Watykan: świat kapituluje wobec narkotyków, nie wobec liberalizacji

Przerywamy wszystkie programy, aby nadać pilną wiadomość: Watykan nadal bezkompromisowy wobec Szatana siedzącego w narkotykach.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Radio Watykańskie

Odsłony

148

Watykan przeciw liberalizacji narkotyków

Stolica Apostolska zdecydowanie sprzeciwia się jakiejkolwiek liberalizacji handlu narkotykami, w tym marihuaną. Dał temu wyraz prefekt watykańskiej Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju. Wskazuje on na negatywne skutki uboczne, konsekwencje społeczne i tworzenie niebezpiecznych wzorców zachowań, w których najważniejszym staje się natychmiastowe zaspokojenie pragnień. Kard. Peter Turkson wspomina też o poważnej odpowiedzialność instytucji publicznych, które przyzwalają na rozwój szkodliwych patologii.

Szef watykańskiej dykasterii przyznaje, że narkomania to zjawisko bardzo złożone, o którym decyduje wiele różnych czynników: brak rodziny, presja społeczna, propaganda handlarzy, żądza nowych doświadczeń. Pokazuje to, jak szerokie i różnorodne musi być przeciwdziałanie temu zjawisku. Kluczowym elementem musi być jednak edukacja, towarzyszenie młodym, aby mogli spełniać swe marzenia i wykorzystywać swój potencjał – przypomina kard. Turkson. Okazją do zabrania głosu w tej sprawie był obchodzony wczoraj Światowy Dzień Walki z Narkomanią i Nielegalnym Handlem Narkotykami.

Świat kapituluje wobec narkotyków

Współczesne społeczeństwa kapitulują wobec plagi narkomanii – alarmuje Luciano Squillaci, przewodniczący Włoskiej Federacji Wspólnot Terapeutycznych, które pomagają narkomanom w wyzwoleniu się z nałogu. Podkreśla, że dominująca dziś mentalność konsumpcyjna oraz kultura odrzucenia przejawia się również w podejściu do narkomanii. Traktuje się ją jako coś nieuchronnego. W takich warunkach ryzyko popadnięcia w nałóg jest bardzo wysokie. Sprzyja też temu coraz łatwiejszy dostęp do substancji odurzających – mówi Luciano Squillaci.

„Co roku odnotowuje się pojawienie na rynku ponad 110 nowych narkotyków syntetycznych. Jest to bardzo niepokojące, bo dziś wystarczy poszperać trochę w internecie, aby nabyć za niewielką cenę różne narkotyki syntetyczne, czy ich składniki, które ostatecznie są jeszcze bardziej szkodliwe niż narkotyki klasyczne. A przy tym wciąż wzrasta spożycie kokainy. Z wielką mocą powraca też heroina” – powiedział Luciano Squillaci.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Katastrofa
  • Mefedron
  • Metedron
  • Odrzucone TR

Trafiłem na ta strone po raz pierwszy.... Pamiętam jak już skonczyłem branie czegokolwiek szczególnie w takich ilościach jak kiedyś...czyli naprawde duzo po 10 piguł na Stwierdziłem ze palic szajsu jakiegos nie bede albo ziolo albo nic ale czemu nie sprobowac proszku albo tabletek z dopalaczy skoro lsd czy mdma jadłem... no i pojechaliśmy.... Trafiliśmy z kolegami na miasto akurat mieliśmy 40 zł i nie wiedzielismy czy sie napic czy co....no to zaprtoponowałem zebysmy walneli sobie coco-mint...akurat promocja nabój po 10 złtych nas czterech...

  • Marihuana

Był to jeden z weekendów w wakacje 2003. Zaczeło się w piątek, wiadomo jak każdy weekend. do wyboru mam dwie opcje: impreaz housowa albo wyjazd na dziełke z ekipą, wybieram tą pierwszą zwłaszcza, że opcja działkowa jest aktualna cały weekend. a jak impreza to trzeba jechać do sklepu--->telefon--->dojazd, odbiór--->powrót, wszystko w 15min. bez problemów. zakupiliśmy z kumplem jedną sztukę fety, 6 draży i funfa(5g zioła)-wszystko dla nas dwóch- i czekamy do godziny wyjścia. ustawiliśmy się o 21 z nim i z kumplem z lachą.

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Mieszkanie znajomego, spokojna muzyka ambient, bardzo pozytywne nastawienie

Przez ostatni rok wielokrotnie próbowałem lsd, jednak jak dotąd nie miałem okazji spróbować dawki większej niż 200µg. Tym razem wraz z trójką znajomych stwierdziliśmy że spróbujemy trochę podnieść poprzeczkę. Około 21:00 pod mój język trafiły blottery  o łącznej sumie niemal 300µg.

  • Marihuana
  • Powój hawajski
  • Przeżycie mistyczne

Wieczór/noc, pokój, muzyka (kompilacja psychedeliczna).

Całkiem niedawno, bo kilka dni temu, po śmierci mojej mamy, wybrałem się w nocną wyprawę pod przewodnictwem tej rosliny. Pestki dotarły do mnie z Holandii, w sumie ponad 30. Wcześniej próbowałem na nich podróżować, ale było to stosunkowo krótko po wyprawie na LSD, więc efekt był tamtym razem mocno wypłaszczony. Po zachowaniu odpowiedniego czasu odpoczynku postanowiłem ponownie przywitać się z Duchem tej rośliny.