Cześć wszystkim...
W całym narazie krótkim życiu nie brałem nic innego oprócz trawki. Opisze wam moich kilka przygod ktore pamietam.
Zaczynam...
Rok: 2004
Dni: okolice jesieni
Zaparkowany w parku w rejonie szkoły w Dębem Wielkim skuter wydał się podejrzany policjantom z Zespołu Patrolowo Interwencyjnego Komisariatu Policji w Halinowie. Pod siedzeniem kierowcy znajdował się pakunek z dwoma torebkami z białym proszkiem....
Zaparkowany w parku w rejonie szkoły w Dębem Wielkim skuter wydał się podejrzany policjantom z Zespołu Patrolowo Interwencyjnego Komisariatu Policji w Halinowie. Pod siedzeniem kierowcy znajdował się pakunek z dwoma torebkami z białym proszkiem. Okazało się, że jest to w sumie kilkadziesiąt gramów mefedronu i amfetaminy. Zarzut karny posiadania znacznej ilości środków odurzających usłyszał właściciel skutera, którym okazał się 26-letni mieszkaniec Łomianek. Podejrzany przyznał się do posiadania narkotyków i dobrowolnie poddał się karze.
Policjanci z zespołu patrolowo interwencyjnego patrolowali rejon parku w Dębem Wielkim. W pewnej chwili zauważyli skuter zaparkowany między drzewami. Policjanci postanowili sprawdzić do kogo należy jednoślad. Sprawdzając skuter policjanci zobaczyli pod siedzeniem kierowcy ofoliowany i otaśmowany pakunek.
Policjanci podejrzewając, że w środku mogą znajdować się narkotyki, postanowili poczekać na właściciela jednośladu. Mężczyzna, który po kilku minutach podszedł do skutera, był zaskoczony obecnością mundurowych.
Policjanci sprawdzili pakunek, w którym znajdował się dwie torebki z białym proszkiem. Badanie narkotesterem wykazało, że jest to mefedron i amfetamina. W sumie do policyjnego depozytu trafiło ponad 30 gramów narkotyków.
Do policyjnego aresztu trafił właściciel skutera, którym był 26-letni mieszkaniec Łomianek. Podczas kolejnych czynności procesowych w sprawie, 26-latkowi przedstawiono zarzut karny posiadania znacznej ilości środków odurzających.
Podejrzany przyznał się do popełnienia przestępstwa narkotykowego i dobrowolnie poddał się karze.
Cześć wszystkim...
W całym narazie krótkim życiu nie brałem nic innego oprócz trawki. Opisze wam moich kilka przygod ktore pamietam.
Zaczynam...
Rok: 2004
Dni: okolice jesieni
Dom rodzinny, restauracja, potem ponownie dom i ciepłe łóżko. Tylko laptop, ja i moje smakołyki. :)
T+0 (23:25) - Wsypuję do kawałka chusteczki około 200mg 4-FMA. Mam już wagę w oczach, więc wiem ile to i raczej nie przedobrzę. Zawijam w cukiereczka, ale z 'otwarciem' z jednej strony, dokręcam i górna część odczłonowuje się. Połykam bombkę i zapijam colą
Pozytywne nastawienie, lekki niepokój ale i ciekawość. Miejscem przeżycia był nieduży pokój w bezpiecznym miejscu. Obecność przyjaciela/opiekuna.
Zdarzenie miało miejsce ponad rok temu, w czasie trwania wakacji.
Wszystko to co zawiera poniższy TR zdarzyło się w ciągu 30 minut.
Zbieżność osób i nazwisk przypadkowa.
Przejdę od razu do rzeczy bez zbędnego pitolenia. Na początku z moją opiekunką zapaliliśmy po nie dużej ilości MJ. Szczerrze mówiąc, miałem nadzieję, że polepszy to moje nastawienie i drobny strach, który gdzieś tam kołatał mi się po głowie. Nie pamiętam ile dokładnie przyjąłem DMT, mogło to być ok 50 mg, może nawt 60 mg tematu.
Zimny wrześniowy dzień 6 lat temu, A.D. 2011. Ekscytacja przed pierwszym występem jako DJ. Rozkręcająca się psychoza paranoidalna z rodzaju psychodelicznego flashbacka. Szał zwierzęcia, które opanowane lękiem atakuje.
"Kra, kra!" [...] Tego ranka wrony krakały jakoś tak osobliwie, jakby się antropomorfizowały, a człowiek-gawron dął w swój kruczoczarny dziób. Muzyka w telefonie też brzmiała nad wyraz krystalicznie, ostro, maleńki koncercik rozgrywał się w mojej rozgorzałej percepcji, ambientowe połacie przy zimnej, wrześniowej kałuży. Czekałam na pociąg. Przeszłam przez dziurę w siatce w stronę torów, było rano, to jeszcze za wcześnie na policyjne atrakcje, nikt nie był w stanie mnie przyfilować. Pociąg zatrzymał się z przeraźliwym świstem, zatkałam uszy tak mocno jak to było tylko możliwe.
Komentarze