REKLAMA




W okienku ciągle można wymienić igły i strzykawki

Nie dziel się sprzętem. Sam przygotowuj swoją dawkę narkotyku. Jeśli możesz zrób zapasy. To tylko niektóre z porad dla osób uzależnionych od substancji psychoaktywnych na czas epidemii. Jak działają punkty redukcji szkód w tym czasie?

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Krytyka Polityczna
Dawid Krawczyk
Komentarz [H]yperreala: 
W okienku osoby korzystające z pomocy mogą dostać również ciepły posiłek i napój. – Cały czas służymy też informacją – podkreśla Wodowski. W tym tygodniu dwoje klientów, którzy zeskłotowali pustostan zostało z niego wyrzuconych. W punkcie mogli dowiedzieć się, gdzie szukać pomocy. Krakowski drop-in musiał dostosować tryb funkcjonowania do warunków epidemii, ale po podjęciu niezbędnych kroków i ograniczeniu funkcjonowania jest gotowy na dalsze świadczenie pomocy i na chwilę obecną nie grozi mu zamknięcie.

Odsłony

190

Nie dziel się sprzętem. Sam przygotowuj swoją dawkę narkotyku. Jeśli możesz zrób zapasy. To tylko niektóre z porad dla osób uzależnionych od substancji psychoaktywnych na czas epidemii. Jak działają punkty redukcji szkód w tym czasie?

Koronawirusem zakazić może się każdy. Pozytywne wyniki testów odnotowano u dzieci, dorosłych i seniorów. Chorują celebryci i osoby zupełnie anonimowe. – Nie ma znaczenia kim jesteś, skąd pochodzisz, wszyscy jesteśmy w tym razem – mówi Gal Gadot, izraelska aktorka i modelka, w filmie który nagrała komórką.

Wszyscy jesteśmy w tym razem, ale zupełnie inaczej epidemii doświadcza hollywoodzka aktorka, a inaczej pracownice fabryk, o których pisze Maja Staśko, czy osoby bezdomne, z którymi pracuje Agata Nosal-Ikonowicz z Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej. Epidemia w szczególny sposób oddziałuje również na osoby uzależnione od substancji psychoaktywnych.

Międzynarodowa sieć osób, które używają narkotyków (International Network of People Who Use Drugs – INPUD) przygotowała specjalny poradnik. Dowiedzieć można się z niego przed jakimi wyzwaniami stoją dzisiaj osoby uzależnione. „Jeżeli masz pieniądze, spróbuj zaopatrzyć się w zapasy substancji, których używasz, zanim sytuacja ulegnie dalszemu pogorszeniu” – piszą autorzy poradnika. Zachęcają wszystkie osoby, których dotyczy, żeby zachowywały higienę na najwyższym poziomie: nie dziel się sprzętem; sam przygotowuj swoją dawkę narkotyku; zaopatrz się w czysty sprzęt.

INPUD przypomina również, że „(…) osoby z osłabionym układem odpornościowym, chorobami płuc i innymi wcześniej występującymi schorzeniami są bardziej narażone na ryzyko zachorowania na COVID19”. Kilka pozycji w poradniku poświęconych jest programom substytucyjnym i punktom pomocowym. INPUD ostrzega, że warto przygotować się na ich ewentualne zamknięcie.

Zadzwoniłem do punktu w Warszawie, gdzie osoby uzależnione od opiatów korzystają z leczenia substytucyjnego, żeby dowiedzieć się jak sytuacja wygląda w czasie kryzysu epidemicznego. Dzięki dziennej dawce metadonu lub buprenorfiny osoby uzależnione mogą funkcjonować podobnie do tych, którzy nie zmagają się z uzależnieniem. Leki substytucyjne to wciąż opioidy, ale nie zapewniają narkotycznego „haju” oraz są dużo mniej szkodliwe niż opiaty dostępne na ulicy.

– Zmieniliśmy trochę reguły. Wydajemy lek substytucyjny w zapasie na dwa tygodnie. Osoby, które mają mniejsze przywileje w programie dostają go na tydzień – mówi dr Piotr Serafin. W Małym Rycerzu, centrum leczenia uzależnień przy Ratuszowej 7, pracuje od dziesięciu lat jako psychiatra.

Zwiększenie ilości substytutu, który pacjenci dostają podczas jednej wizyty pomaga uniknąć kolejek pod punktem. Przed epidemią normalną sytuacją był widok kilkudziesięciu osób tłoczących się przed wejściem. Rozmawiamy w czwartek po południu, na piątek psycholodzy odpowiedzialni w ośrodku za terapię zaplanowali pierwsze sesje za pośrednictwem Skype’a.

– Czy osobom uzależnionym od opiatów są szczególnie narażone na COVID-19? – pytam psychiatry.

– Osoby, które uczestniczą w leczeniu substytucyjnym i korzystają z niego we właściwy sposób, czyli pobierają substytut, nie dobierają [narkotyku – przyp.red.], nie piją alkoholu generalnie mają odporność na tym samym poziomie, co każda zdrowa osoba – tłumaczy dr Serafin. – Szczególnie musimy zadbać o tych pacjentów, którzy mają obniżoną odporność ze względu na wirusa HIV czy marskość wątroby – dodaje.

Mały Rycerz funkcjonuje i nie ma w planach wstrzymywać swojej działalności w czasie epidemii.

Grzegorz Wodowski z MONARU kieruje punktem drop-in w Krakowie przy Krakowskiej 19. Drop-in to miejsce, gdzie osoby uzależnione od narkotyków mogą wpaść, żeby skorzystać z łaźni, pralni, albo po prostu posiedzieć w bezpiecznym i ciepłym miejscu. Na Krakowskiej 19 można też pobrać czysty sprzęt do iniekcji, czyli igły i strzykawki oraz zutylizować wykorzystany sprzęt.

Jak pandemia koronawirusa wpływa na pracę krakowskiego drop-inu? Od ponad tygodnia prace punktu są mocno ograniczone. – Najpierw zdecydowaliśmy się zamknąć łaźnię i spalnię – mówi Wodowski. – Później ograniczyliśmy swoje działania do wydawania czystego sprzętu iniekcyjnego i przyjmowania zakażonego przez okienko w drzwiach – tłumaczy. Drop-in przy Krakowskiej funkcjonuje w pomieszczeniu po aptece, więc specjalne okno do nocnych dyżurów teraz pozwala dobrze dostosować się do warunków epidemii.

W okienku osoby korzystające z pomocy mogą dostać również ciepły posiłek i napój. – Cały czas służymy też informacją – podkreśla Wodowski. W tym tygodniu dwoje klientów, którzy zeskłotowali pustostan zostało z niego wyrzuconych. W punkcie mogli dowiedzieć się, gdzie szukać pomocy.

Krakowski drop-in musiał dostosować tryb funkcjonowania do warunków epidemii, ale po podjęciu niezbędnych kroków i ograniczeniu funkcjonowania jest gotowy na dalsze świadczenie pomocy i na chwilę obecną nie grozi mu zamknięcie.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Set - Podekscytowanie, lekki strach i niepewność przed zażyciem LSD. Paląc marihuanę nadzieja na przedłużenie "tripa". Setting - 4 osoby biorące oraz 1 tripsitter (którego serdecznie pozdrawiam <3), muzyka (link poniżej).

A więc tak, chciałbym zacząć od tego że jest to mój pierwszy post, ja i pierwszy napisany raport na tym forum. Z góry przepraszam za jakieś niedociągnięcia, ale przed tripem postanowiłem że zacznę aktywnie uczestniczyć w funkcjonowaniu forum.

Może się przedstawię

Jestem (M). Od dawien dawna marzyłem o zażyciu mocnej substancji psychodelicznej lecz albo brakowało mi czasu, albo pieniędzy. Poniżej przedstawiam mój dzień w którym zacząłem przygodę z psychodelikami.

Karton o którym mowa kupiłem 2 tygodnie przed zażyciem od zaprzyjaźnionego kumpla.

  • Benzydamina

TRIP REPORT






Na poczatek podsumowanie:


tantum jest calkiem wyjebistym cheap drugiem i to za bardzo niewygorowana cene (2,50zl

saszetka). Moge go porownac spokojnie do gribow ,a nawet powiedziec ze czasami je przewyzsza

. Nie ma zadnych wiekszych skutkow ubocznych i to jest to.





cechy:


  1. rozpierdala galy

  2. po zejsciu nie da sie spac (podobnie jak po fecie)

  3. nie chce sie jesc

  • Dekstrometorfan

S&S : Wolne mieszkanie, przez większą część tripa własny pokój. Aktualnie nieco skacowany po imprezie, nastawienie pozytywne, głównym celem było oderwanie się od codzienności na kilka godzin.

Substancja: Dekstrometorfan 450mg + 300mg,

Wiek: 17 lat Waga: 80 kg

Doświadczenie: THC, Alkohol, Muchomor Czerwony, Gałka muszkatołowa ( bez efektu)

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Bardzo pozytywny humor, cały dzień na czczo, lekkie zmęczenie po przepracowanym tygodniu

 

‌Sytuacja rozgrywała się pod koniec listopada, spadł lekki śnieg karton kurzył się już w szufladzie miesiąc więc postanowiłem że powoli trzeba się szykować na zażycie. W sobotni poranek miałem bardzo dobry humor, szybki telefon do przyjaciela nazwijmy go X i umówieni byliśmy na wieczorny trip.