I tak oto nadejszła wiekopomna chwila... Sobota 15.11.2003
Badacze mówią o "ogromnym, niewykorzystanym potencjale" rośliny.
Badacze mówią o "ogromnym, niewykorzystanym potencjale" rośliny.
Dziesięć milionów funtów przeznaczone na badania nad medycznymi zastosowaniami marihuany pozwolą zbadać jej zastosowania w leczeniu bólu, nowotworów, a także chorób związanych ze stanem zapalnym. Naciski na rząd w sprawie legalizowania marihuany do zastosowań medycznych nieodmiennie rozbijają się o komunikat "Wielka Brytania nie zalegalizuje tego szkodliwego narkotyku do żadnych celów".
Badania prowadzone przez dr Zameela Cadera skupią się na układzie endokannabinoidowym, który pełni rolę w funkcjach związanych z nastrojem, pamięcią oraz przetwarzaniem bólu. Dr Cadera argumentuje, że jest to obszar dający nadzieję na rozwiązanie wielu problemów neurologicznych, który jest obecnie praktycznie niewykorzystywany.
Badacze mają nadzieję, że ich praca pozwoli na zmniejszenie dolegliwości trapiących miliony osób w Wielkiej Brytanii. Obecnie do obrotu na terenie Wielkiej Brytanii dopuszczony jest jeden lek oparty na marihuanie, spray Sativex. Zawiera on THC oraz CBD, jest stosowany do zmniejszania skurczów mięśni u osób chorych na stwardnienie rozsiane. Mimo teoretycznej akceptacji, w praktyce nie jest stosowany poza Walią jako specyfik zbyt drogi.
Niedawne badania nad pacjentami z demencją pokazały, że zastosowanie medycznej marihuany pomaga usuwać z tkanek mózgowych białka łączone z rozwojem tej choroby. Do stosowania produktów uzyskiwanych z konopi indyjskich w celu uśmierzania bólu przyznaje się między innymi chorujący na artretyzm sir Patrick Stewart.
I tak oto nadejszła wiekopomna chwila... Sobota 15.11.2003
Pozytywne nastawienie, spokój, branie w domu, trip w lesie.
Wielki mętlik i wszechogarniający smutek w głowie po dość traumatycznych przeżyciach, które miały miejsce parę dni wcześniej. Żal i niemożliwość wybaczenia bliskim osobom pewnych czynów. Totalne załamanie, zagubienie i brak chęci do życia. Noc, łóżko we własnym pokoju. Ok. 2 tygodnie temu odstawiłem antydepresanty.
Ramy czasowe podane przeze mnie są umowne, ale zbytnio nie odbiegają od rzeczywistości.
Cała akcja miała miejsce w lato, bodajże 2 lata temu. Poszliśmy
z kolegami nad rzekę w takie fajne miejsce, gdzie spotykała się
punkowa młodzież. Wielu rzeczy nie pamietam z racji tego ze to
bylo dawno temu. Wzieliśmy ze sobą mary jane. Wtedy paliłem
jeszcze rzadko, więc po każdym upaleniu miałem...super stan:) Tego
dnia mialem jednak trip życia:} Pamietam że jakiś czas po
spaleniu zioła, zrobiło mi sie trochę słabo. Postanowiłem więc