USA: rozprowadzając na festiwalu imitacje narkotyków czynił "dzieło Boże"

Wśród przedmiotów wniesionych przez Brady'ego na teren festiwalu znalazły się pigułki wyglądające jak ecstasy, 22 torebki fałszywych grzybów, około 1000 jednostek fałszywego kwasu, proszek, mający imitować kokainę i kadzidło ucharakteryzowane na heroinę black tar.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

High Times

Odsłony

245

Manchester, Tenn (AP) - Mężczyzna oskarżony o wniesienie ponad tysiąca dawek fałszywych narkotyków na teren festiwalu muzycznego Bonnaroo powiedział, że to, co robił, było „dziełem Bożym”- poinformowały w czwartek władze Tennessee.

Davidowi E. Bradiy'emu z Albany w stanie Nowy Jork postawiono dwa zarzuty związane z podrabianymi substancjami kontrolowanymi.

45-letni Brady został oskarżony w związku z przyciągnięciem uwagi zastępców szeryfa po tym, jak po zauważyli oni pod jego namiotem coś, co wyglądało jak narkotyki. Zastępcy widzieli, jak Brady schował za siebie, gdy się zbliżyli, coś, co okazało się umocowaną do jego paska torebką z grzybami – czytamy w komunikacie prasowym wydanym przez Lucky Knott, rzeczniczki departamentu szeryfa.

Wśród przedmiotów wniesionych przez Brady'ego na teren festiwalu znalazły się pigułki wyglądające jak ecstasy, 22 torebki fałszywych grzybów, około 1000 jednostek fałszywego kwasu, proszek, mający imitować kokainę i kadzidło ucharakteryzowane na heroinę black tar.

Brady powiedział zastępcom, że sprzedając fałszywe narkotyki czynił dzieło Boże, ale treść nakazu aresztowania najwyraźniej nie uwzględnia tego wyjaśnienia.

Brady jest przetrzymywany w areszcie powiatu Coffee. Nie wiadomo, czy ma prawnika.

Jest poszukiwany w powiecie Franklin w Arkansas na mocy nakazu związanego z popełnionymi tam przestępstwami, a teraz także oskarżony o unikanie wymiaru sprawiedliwości. Nie jest jasne, w jakim celu przebywał w Tennessee.

Bonnaroo to coroczny, czterodniowy festiwal muzyczny, odbywający się na 700-akrowej posesji około 60 mil (97 kilometrów) na południowy wschód od Nashville.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Mefedron
  • Pierwszy raz

Przed zażyciem mocno upojony alkoholem i zupełnie nie nastawiony na taki przebieg sytuacji , jednakże otwarty na nowe doznanie, po wcześniejszym przeanalizowaniu szczegółów technicznych substancji.

Chciałbym się podzielić z wami moim doświadczeniem z Mefedronem które pierwszy raz sprawiło że byłem w stanie jakiego wcześniej nie mógł bym sobie wyobrazić - dodam, że to był mój pierwszy kontakt z Euforyczną substancją.

  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

jako że decydującą rolę odegrały okoliczności, to by dowiedzieć się o nich, proszę o przeczytanie moją skromną relację poniżej;

Opowiem Wam dziś o tym jak S&S wpływają na opiat, jakim jest kodeina. Będzie to mój dziewiczy opis przeżyć, gdzie głównym elementem będą okoliczności, które doprowadziły do stanu opisanego w kolejnych wersach. Proszę więc o zrozumienie dla mnie, jako początkującego.

  • Pozytywne przeżycie
  • Szałwia Wieszcza

Meeeega strach. U siebie, puste mieszkanie, a towarzyszem był kolega, z którym rozmawiałem na cam.

Nagranie z tripa: 

https://youtu.be/sFwKBDLS1h8

 

Biorę bucha szałwi meksykańskiej (ekstrakt x 10) z fajnej, dużej fajki. Łoops. Momentalnie robi się inaczej. Biorę drugiego. Gigantycznego. Mówię tylko:

- O kurwa, ooo, Domino, ratuj mnie. O chuj. O kurwa. - do kolegi, który mi towarzyszy przez internet.

Domino pyta "Co? aż tyle się zaciągnąłeś?", a ja nie odpowiadam. Patrzę się na swoje nogi i nagle (relacja zgodnie z nagranym filmikiem) mówię:

- O o! O o! U u!

  • LSD-25
  • Marihuana
  • Tripraport

Podekscytowanie nadchodzącym tripem planowanym już od dłuższego czasu i mającym odbyć się podczas pobytu w Norwegii; nadzieja na kanapowy, introspektywny trip która niestety zostaje dość brutalnie rozwiana.

Wyprawa na dworzec w Oslo od początku jawi się w moim umyśle jako coś abstrakcyjnego. Z pewnym niepokojem wyczekuję momentu, w którym poznam K – naszego kwasowego towarzysza. Dość dotkliwie odczuwam to, że jestem w całkowicie nieznanym miejscu, otoczona masą ludzi spieszącą się nie wiadomo dokąd i po co, podświadomie wyłapuję niezrozumiałe strzępki norweskich rozmów. Czekam na K razem z P, jednocześnie przecierając oczy i usiłując wyplenić z nich resztki zaspania będące skutkiem zerwania się z łóżka o nieludzkiej wręcz godzinie.