Wiceminister zdrowia: lekarze zbyt rzadko przepisują opioidy

"Jako lekarzowi wstyd mi za kolegów, którzy nie przepisują opioidów z kompletnie nieracjonalnych powodów. Nie może tego tłumaczyć strach przed normalnym lekiem zarejestrowanym, działającym, bardzo bezpiecznym. Jedynym, smutnym wytłumaczeniem jest niewiedza."

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rynek Seniora/PAP

Odsłony

321

Lekarze zbyt rzadko korzystają z możliwości przepisywania pacjentom skutecznych leków przeciwbólowych, np. opioidów - ocenił we wtorek (14 marca) wiceminister zdrowia Marek Tombarkiewicz. Zapewnił, że resort zdrowia chce poprawić dostępność pacjentów do skutecznego leczenia bólu.

We wtorek wiceminister uczestniczył w konferencji "Jak wdrożyć w praktyce zapis ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta w obszarze leczenia bólu?" organizowanej przez Fundację Wygrajmy Zdrowie, Koalicję na rzecz Walki z Bólem oraz Fundację Eksperci dla Zdrowia. Sejm uchwalił ustawę w lutym; Tombarkiewicz powiedział, że resort rozpoczął już prace nad rozporządzeniami do niej.

"Jako lekarzowi wstyd mi za kolegów"

Jak ocenił wiceminister, lekarze zbyt rzadko korzystają z możliwości ordynowania pacjentom skutecznych leków przeciwbólowych, np. opioidów.

- Jako lekarzowi wstyd mi za kolegów, którzy nie przepisują opioidów z kompletnie nieracjonalnych powodów. Nie może (tego tłumaczyć - PAP) strach przed normalnym lekiem zarejestrowanym, działającym, bardzo bezpiecznym. Jedynym, smutnym wytłumaczeniem jest niewiedza - powiedział wiceminister.

- Nie ma przypadków uzależnienia pacjenta leczonego z powodu bólu poprzez leki opioidowe - podkreślił.

Używamy opioidów dziesięciokrotnie rzadziej niż w Niemczech

Również eksperci i przedstawiciele organizacji pacjenckich obecni na konferencji wskazywali, że cierpiący chorzy zbyt rzadko otrzymują opioidy.

- Używamy opioidów dziesięciokrotnie mniej niż w Niemczech i pięciokrotnie mniej niż w Czechach - powiedział dr n.med. Jarosław Woroń z Kliniki Intensywnej Terapii Interdyscyplinarnej UJ CM.

- Dzisiaj mamy dokładnie wszystkie leki, które są niezbędne do prawidłowego, skutecznego leczenia bólu u blisko 100 procent pacjentów, którzy z powodu takiego bólu cierpią. Nie ma jakiegokolwiek powodu, żeby polski pacjent był leczony gorzej niż pacjent w (innych krajach) Unii Europejskiej i gdziekolwiek indziej - powiedział Woroń.

Dodał, że problemem w leczeniu bólu jest również to, że pacjenci sami stosując leki przeciwbólowe uszkadzają sobie różne organy, co np. w przypadku niewydolności nerek utrudnia opioidoterapię.

Będzie karta oceny nasilenia bólu

Pod koniec lutego Sejm uchwalił ustawę, zgodnie z którą prawo do leczenia bólu będzie przysługiwało już nie tylko osobom w stanie terminalnym, ale każdemu pacjentowi bez względu na jego wiek i źródło bólu. Znaczenia nie będzie też miało to, czy chory aktualnie przebywa w szpitalu, czy np. jest pod opieką lekarza podstawowej opieki zdrowotnej.

Tombarkiewicz zapewnił, że w resorcie zdrowia rozpoczęły się już prace nad rozporządzeniami do tej ustawy.

Wiceminister powiedział, że w rozporządzeniu znajdzie się m.in. zaproponowana przez ekspertów karta podstawowej oceny nasilenia bólu, która ma stać się elementem dokumentacji medycznej pacjenta. Na karcie zamieszczona jest skala, na której chory będzie mógł oznaczyć natężenie bólu, odnotowywany będzie też m.in. rodzaj bólu (np. ostry, napadowy) oraz jego wpływ na jakość życia (np. na sen, pracę zawodową).

Tombarkiewicz poinformował, że ministerstwo rozważa też utworzenie jednego lub dwóch klinicznych centrów eksperckich, w których pomoc otrzymywaliby pacjenci w najcięższych przypadkach bardzo opornego bólu.

Oceń treść:

Average: 8.7 (3 votes)

Komentarze

P o p (niezweryfikowany)

Brawo tak dalej
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Marihuana
  • THC

humor gituwa bo zaraz się fajnie ukopce, podekscytowanie, własny pokój i miejscówka do jarania

20:00

Dzień, jak codzień po ciężkim dniu nauki postanowiłem się trochę znieczulić, a akurat była ku temu świetna okazja bo kilka godzin wcześniej dostałem maila, że moja paczuszka ze świeżą amnezją dojechała do paczkomatu. Skończyłem robić zadanka i z lekką dozą niepokoju udałem się odebrać łakocie.

20:40

  • Dekstrometorfan
  • Oksybutynina

Set & Setting: maj roku 2010, dobry humor, ciekawość przed nieznanym, wolny dom kumpla.

Dawkowanie: we trójke każdy po 35mg oksybutyniny (7 tabsów Ditropanu) oraz 20 acodin'u (później).

Wiek i doświadczenie: 17 lat, alkohol etylowy, dekstrometorfan, thc, benzydamina, dimenhydrynat, mirystycyna, mieszanki ziół (dopy).

Opis trip’u:

  • Inne
  • Pierwszy raz

Spontan. Nastawienie: mieszanka wielkiego przerażenia z jeszcze większą ciekawością. Start: piwnica w bloku Z, przejście długą drogą, dom T. Nastój: dobry, lekko przestraszona. Otoczenie: najlepszy przyjaciel (T) i jego kumpel (Z).

Lato, upał, oczekiwanie na ukochanego (był w Irandii). Nagle dzwoni telefon. T, ogarnia mnie, że ma coś dobrego i że chce pokazać mi coś czego nigdy pewnie nie będę miała okazji przeżyć. Jeśli chodzi o jakie kowiek doświadczenie na tamten czas to mogę powiedzieć, że często piłam alko i popalałam papierosy, więc ciężko było mi od razu zgodzić się na to by spróbować lub nie. Ciekawość jak zawsze zwyciężyła, było koło 20.30 więc poszłam szybko z domu by nikt mnie nie zatrzymał.