Jak ktoś chce tych najciekawszych wrażeń, niech zacznie czytać od T+1:30
Do sieci trafiło nagranie z wydarzeń, jakie miały miejsce pod koniec ubiegłego tygodnia w Hiszpanii. Plażowicze postanowili skorzystać z okazji i uciec z narkotykami.
Do sieci trafiło nagranie z wydarzeń, jakie miały miejsce pod koniec ubiegłego tygodnia w Hiszpanii. Plażowicze postanowili skorzystać z okazji i uciec z narkotykami.
Wszystko rozegrało się w prowincji Kadyks na południu kraju. Jest to region, przez który przemytnicy regularnie przerzucają narkotyki z Afryki do Europy, gdyż stamtąd niewielka odległość od zaledwie kilkunastu do kilkudziesięciu kilometrów dzieli Hiszpanię i Maroko.
Tym razem organy ścigania przygotowały się na przechwycenie dostawy i zatrzymanie członków gangu narkotykowego. 29 lipca doszło do pościgu, który zakończył się na plaży w Sanlucar de Barrameda. Przemytnicy uciekający motorówką przed policyjnym helikopterem wypłynęli na brzeg i zaczęli uciekać.
Okazję postanowili wykorzystać plażowicze, którzy rzucili się na haszysz znajdujący się w motorówce. Darmowymi narkotykami była zainteresowana tak duża grupa osób, że funkcjonariusze nie byli w stanie ich powstrzymać. Zanim policyjny helikopter rozgonił zebrany tłum, cześć narkotyków była już w rękach plażowiczów.
Na ten moment nie wiadomo, czy policja zajmie się ustalaniem tożsamości osób, które postanowiły zabrać ze sobą przemycony haszysz. Całą sprawę skomentowały służby graniczne, które jedynie pogratulowały skutecznej akcji, ale nie odniosły się do pozostałych wydarzeń, jakie rozegrały się na plaży.
Jak ktoś chce tych najciekawszych wrażeń, niech zacznie czytać od T+1:30
Acodin biorę od kilku lat. Zaczęło się po prostu od chęci spróbowania czegokolwiek. Był pierwszym lekiem, który brałam w celach rekreacyjnych. Szczerze? Nienawidzę fazy po tym specyfiku. Nie lubię tego zamieszania w głowie, tego panującego wokół chaosu. Lek nie wyostrza zmysłów. Czasem zdarza się, że powoduje miłość do całego świata i chęć czynienia dobra. Jednak więcej ma wad niż zalet. Nigdy więcej.
Set: Chęć psychodelicznego pozytywnego przeżycia, lekki smutek spowodowany wyjazdem ukochanego, zrelaksowana w domu, chęć tworzenia sztuki. Setting: Domowe zacisze, spokój, samotność.
Dnia dzisiejszego (20.09.) musiałam pożegnać mojego narzeczonego, który wyjeżdżał beze mnie do wujka. Wiele spraw się złożyło na jego samotny wyjazd, w tym także nasze kłótnie. Dzisiejsza kłótnia jednak doprowadziła nas do konsensusu, jednakże wyjazdu nie dało się odwołać, więc świeżo pogodzeni, musieliśmy się pożegnać na trzy dni. Smutek i tęsknota naprowadzały mnie na głupie myśli, ażeby znaleźć pocieszenie w PST. Jednak po dłuższym namyśle postanowiłam tego nie czynić, gdyż sobie i mojemu ukochanemu obiecałam, że będę sobie sama radziła ze złymi myślami.
Własny pokój. Fizycznie byłem trochę zmęczony przed doświadczeniem ale mimo wszystko miałem na niego ochotę i pozytywne nastawienie.
Oglądając film dokumentalny o kulturze zażywania psychodelików dowiedziałem się, że Stanislav Grof podczas prowadzenia terapii z użyciem "magicznych substancji" zawiązywał oczy opaską pacjentom aby Ci mogli się zmierzyć ze swoją psychiką. Od kiedy tylko usłyszałem o tej metodzie zapragnąłem wypróbować ją na sobie. W końcu nadarzyła się okazja.
Zażyłem substancję i po 10 minutach przewiązałem sobie oczy szalikiem. Założyłem na uszy słuchawki i włączyłem jakiś losowy psyamb, który znalazłem na moim dysku.