Hej, może na wstępie napiszę coś o sobie. Mam na imię Adam i od razu dziękuję tobie że poświęcasz swój czas na przeczytanie tego, chciałem tylko zostawić tutaj cząstkę siebie, moich przeżyć i tego co czuję.
Policjanci z sekcji kryminalnej VI Komisariatu Policji w Krakowie zatrzymali trzech dealerów narkotyków. Przy handlarzach zabezpieczono narkotyki o wartości około 3 tys. zł oraz 270 sfałszowanych kart telefonicznych.
Trzech dealerów narkotyków zatrzymali policjanci z sekcji kryminalnej VI Komisariatu Policji w Krakowie.
Przy handlarzach znaleziono narkotyki o wartości około 3 tys. zł (30 g amfetaminy i 100 tabletek ekstazy) oraz 270 sfałszowanych kart telefonicznych. Przestępcy działali na os. Na Kozłówce.
Policjanci zwrócili uwagę na samochód marki Ford, który od pewnego czasu zaczął się pojawiać w okolicy. Mężczyzn obserwowano, aż udało się urządzić zasadzkę i zatrzymać podejrzanych.
Schwytani dealerzy są mieszkańcami Krakowa w wieku 28, 30 i 47 lat. Najstarszemu z zatrzymanych postawiono zarzut posiadania znacznych ilości narkotyków, za co grozi do pięciu lat więzienia.
Hej, może na wstępie napiszę coś o sobie. Mam na imię Adam i od razu dziękuję tobie że poświęcasz swój czas na przeczytanie tego, chciałem tylko zostawić tutaj cząstkę siebie, moich przeżyć i tego co czuję.
Dobry humor, wypoczęty , wszystko w jak najlepszym porządeczku, ładny park, świetna pogoda.
Oczekiwana przesyłka z RC przyszła... Pozostało tylko zaplanować dzień i dawkę...
Padło na sobotnie popołudnie . Pogoda dopisała , w pt. podzieliliśmy hometa po 35 mg i każdy zabrał swoją część. Z uwagi na dopołudniowe zajęcia, postanowiliśmy zjeść osobno w podobnych odstępach czasu.
(T=0)
Moje 35mg rozeszło się pod językiem ok pół godziny wcześniej niż kumpla.Zostało solidnie zapite sokiem porzeczkowym. Po kilku chwilach poczułem narastające napięcie i lekkie podenerwowanie.
poczucie bezpieczeństwa i swojskości związane ze fajnymi znanymi miejscami-własny pokój,dom mojej Babci,w końcu mieszkanie dziewczyny, ciekawość i pewne nadzieje wiązane z działaniem nasion
TR przeniesiony z forum hyperreal.info
A działo się to wszystko w pewien lipcowy słoneczny dzień roku pańskiego 2006...
Dobry nastrój
Jesienne popołudnie październik 2007 roku, po 3 tygodniach złotej polskiej jesieni nadszedl czas oderwać moja smukłą 2 metrową, pełną pachnących lepkich kwiatów istotę od matki ziemi, postanowiłam zachmurzyć niebo aby mój opiekun wreszcie znalazł powód uwolnienia moich korzenii z gruntu za szopką i zaniósł mnie na stryszek abym tam w zacienieniu mogła odpocząć uwieszona na więźbie i dała spłynąć ostatnim sokom do kwiatu aby nie zabrakło podstawy. M przyszedł do mnie pod osłona nocy i w ukryciu starannie poprzycinał wszystkie listki tak jak scina się włosy gdy posiądą już swoja mądrośc.