Czas - sclerotia zjadłem o 12:10, po godzinie drugą paczkę.
W Polsce nadal brakuje systemowego wsparcia, m.in. sieci poradni, dla osób uzależnionych od nikotyny. Tymczasem doświadczenia wielu krajów wskazują jednoznacznie, że inwestowanie w takie specjalistyczne poradnictwo zwraca się kilkukrotnie.
Dr hab. Łukasz Balwicki, prof. GUMed, kierownik Zakładu Zdrowia Publicznego i Medycyny Społecznej w Gdańskim Uniwersytecie Medycznym podkreśla, że uzależnienie od nikotyny jest chorobą przewlekłą, czasami nawracającą.
- Lekarze oraz wszyscy pracownicy ochrony zdrowia muszą wziąć pod uwagę, że nałóg tytoniowy jest stanem medycznym, a nie nawykiem, wadą, przyjemnością lub wyborem stylu życia - zaznacza ekspert.
Przypomina rekomendację Europejskiej Sieci na rzecz Zapobiegania Paleniu (ENSP - European Network for Smoking and Tobacco Prevention) z 2020 roku: „Reakcja pracowników służby zdrowia na palenie tytoniu powinna być tylko jedna: natychmiastowe leczenie osób uzależnionych od tytoniu, bez żadnych opóźnień”.
- Niedawno ukazał się raport WHO mówiący o tym, jak bardzo efektywne kosztowo jest inwestowanie w pomoc palaczom w skutecznym zerwaniu z nałogiem. Niestety, w Polsce nadal brakuje systemowego wsparcia - w postaci sieci poradni - dla osób uzależnionych od nikotyny. Tymczasem doświadczenia wielu krajów dowodzą jednoznacznie, że inwestowanie w poradnictwo w tym zakresie zwraca się kilkukrotnie - stwierdza specjalista.
- Wytyczne Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego z 2019 roku wskazują, że wszyscy pacjenci ośrodków leczących choroby sercowo-naczyniowi powinni być także diagnozowani, między innymi pod kątem uzależnienia od tytoniu, a wszystkim używający wyrobów tytoniowych należy zalecać rzucenie tego nałogu. Każdemu takie pacjentowi trzeba zarazem zapewnić zarówno dostęp do poradni behawioralnych, jak i leczenia farmakologicznego - mówi prof. Łukasz Balwicki.
Dodaje: - Niezależnie od specjalistycznego poradnictwa skierowanego do osób uzależnionych od nikotyny, lekarze różnych specjalności, między innymi kardiolodzy powinni udzielić porady czy informacji o szkodliwości palenia, możliwości farmakoterapii i skierowania od poradni zajmującej się takim uzależnieniem.
Prof. Balwicki podkreśla, że w skutecznej diagnostyce tego uzależnienia bardzo ważne jest, aby lekarze pytając pacjentów czy palą papierosy, możliwie precyzyjnie zidentyfikowali poniższe uwarunkowania:
Prof. Łukasz Balwicki zwraca uwagę, że kolejnym ważnym elementem diagnostyki i monitorowania terapii uzależnienia od nikotyny jest zweryfikowanie przez lekarza - w trakcie rozmowy z pacjentem - na ile mocna (rzeczywista) jest jego motywacja do rzucenia nałogu.
Z badań przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii (z udziałem prawie 2,5 tysiąca palaczy), których wyniki opublikowano w 2013 roku (Predictive validity of the Motivation To Stop Scale - MTSS: a single-item measure of motivation to stop smoking) wynika, że, warto zadać pacjentowi jedno ważne pytanie: o siłę motywacji do porzucenia nałogu.
- Coraz więcej badań dowodzi, że ten pomiar - w którym dosłownie w jednym, prostym pytaniu prosimy pacjenta, by odpowiedział, jaka jest siła jego rzeczywistej motywacji do zerwania z nałogiem - pozawala nam dość dobrze przewidzieć skuteczność prób rzucenie palenia. Z brytyjskich badań wynika, że wyższy im numer statusu odpowiedzi (np. 6-7), tym większa szansa na podjęcie skutecznej próby zerwania z nałogiem w ciągu sześciu miesięcy - informuje prof. Łukasz Balwicki.
- W ramach farmakoterapii uzależnienia od tytoniu stosujemy, między innymi nikotynową terapię zastępczą. Pamiętajmy, że jest to leczenie substytucyjne, czyli w momencie jej wdrożenia pacjenci powinni od razu podjąć próbę całkowitego rzucenia palenia papierosów - zaznacza ekspert.
Dodaje: - Inaczej postępujemy w odniesieniu do innych leków stosowanych w Polsce. W przypadku ordynowania cytyzyny, największej skuteczności tego leku można spodziewać się po pięciu dniach i wtedy należy już odstawić zupełnie papierosy. Jeżeli chodzi o takie leki, jak bupropion i wareniklina, zachęcamy pacjentów do tego, by próbę całkowitego zerwania z paleniem podjęli dopiero w drugim tygodniu ich stosowania.
- Te okresy są bardzo ważne dla ostatecznego powodzenia terapii. Mamy bowiem wielu pacjentów na cytyzynie, którzy już dzień po jej pierwszym zażyciu próbują zupełnie rzucić palenie. Ponieważ okazuje się ona nieskuteczna, przerywają leczenie, do którego zwykle już później nie wracają. Musimy więc uwrażliwiać pacjentów na konieczność zachowania chronologii działań - podkreśla prof. Łukasz Balwicki.
Zwraca uwagę, że coraz więcej badań dowodzi, że wydłużanie terapii, nawet do 6 miesięcy, zdecydowanie zwiększa szansę na długotrwałą abstynencję.
- Dlatego monitorując efekty terapii lekarz powinien sprawdzić podczas kolejnej wizyty czy pacjent deklaruje okres abstynencji przynajmniej przez pół roku. Szczerość tej deklaracji warto weryfikować miernikiem tlenku węgla w wydychanym powietrzu - mówi ekspert.
- Pytajmy też pacjentów o rzeczywistą skuteczność łagodzenia głodu nikotynowego przez leki, a także o ich ewentualne efekty uboczne. To pozwoli lekarzowi podjąć decyzję o zmianie lub kontynuacji dotychczasowej terapii - podsumowuje prof. Łukasz Balwicki.
Wszystkie wypowiedzi zanotowano podczas Konferencji Kardiologia Prewencyjna 2021 (18-20 listopada 2021 r.).
Moja pierwsza podróż (może i ostatnia), bo nie miałem jeszcze do czynienia z psychedelikami, jedynie z Maryjane. Nastawienie - oczekiwałem wejrzenia i przygotowałem się porządnie do akcji (ale jak się okazało nie do końca). Bałem się, ale nie jakoś bardzo, kto się nie boi jest głupcem. Miejsce - Kamieniołom w Kozach, woj. śląskie, nie jest to jednak bezpieczne miejsce o czym później. Dzień bezchmurny, warunki atmosferyczne perfekcyjne, nie polecam podróży jeśli ktoś jest podatny na nieidealną pogodę. Nie miałem kompana który (która by mnie przypilnowała) co okazało się ryzykiem.
Czas - sclerotia zjadłem o 12:10, po godzinie drugą paczkę.
Zamknęliśmy się w garażu, który był wręcz przeznaczony do takich celów. Duża kanapa i materac, na którym można było wyścielić dużą część podłogi, na ścianach malowidła ludzi na kwasie. Na czas Wycieczki zamontowałem tam głośniki. Miejsce przesycone wyjątkową atmosferą pomogło skoncentrować się w całości na doświadczeniu, jedyny jego minus to temperatura, gdyż nie mieliśmy w środku grzejnika i nad ranem zrobiło się naprawdę zimno (tak nocowaliśmy tam, ale nie uprzedzajmy faktów).
łąka, spokojna miejscówka z dala od ludzi, dobre nastawienie, odpowiednia muza ;>
19.10.2008
Niedziela, jesienne, szare popołudnie. Jak co dzień, od pewnego czasu udaję się na popołudniowy spacer celem zajebania się gdzieś w plenerze, ot taka moja ziołolecznicza terapia. Dzisiaj urozmaiciłem menu i wziąłem ze sobą dość pokaźny worek suszu szałwii wieszczej. Snickers, coś do picia, zapalniczka, dobra muzyka na uszy i już mogę wyruszać w swój własny zielony świat. W drodze na wcześniej zaplanowaną miejscówkę spaliłem nabitkę mj, szło się miło i gładko mimo iż było kurewsko pod górę.
Juz od dawna planowalem zapalic MJ...pierwszy raz. Bez zadnych obaw czy
wahan, po prostu bylem zdecydowany aby w koncu to zrobic. Jednak prawdziwym
uzywkowiczom zawsze wiatr w oczy...po wysluchaniu wszelkich rad co do
pierwszego razu, postanowilem zapalic w samotnosci, jednak jeszcze nie
wiedzialem kiedy przejde ten chrzest. Wczesniej mialem wiele problemow z
zalatwieniem ziela, ale tak to juz jest, kiedy nie ma sie zbyt duzych
znajomosci...juz prawie dawalem za wygrana, gdy nagle przyjaciolka