Włochy: 60 kg kokainy przechwycono w Kalabrii

Sześćdziesiąt kilogramów czystej kokainy o wartości przekraczającej 3 mln euro przechwyciła we wtorek brygada antynarkotykowa policji finansowej w Catanzaro, stolicy regionu Kalabria w południowych Włoszech.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP, 22.04.2003

Odsłony

1416
Narkotyk pomogły wykryć przeszkolone psy policyjne podczas kontroli samochodu na stacji benzynowej. W pojeździe było 60 pojemników z narkotykiem. Zatrzymano pochodzących z Kalabrii dwóch kierowców.

Zarekwirowana kokaina, której czystość chemicy policyjni ocenili na 95 proc., pochodzi z Ameryki Łacińskiej.

Policja utrzymuje, że po obróbce w Kalabrii narkotyk miał trafić do handlarzy narkotyków w północnych Włoszech.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Pulpitek (niezweryfikowany)

No to chlopaki beda mieli braki w kokainie :(
SQ (niezweryfikowany)

No to chlopaki beda mieli braki w kokainie :(
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Pewnego piątkowego wieczora, zadzwoniłem do kumpla (nazywajmy go "G") i zaproponowałem wspólne zapodawanie oparów konopnych drogą inhalacji dopłucnej. Mimo początkowych wątpliwości i oporów (ze względu na braki finansowe), G w końcu nastawił się pozytywnie do całej sprawy. Wcześniej spożywaliśmy w garażu konopie w postaci toposów, oraz grudy haszu, używając zwykłej lufki szklanej, więc tym razem postanowiliśmy spróbować innej metody. G wspomniał, że kumpel opowiadał mu jak to przypalali konopie przy pomocy tak zwanego "bociana".

  • MDMA (Ecstasy)
  • Powój hawajski
  • Pozytywne przeżycie

wieczór w polskim getcie

Była to moja pierwsza przygoda z powojem, nie pamiętam wszystkich szczegółów, ale postaram się opisać ją najdokładniej jak potrafię.

 

  • Marihuana

Smażonko za granicą

Zielsko jaram od ładnych kliku lat a mam ich 19.I wydaje mi sie że jestem doświadczony w te klocki.Mam wiele ciekawych historii ale ta wydaje mi sie najbardziej "egzotyczna".Haszyszu ogólnie za często nie jaram bo strasznie ryje mi banie,przez tydzień po tym jestem strasznie apatyczny.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Nie bałem się kwasu. Okoliczności były piękne, pogoda sprzyjała, towarzystwo tylko jednej skwaszonej osoby.

Vitam, z góry narzucmy mi imię Maciek a mojej dziewczynie Wioletta. Tak więc postanowiliśmy wybrać się na wycieczkę, taką psychodeliczna, planowaliśmy to od dawna a jednak ona miala z tym styczność 1szy raz, ja trzeci ale po ponad rocznym detoxie, nie wiedziałem czego mam się spodziewać. Nie uważam siebie za doświadczonego w psychodelikach. Same kartony które mieliśmy to byly hoffmany, ona miala takie piękne słoneczko, ja trójkąt illuminati, świetne blottery i nawet one miały te symboliczne znaczenie.. :)