USA: medyczna marihuana na migreny? Sąd nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy

Jeśli migreny zostaną wpisane na stanową listę, jej spożycie w Illinois wzrośnie w sposób skokowy – twierdzą eksperci ze stanowego departamentu zdrowia.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Dziennik Związkowy
gd

Odsłony

104

Być może już wkrótce po medyczną marihuanę w Illinois legalnie sięgnąć będą mogły osoby cierpiące na silne migreny. Sąd nakazał przedstawicielom departamentu zdrowia ponowne rozpatrzenie propozycji wpisania migren na listę chorób leczonych marihuaną.

Sędzia sądu okręgowego powiatu Cook Rita Novak oddaliła odmowę stanowego Departamentu Zdrowia Publicznego dotyczącą wpisania migren na listę dolegliwości kwalifikujących pacjentów do leczenia medyczną marihuaną. Sędzia nakazała departamentowi ponowne rozpatrzenie sprawy.

Decyzja sądu była efektem zaskarżenia odmowy wpisania migreny na listę chorób leczonych cannabisem przez mężczyznę, który twierdzi, że od lat pomaga on znosić dręczące go migreny. Sąd wziął również pod uwagę opinię i badania zaprezentowane przez Medical Cannabis Advisory Board, z których wynika, że marihuana łagodzi objawy tej dolegliwości.

Jeśli migreny zostaną wpisane na stanową listę, jej spożycie w Illinois wzrośnie w sposób skokowy – twierdzą eksperci ze stanowego departamentu zdrowia.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Apselan
  • Pierwszy raz
  • Pseudoefedryna

Przed wjebaniem piguł byłem nieco zestresowany, bo to mój pierwszy raz z pseudoefką i nie wiedziałem czego się mogę w praktyce spodziewać. Oprócz tego wszystko było w najlepszym porządku.

Siema dziwki i dilerzy! Dziś podzielę się z wami tym jakie wrażenia wywołała na mnie pseudoefedryna. To pierwszy raz kiedy jej spróbowałem, sporo o tym wcześniej czytałem. Zarówno samej teorii, jak i raportów innych użytkowników i muszę przyznać, że zaciekawiło mnie jej działanie. Mniejsza o to, cały mój dzisiejszy dzień wyglądał mniej więcej tak:

 

  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

Domek letniskowy nad jeziorem, upalne, lipcowe popołudnie i wieczór. Trip to pełen spontan, ja i M. niczego nie oczekiwaliśmy, nastawienie "niech się dzieje co chce"

  

T-2h (18.00) Robimy zakupy i jedziemy na miejsce, domek znajduje się ~50km od naszego miasta, w samochodzie jest gorąco, żar leje się z nieba i tak naprawdę nic nas zbytnio nie napawa optymizmem, jednak im bliżej celu, tym humory stają się lepsze, a przyszłość bardziej świetlana. Wystarczyło zostawić miasto za plecami.

T-1h Dojeżdżamy na miejsce, spoceni i zmęczeni podróżą. Postanawiamy przed tripem wskoczyć do jeziora, aby się fizycznie i mentalnie oczyścić. Był to świetny pomysł - wróciła nam energia i siły życiowe.

  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Samotny wieczór i noc w swoim mieszkaniu. Pierwszy kwas:)

Mam prawo zapalić tego papierosa!

 

Dawkowanie:

lsd - 400 uq

mj - kilka wbitek

 

Ten raport to bardziej ciekawostka dla wyjadaczy niż coś, co pomoże nowicjuszowi zrozumieć ocb. 

To był moj pierwszy raz z lsd. Akcja działa się w niedziele. Następnego dnia wolne w pracy, strasznie chciałem właśnie wtedy wziąć kwas - bo w dzień. Jednak, nie wiedziałem jak na mnie podziała, czy blottery to nie jakaś dzika substancja która wyjebie mnie na 30h i potem ciężko będzie w pracy. Wiec padło na ową niedzielę.

 

  • Grzyby halucynogenne

Ogólnie neutralne samopoczucie, nijakie. Miejsce: dzika przyroda, jezioro.

Pojechałem samotnie nad mało uczęszczane jezioro z cudownym soczkiem z wywarem z ostatnich kilku gram grzybków które mi zostały. Rozbiłem namiot nad samym brzegiem, perfekcyjnie osłonięty przed obserwacją z naprzeciwległej strony brzegu dzięki gałęziom drzew uginającym się w stronę wody i tworzącym swoisty parasol. Jest tam też spróchniała stara wędkarska kładka na którą dało się wejść. Moim sąsiadem był bóbr, około 15 metrów ode mnie, co okazało się dopiero na drugi dzień po zażyciu. Często odwiedzały mnie też różne ptaki (o których bardzo dziwną obserwację napiszę później).