Wojna z ''bongami'' - państwowy cyberterroryzm?

Czegoż to jeszcze nie wymyśli mafijna DEA?

Anonim

Kategorie

Źródło

www.security.pl

Odsłony

5258
Od wczoraj amerykańska agencja d/s walki z narkomanią (DEA) zaatakowała strony sklepów sprzedających (skąd inąd legalne) fajki wodne - zwane "bongami") oraz inne gadżety związane z ruchem rastafariańskim.

Przedstawiciele DEA tłumaczą pierwszy w historii oficjalny cyberatak prowadzony przez amerykańską agencję rządową tym, iż fajki wodne używane są przez osoby palącę marijuanę.

Atak poprzez DNS-spoofing powoduje iż osoby zainteresowane wejściem na witrynę, któregoś z "wciągniętych na listę" sklepów trafiają de facto na strony serwera DEA, który wyświetla następującą treść:

"By application of the United States Drug Enforcement Administration, the website you are attempting to visit has been restrained by the United States District Court for the Western District of Pennsylvania pursuant to Title 21, United States Code, Section 853(e)(1)(A)."

Basically these websites have been subjected to criminal forfeiture:

TITLE 21 > CHAPTER 13 > SUBCHAPTER I > Part D > Sec. 853.
Sec. 853. - Criminal forfeitures

(e) Protective orders

(1) Upon application of the United States, the court may enter a restraining order or injunction, require the execution of a satisfactory performance bond, or take any other action to preserve the availability of property described in subsection (a) of this section for forfeiture under this section -

(A) upon the filing of an indictment or information charging a violation of this subchapter or subchapter II of this chapter for which criminal forfeiture may be ordered under this section and alleging that the property with respect to which the order is sought would, in the event of conviction, be subject to forfeiture under this section

Adresy IP komputerów łączących się z tymi stronami są logowane przez DEA.

Amerykańscy obrońcy praw obywatelskich uważają akcję DEA za bezprecedensowy akt cyberterroryzmu i haniebny przykład cenzurowania Internetu.

Prawnicy firm będących właścicielami sklepów przygotowują pozwy do sądów. Ich zdaniem agencja rządowa utrudnia im prowadzenie legalnego biznesu, co jest niezgodne z szeregiem przepisów obowiązujących w USA, a w tym z konstytucją.

Okazuje się, iż atak DEA nie we wszystkich przypadkach jest skuteczny. Na skutek złego przygotowania ataku wielu Internautów trafia na strony sklepów - zamiast na stronę przygotowaną przez DEA.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

senator (niezweryfikowany)

dea , co ? ty kurwo!!!!!
Włodzimierz Cza... (niezweryfikowany)

w stanach i kanadzie jest teraz goraca debata na ten temat, wystarczy poczytac Cannabisnews.com
Gość (niezweryfikowany)

w sumie to przejebane mają tam w USA...
Tomoraminium (niezweryfikowany)

PIERDOLIĆ USA I ICH PIERDOLONE DEA!!!
5t3yk4fk4 (niezweryfikowany)

PIERDOLIĆ USA I ICH PIERDOLONE DEA!!!
QrA (niezweryfikowany)

PIERDOLIĆ USA I ICH PIERDOLONE DEA!!!
xXx (niezweryfikowany)

wolne zarty - niedloogo ten zandarm swiatowego pokoju i moralnosci bedzie nam dyktowal co wolno a czego nie. masakra.
serfer (niezweryfikowany)

jaja totalne, ale co tam, fajne bongo samemu mozna zrobic;) (ahh wodospady :P)
blablabla (niezweryfikowany)

Dea już nie ma co robić. <br>lada dzień będą sprzątać ludzi z ulicy za <br>picie pomaranczowej fanty, bo bardzo ja lubia <br>marijuana usersi. <br> <br>W sumie za skarpety tez powinni scigac, bo marijuana users tez chodzą w skarpetach. <br> <br>Jak tak dalej pójdzie, to bedzie trzeba płacić podatek od każdego przespacerowanego metra... <br> <br> <br>...w sumie za spacerowanie też powinni ścigać, bo marijuana users bardzo lubią spacerować. <br> <br>
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Po powrocie do domu przez pół dnia bolała mnie głowa, licząc na to, że sam ból przejdzie, do wieczora nie robiłem z nim nic, dopiero półtorej godziny przed zażyciem DXM postanowiłem władować w siebie paracetamol (2 tabletki 500mg) i wypić słabą kawę, była to gdzieś prawie 22:00, humor zaczął dopisywać, bo nic mnie nie bolało, byłem odprężony, gotowy na tripa, wszystko działo się w moim pokoju, większość tego co się działo pisałem na komputerze, żeby mieć ogólnie rozpisane, jednak na czas podróży na łóżku stwierdziłem, że nie będę z niego wstawał i powołam się na swoją pamięć.

Czas zacząć od godziny zażycia, zacząłem od 23:12, co 5 minut miało być po jednym listku (10 tabletek), jednak czasem zapomniałem i ogólnie 2 listki wziąłem w odstępach 10 minutowych, warto dodać, iż po dawce 450mg (jedna paczka) zrobiłem sobie 15 minut przerwy, ostatni listek zażyłem o 00:05, za godzinę zero przyjmuję sobie 00:13, wtedy zaczynałem czuć pierwsze efekty.

  • Marihuana


  • nazwa substancji - dropsy kolorki, baczka (ecstasy i marihuana - redaktorka)

  • poziom doświadczenia użytkownika - hehe .. zaawansowany :) (już nie dziewice - redaktorka)

  • dawka - 3 dropsy , 2 doustnie jeden w nocha ..

  • "set & setting" - dwa światy ...

  • efekty - piekne czarne oczy :) delikatnie zmieniona twarz, błogostan


  • Benzydamina
  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Pierwszy raz

trip wynikł z nagłej potrzeby "zaćpania" czegokolwiek przez naszą dwójkę. zniecierpliwienie, delikatnie podniecenie. Najważniejsza część tripa odbywała się na totalnym "zadupiu" - droga na szczyt wzgórza na południu Polski.

Wakacje 2014, lipiec.

 

Dwójka nas była, obaj płci męskiej. Tego dnia właśnie przyjechaliśmy do Milówki - mała wieś w powiecie Żywieckim, bardzo przyjemna, jeżeli chodzi o krótki wypoczynek. Nasza kwatera, co istotne dla dalszej części opowieści, znajdowała się 650 metrów nad poziomem morza, a droga od "rynku" (czyli najbliższe oznaki cywilizacji) to około 2 kilometry. Owa droga prowadziła przez pola (piękne widoki, swoją drogą), dwa, czy trzy razy trzeba było przejść przez zagęszczenie drzew przypominające mały las.

  • Ayahuasca

W rolach głównych:


Kuba, Piotr, Ja (imiona zmienione). Wszyscy trzej mieliśmy doświadczenia z

grzybami (Kuba maks. 40, Piotr maks. 50, Ja maks. 80), a Ja dodatkowo z kwasem

(maks. ok 300 mikrogramów).


Ayahuasca (proporcje na 3 osoby):



  • 30g kory korzenia Mimosa hostilis

  • 15g nasion Peganum harmala