USA: Problemy matki, która przed porodem zjadła bajgla z makiem

Kobieta z Towson w stanie Maryland była nieprzyjemnie zaskoczona, gdy odkryła, że zjedzenie bajgla z makiem przed porodem wywołało poważne konsekwencje.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

The New York Times

Odsłony

593

Kobieta z Towson w stanie Maryland była nieprzyjemnie zaskoczona, gdy odkryła, że zjedzenie bajgla z makiem przed porodem wywołało poważne konsekwencje.

Elizabeth Eden powiedziała WBAL-TV z Baltimore, że była w kwietniu w okresie połogu, kiedy lekarz poinformował ją, że została przebadana pod kątem obecności opiatów, a wynik był pozytywny, wobec czego została zgłoszona do władz stanu. Wynik testu oznaczał, że córka Edena musiała zostać w szpitalu przez pięć dni, podczas gdy jej matce przydzielono kuratorkę.

Eden powiedziała, że zapamiętała ze szkoły, że jedzenie maku może skutkować wynikiem fałszywie pozytywnym.

Po potwierdzeniu tej linii obrony, kuratorka zamknęła sprawę Eden.

Federalny Instytut Oceny Ryzyka odradza nadmierne spożycie tego typu produktów, szczególnie w okresie ciąży, dopóki producenci żywności nie zmniejszą poziomu morfiny w używanym przez siebie maku.

Oceń treść:

Average: 9 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • AMT

Nazwa chemiczna: alfa-metyltryptamina; 3-(2-aminopropyl)indol; IT-290; 3-IT

  • Pierwszy raz
  • Pseudoefedryna

Zwyczajne październikowe popołudnie w prywatnym mieszkaniu. Nastawienie psychiczne jak najbardziej pozytywne. Chillout.

Przechadzałem się leniwie zatłoczonymi ulicami w blasku jesiennego słońca i nagle w mej głowie narodziła się koncepcja, aby patronat nad dzisiejszym wieczorem objęła kodeina. Toteż swoje kroki skierowałem do najbliższej apteki. Zbytnio nie uśmiechała mi się ekstrakcja kodeiny z Antidolu, więc doszedłem do wniosku, że zakupię po prostu Neoazarinę, która to oprócz samego fosforanu kodeiny zawiera jedynie ziele tymianku i substancje pomocnicze. Niestety już w samej aptece spotkał mnie gorzki zawód. Okazało się bowiem, że w asortymencie apteki zabrakło upragnionego specyfiku.

  • Bieluń dziędzierzawa
  • Retrospekcja

 

Mój wpis z wątku o bieluniu


Bielunia jadłem wielokrotnie, głównie w zamierzchłych czasach szkoły średniej, ale też kilka razy później. Nie był to nasz rodzimy Bieluń dziędzierzawa, a ten często spotykany jako kwiat ozdobny, sadzony w donicach, drzewiasty bieluń z pięknymi, długimi kwiatami. Zawsze jadłem liście, a nie kasztany i mimo to działał.

 

Opowiem moją najlepszą jazdę. Cieszę się, że mam takie wspomnienie w pamięci, niemniej jednak bielunia nikomu nie polecam.

  • Klonazepam

Około roku 2001 już nie miałam ochoty zmagać się ze sobą. Nic nie

przeżywałam, nic w moim życiu się nie działo, prócz tego, że musiałam lizać

dupy osobnikom poważanym w stadzie, ogólnie wpasowywać się w panujące

porządki i status quo. Męczyło mnie to jak klatka. Byłam zawsze tą  złą, tą

mało tajemniczą, tą nieemanującą kobiecością, po prostu dobrym kumplem do

kieliszka i zwierzeń. Ale też podobno miałam takie hobbi, że obrażałam

ludzi. Po śmierci matki miałam napady lęku i poszłam do doktora, który od