(VIDEO) Plażowicze rzucili się na rozbitą motorówkę przemytników i uciekli z narkotykami

Do sieci trafiło nagranie z wydarzeń, jakie miały miejsce pod koniec ubiegłego tygodnia w Hiszpanii. Plażowicze postanowili skorzystać z okazji i uciec z narkotykami.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

online-mafia.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

149

Do sieci trafiło nagranie z wydarzeń, jakie miały miejsce pod koniec ubiegłego tygodnia w Hiszpanii. Plażowicze postanowili skorzystać z okazji i uciec z narkotykami.

Wszystko rozegrało się w prowincji Kadyks na południu kraju. Jest to region, przez który przemytnicy regularnie przerzucają narkotyki z Afryki do Europy, gdyż stamtąd niewielka odległość od zaledwie kilkunastu do kilkudziesięciu kilometrów dzieli Hiszpanię i Maroko.

Tym razem organy ścigania przygotowały się na przechwycenie dostawy i zatrzymanie członków gangu narkotykowego. 29 lipca doszło do pościgu, który zakończył się na plaży w Sanlucar de Barrameda. Przemytnicy uciekający motorówką przed policyjnym helikopterem wypłynęli na brzeg i zaczęli uciekać.

Okazję postanowili wykorzystać plażowicze, którzy rzucili się na haszysz znajdujący się w motorówce. Darmowymi narkotykami była zainteresowana tak duża grupa osób, że funkcjonariusze nie byli w stanie ich powstrzymać. Zanim policyjny helikopter rozgonił zebrany tłum, cześć narkotyków była już w rękach plażowiczów.

Na ten moment nie wiadomo, czy policja zajmie się ustalaniem tożsamości osób, które postanowiły zabrać ze sobą przemycony haszysz. Całą sprawę skomentowały służby graniczne, które jedynie pogratulowały skutecznej akcji, ale nie odniosły się do pozostałych wydarzeń, jakie rozegrały się na plaży.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Set - Podekscytowanie, lekki strach i niepewność przed zażyciem LSD. Paląc marihuanę nadzieja na przedłużenie "tripa". Setting - 4 osoby biorące oraz 1 tripsitter (którego serdecznie pozdrawiam <3), muzyka (link poniżej).

A więc tak, chciałbym zacząć od tego że jest to mój pierwszy post, ja i pierwszy napisany raport na tym forum. Z góry przepraszam za jakieś niedociągnięcia, ale przed tripem postanowiłem że zacznę aktywnie uczestniczyć w funkcjonowaniu forum.

Może się przedstawię

Jestem (M). Od dawien dawna marzyłem o zażyciu mocnej substancji psychodelicznej lecz albo brakowało mi czasu, albo pieniędzy. Poniżej przedstawiam mój dzień w którym zacząłem przygodę z psychodelikami.

Karton o którym mowa kupiłem 2 tygodnie przed zażyciem od zaprzyjaźnionego kumpla.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Latanie po lesie w ciepły, choć grudniowy dzień z dwoma ziomkami. Byłem przygotowany na jedzenie 25I-NBOME, a że miałem miłe wspomnienia z 25B-NBOME, to byłem bardzo pozytywnie nastawiony.

Na ten dzień czekałem bardzo długo. Od mojej ostatniej psychodelicznej podróży minęło grubo ponad pół roku, więc zdążyłem zatęsknić za kolorami, fraktalami, wyginaniem wszystkiego wokół i abstrakcyjnym myśleniem. Niebawem pojawiła się okazja - mój kumpel P. miał przywieźć kilka kartonów z odległych krain i zaproponował wrzucenie tego razem. Do zabawy zwerbowaliśmy M., który po moich licznych opowieściach również poczuł chęć przeżycia kwasowej przygody, a także drugiego ziomka, który z pewnych przyczyn nie mógł się zjawić, więc ostatecznie fazowaliśmy we trzech.

  • Marihuana


  • nazwa substancji : Marry Jane

  • poziom doświadczenia użytkownika : Tylko Ganja i Alkohol - nie raz, nie dwa, nie trzy... Hehe

  • dawka : 0,15g + blant z ok. 0,5g na 2 osoby - ja i kumpel

  • metoda zażycia : No spaliliśmy oczywiście :-)

  • czy dane doświadczenie zmieniło Cię w jakiś sposob : Raczej nie, poza jednym małym wyjątkiem - już nigdy nie pójde do lasu w nocy :]








  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Duży dom poza miastem. Letnia noc, brak przeszkód, miłe otoczenie. Nastawienie spokojne na dalekiego tripa.

Po ostatnim spotkaniu z Marią, na które nie byłem przygotowany nie miałem specjalnie pozytywnego nastawienia. Mając jeszcze trochę sortu i chcąc go jak najlepiej wykorzystać, zaplanowałem tripa na tamten wieczór i żadnego nastawiania się. Przyjmę ze spokojem wszystko co się ukaże. W ogóle to myślałem czy już kończyć z paleniem, bo możliwe, że pokazało mi wszystko lub przynajmniej większość "rzeczy", które miało do zaoferowania.

00:00