Urodziła martwe dziecko. Wcześniej zażywała amfetaminę i ecstasy

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVN24 Wrocław
ib/ks
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

186

W szpitalu w Legnicy (woj. dolnośląskie) kobieta pod wpływem substancji psychoaktywnych urodziła martwe dziecko. Prokuratura bada, czy zażywanie narkotyków przez matkę mogło spowodować śmierć chłopca.

Pod koniec kwietnia mieszkanka Jawora trafiła do legnickiego szpitala z bólami porodowymi. To był ósmy miesiąc ciąży. Lekarze odebrali poród. Płacz się jednak nie rozległ.

- Kobieta urodziła martwe dziecko, co następnie potwierdziły wyniki przeprowadzonej sekcji zwłok. Bezpośrednia przyczyna zgonu nie jest jeszcze znana. Konieczne są dodatkowe badania toksykologiczne i histopatologiczne. Dopiero po uzyskaniu opinii w tym zakresie, będziemy wykonywać dalsze czynności. Wiedza o bezpośredniej przyczynie śmierci pozwoli ukierunkować to postępowanie - mówi Bogusława Bargiel-Malec, szefowa Prokuratury Rejonowej w Jaworze.

Choć jak przyznaje, już obecnie wiadomo, że dziecko zmarło kilka dni wcześniej.

Rodziła pod wpływem narkotyków

Zachowanie kobiety w szpitalu, w trakcie porodu, budziło podejrzenia. Badania moczu potwierdziły, że kobieta była pod wpływem amfetaminy oraz ecstasy. - Zresztą ona także potwierdziła, że spożywała te środki - zaznacza prokurator Bargiel-Malec.

Prokuratura bada, czy zażywanie narkotyków mogło spowodować śmierć dziecka i przedwczesny poród. W toku śledztwa ustalony zostanie także sposób postępowania matki z ciążą od samego poczęcia. Śledczy nie wykluczają, że wcześniej dochodziło do podobnych sytuacji.

Śledztwo na razie prowadzone jest w sprawie naruszenia czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia, za co grozi do 5 lat więzienia. Nikomu nie przedstawiono zarzutów.

Kobieta opuściła szpital.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Acodin zażywałem w życiu kilkanaście razy i nigdy nie przekroczyłem ilości 35 tabletek (1 opakowanie = 30 tabletek). Nigdy nie zjadałem także mniej niż 25 tabletek. Za każdym razem bania wchodziła w bardzo różnych odstępach czasu, od 40 minut do nawet 3 godzin. Także ich moc bywała różna, pomimo identycznej ilości zjadanych tabletek. Do dziś nie wiem od czego to zależy. Kilka pierwszych razów spędziłem na badaniu efektów podczas życiowych czynności. Śmiesznie się po tym chodziło, inaczej się mówiło, a wszystko było zadziwiające albo dziwne, odrealnione.

  • Amfetamina
  • MDMA (Ecstasy)

Set&Setting : Ciepły sierpniowy wieczór 2005 roku, poprzedzony pięknym sierpniowym dniem. Ja, na trwającym bardzo długo (już około 2 lat) ciągu amfetaminowym, w swoim pokoju, zaopatrzony w papierosy oraz dobrą muzykę.

Dawka: 1 pigułka koloru jasnokremowego z wyrytą kropką pośrodku

Wiek i waga: obecnie 20 lat, 87kg

Doświadczenie: MJ, Hash, amfetamina, met amfetamina, kokaina, xtc, LSD, brown sugar, Psylocibe Semilanceata, gałka muszkatołowa, efedryna, kofeina, alkohol

  • 2C-E
  • 4-ACO-DMT
  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Mieszanki "ziołowe"

własny pokój, ciepłe łóżko, laptop pod ręką, zgaszone światło, zapalone świece i kadzidła.

Waga: około 60-70kg,

Nastawienie: chęć wykorzystania resztek RC, zamierzam spędzić parę chwil bez muzyki, w kompletnej ciszy i ciemności, by zobaczyć, co tak naprawdę oferuje ten mix.

21:53 - idzie 5 pierwszych acodinków, zarzucam po 5 co 3 minuty.

22:14 - 30 białych cukiereczków zostalo zjedzone, za 15-30 minut wkładam pod język fragment chusteczki nasączony roztworem 4-aco i 2C-E, który to postaram się utrzymać tam przez jakieś 15 minut przed połknięciem. Prawie jak blotter ;)