W Białym Domu znaleziono kokainę. Trwa śledztwo

W niedzielę w Białym Domu w schowku przy wejściu do West Wing, gdzie odwiedzający zostawiają swoje rzeczy przed zwiedzaniem budynku, znaleziono kokainę. Trwa dochodzenie, kto mógł tam zostawić narkotyki.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

41

W niedzielę w Białym Domu w schowku przy wejściu do West Wing, gdzie odwiedzający zostawiają swoje rzeczy przed zwiedzaniem budynku, znaleziono kokainę. Trwa dochodzenie, kto mógł tam zostawić narkotyki.

Biały proszek znaleziono podczas rutynowej kontroli Secret Service w niedzielę wieczorem.

Rzecznik Secret Service nie odpowiedział od razu na prośby o komentarz. Potwierdził jedynie, że znaleziony proszek to kokaina.

W pomieszczeniu, z którego korzystali pracownicy i goście, w niedzielę wieczorem znaleziono woreczek narkotyku wielkości dziesięciocentówki, jak poinformowało NBC News źródło zaznajomione z dochodzeniem.

Znalezisko doprowadziło również do krótkiej ewakuacji Białego Domu i zamknięcia części kompleksu.

Prezydenta Joe Bidena i jego rodziny, w tym niegdyś uzależnionego od narkotyków syna, Huntera Bidena - nie było wtedy na miejscu. Wrócili do Białego Domu we wtorek po spędzeniu świątecznego weekendu na rekolekcjach prezydenckich w Camp David w stanie Maryland.

Trwa dochodzenie w celu ustalenia, kto mógł zostawić kokainę w schowku.

Secret Service prowadzi śledztwo, który obejmuje skanowanie nagrań z monitoringu i dzienników wejść w celu ustalenia, kto miał dostęp do miejsca, gdzie znaleziono narkotyk.

Pytanie, jak długo narkotyk tam leżał, będzie kluczowe ze względu na dużą liczbę osób odwiedzających to miejsce.

Urzędnicy prezydenckiej administracji mogą oferować przyjaciołom i członkom rodziny wycieczki po części zachodniego skrzydła, w którym mieści się Gabinet Owalny. Osoby, które nie są członkami personelu, przed rozpoczęciem zwiedzania muszą zostawić sprzęt elektroniczny i inne rzeczy w schowkach.

Według Białego Domu tylko w marcu zarejestrowano ponad 4000 zgłoszeń na wycieczki do West Wing.

Rzeczniczka Białego Domu Karine Jean-Pierre wyraziła przekonanie, że "Secret Service dotrze do sedna tej sprawy”.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Bardzo dobre samopoczucie, obcowanie ze wspaniałymi i zaufanymi ludźmi, otoczenie to piękna i zielona kraina w środku lasu nad jeziorem.

Opisane poniżej wydarzenia nie miały miejsca… przecież to zbyt piękne by było prawdziwe…

 

Żyłem wyjazdem od momentu, kiedy dowiedziałem się, że będę mógł się tam pojawić. Jednak przedostatnie dwa tygodnie to był istny mindfuck. Myślami byłem już na miejscu, wyobrażałem sobie okolice, ludzi i to co będziemy tam robić, jak będziemy wspólnie spędzać czas.

  • Kodeina
  • Problemy zdrowotne

W momencie zażywania:Toaleta w Galerii Handlowej. Jak już zaczął się trip:Dom moich dziadków, potem własny dom. Nastawienie dobre, jak zwykle gdy brałem kodeine,po raz drugi 600mg po prostu musiałem zaspokoić głód.

16:00:

Mając przy sobie czterdzieści złoty wychodze z domu, z zamiarem odwiedzenia znanych mi już aptek i zakupienia mojego ulubionego Thiocodinu.
Pierwsza apteka,wchodze i Pani za ladą się pyta:"To co zawsze", ja odpowiadam krótkim "Tak", kłade pieniądze na lade wychodze>.

Dalej prawie taka sama sytuacja.

16:40

Wchodze do tłocznej galerii, ide do kabiny dla niepełnosprawnych ponieważ jest zamykana na klucz i jest jednoosobowa, z blistra wyciągam 10 tabletek Thiocodinu, i wrzucam je do buzi następnie zapijając colą, czynność powtarzam 4 razy.

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Pozytywny nastrój i lekkie rozkojarzenie towarzyszące niedługo po przebudzeniu ze snu.

6: 50 Początek spalenia

9: 31 Koniec

Zacznę od tego, że było to pierwsze głębsze przeżycie, jakiego doznałem łącząc sie z tą Świętą Rośliną po 4-roletniej całkowitej abstynencji wymuszonej przez otoczenie. Warto nadmienić fakt, że nigdy nie potrzebowałem wiele, aby było odczuwalnie. Błogosławieństwo i klątwa jednocześnie.

WJ – Wyższa Jaźń

Przebudziłem się.

  • 4-ACO-DMT
  • Adrenalina
  • MDMA (Ecstasy)
  • Miks

Od dawna planowany i wyczekiwany trip na zakończenie lata - połączenie psychodeliku i MDMA. 11 września roku pańskiego 2011 uraczył nas upalną, prawdziwie letnią pogodą - tak jakby lato chciało się z nami pożegnać najlepiej jak potrafi. Na miejsce celebracji wybraliśmy tzw. alfa-góry - niewielkie wzniesienia otoczone łąkami położone kawałek za miastem. Tripujemy w doborowym, przyjacielskim gronie 6 osób. Wszyscy nastawieni bardzo pozytywnie i podekscytowani - ten trip miał być zwieńczeniem, ukoronowaniem naszego psychodelicznego lata miłości, wiedzieliśmy, że mamy spodziewać się czegoś niezwykłego.

Jest piękne niedzielne przedpołudnie. Wszyscy uczestniczy tripa spotykają się w mieszkaniu Larwy. To tutaj sporządzamy wodny roztwór, z którego przy pomocy strzykawki odmierzamy po 25mg 4-Aco-DMT na głowę. Zależy nam na czasie (wieczorem tego samego dnia wybieram się do teatru), więc postanawiamy zażyć go jeszcze w domu – stwierdzamy, że zapewne załaduje się nam akurat kiedy dojdziemy na miejsce przeznaczenia. Dokładnie o 12.00 każdy wypija swoją część lekko gorzkiego roztworu.