Nazwa chemiczna: alfa-metyltryptamina; 3-(2-aminopropyl)indol; IT-290; 3-IT
Kobieta z Towson w stanie Maryland była nieprzyjemnie zaskoczona, gdy odkryła, że zjedzenie bajgla z makiem przed porodem wywołało poważne konsekwencje.
Kobieta z Towson w stanie Maryland była nieprzyjemnie zaskoczona, gdy odkryła, że zjedzenie bajgla z makiem przed porodem wywołało poważne konsekwencje.
Elizabeth Eden powiedziała WBAL-TV z Baltimore, że była w kwietniu w okresie połogu, kiedy lekarz poinformował ją, że została przebadana pod kątem obecności opiatów, a wynik był pozytywny, wobec czego została zgłoszona do władz stanu. Wynik testu oznaczał, że córka Edena musiała zostać w szpitalu przez pięć dni, podczas gdy jej matce przydzielono kuratorkę.
Eden powiedziała, że zapamiętała ze szkoły, że jedzenie maku może skutkować wynikiem fałszywie pozytywnym.
Po potwierdzeniu tej linii obrony, kuratorka zamknęła sprawę Eden.
Federalny Instytut Oceny Ryzyka odradza nadmierne spożycie tego typu produktów, szczególnie w okresie ciąży, dopóki producenci żywności nie zmniejszą poziomu morfiny w używanym przez siebie maku.
Nazwa chemiczna: alfa-metyltryptamina; 3-(2-aminopropyl)indol; IT-290; 3-IT
Zwyczajne październikowe popołudnie w prywatnym mieszkaniu. Nastawienie psychiczne jak najbardziej pozytywne. Chillout.
Przechadzałem się leniwie zatłoczonymi ulicami w blasku jesiennego słońca i nagle w mej głowie narodziła się koncepcja, aby patronat nad dzisiejszym wieczorem objęła kodeina. Toteż swoje kroki skierowałem do najbliższej apteki. Zbytnio nie uśmiechała mi się ekstrakcja kodeiny z Antidolu, więc doszedłem do wniosku, że zakupię po prostu Neoazarinę, która to oprócz samego fosforanu kodeiny zawiera jedynie ziele tymianku i substancje pomocnicze. Niestety już w samej aptece spotkał mnie gorzki zawód. Okazało się bowiem, że w asortymencie apteki zabrakło upragnionego specyfiku.
Mój wpis z wątku o bieluniu
Bielunia jadłem wielokrotnie, głównie w zamierzchłych czasach szkoły średniej, ale też kilka razy później. Nie był to nasz rodzimy Bieluń dziędzierzawa, a ten często spotykany jako kwiat ozdobny, sadzony w donicach, drzewiasty bieluń z pięknymi, długimi kwiatami. Zawsze jadłem liście, a nie kasztany i mimo to działał.
Opowiem moją najlepszą jazdę. Cieszę się, że mam takie wspomnienie w pamięci, niemniej jednak bielunia nikomu nie polecam.
Około roku 2001 już nie miałam ochoty zmagać się ze sobą. Nic nie
przeżywałam, nic w moim życiu się nie działo, prócz tego, że musiałam lizać
dupy osobnikom poważanym w stadzie, ogólnie wpasowywać się w panujące
porządki i status quo. Męczyło mnie to jak klatka. Byłam zawsze tą złą, tą
mało tajemniczą, tą nieemanującą kobiecością, po prostu dobrym kumplem do
kieliszka i zwierzeń. Ale też podobno miałam takie hobbi, że obrażałam
ludzi. Po śmierci matki miałam napady lęku i poszłam do doktora, który od