W Pruszkowie zlikwidowano laboratorium amfetaminy

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego zlikwidowali podczas weekendu w Pruszkowie (Mazowsze) laboratorium zajmujące się produkcją amfetaminy - poinformowała w poniedziałek Komenda Wojewódzka Policji w Warszawie

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP, 28.07.2003

Odsłony

3375
W laboratorium było pięć linii produkcyjnych. Ich uruchomienie umożliwiłoby produkcję 30 kilogramów amfetaminy w ciągu jednego, 48-godzinnego cyklu. Półprodukty sprowadzano z Litwy, a amfetamina miała iść na rynek skandynawski.

Laboratorium mieściło się w budynku mieszkalnym, miało filtry kominowe, które zatrzymywały charakterystyczny zapach towarzyszący produkcji narkotyków.

Policjanci zatrzymali mieszkańca Pruszkowa Sylwestra W., którego potem sąd aresztował. Policja postawiła mu zarzut produkcji i usiłowania wprowadzenia do obrotu znacznej ilości środka odurzającego. Centralne Biuro Śledcze zapowiada zatrzymania kolejnych osób w związku z tą sprawą.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

pdszm (niezweryfikowany)
czy wprowadzanie do obrotu poza granicami polszy, jest w polszy karane jako wprowadzanie do obrotu? i czy producent bedzie w obronie wlasnego tylka odowadnial, ze sprzedawal za granice :))
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina

Nazwa substancji: Benzydamini hydrochloridum :)




  • Grzyby halucynogenne
  • Grzyby Psylocybinowe
  • Tripraport

Długo wyczekiwany moment ponownego grzybowego tripa, po około 10 latach przerwy. Obozowisko w górach, ognisko, wiata, rzeka, deszcz i wiatr. Główny cel wyjazdowy: zaktualizować wspomnienia związane ze wrzucaniem grzybów za małolata.

Ja i kumpel, leśne obozowisko - wiata, studnia i ognisko. Od rana czilujemy przy ognisku w chłodny, deszczowy i wietrzny dzień. Okoliczności odbiegały nieco od wymarzonych, ale postanowilismy się tym nie zrażać. Ostatni raz zarzucałem grzyby dobre 10 lat temu, a w tym roku naszła mnie niespodziewana chęć zasmakowania głębi psychodelicznego doświadczenia i zweryfikowania tego stanu ze wspomnieniami z przeszłości. Oczekiwałem wglądu w samego siebie oraz podróży, cokolwiek miała ona oznaczać.

  • 4-HO-MET

Nastrój świetny, piękna pogoda, natura, przyroda, spokojne miejsce,. Idealny moment na psychodeliki.

To moje drugie podejście do 4-HO-MET i do pisania tripraportu o tej substancji. Nie byłam szczególnie zachwycona pierwszym zażyciem, było to 25 mg, ale sytuację zapamiętam jako rzecz przyjemną i miłą. Tyle, że nie tak głęboką jak po LSD.  Bardzo dużo radości, śmiechu, jak po gandzi, ale troszkę bardziej duchowo-energetyczne doznanie.

To było w marcu. Od tamtej pory prócz marihuany i raz amfetaminy nie było nic, aż znalazł się dostęp do 4-HO-MET. Zakupiłam od razu 250 mg, na pół z współlokatorką. Konsystenacja mąki, tak zwany fumaran, czyli biały, drobny pyłek/proszek. 

randomness