Uciekał przed policją z narkotykami i bez prawa jazdy

Kilka przestępstw i bardzo dużo wykroczeń drogowych popełnił w ciągu zaledwie kilkunastu minut 26-latek z Oświęcimia, który w niedzielę po południu z narkotykami w aucie szaleńczo uciekał przed policją.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1747

Na dodatek nie miał uprawnień do kierowania samochodem. Zatrzymano go w Bieruniu na Śląsku. Policyjny pościg za mazdą rozpoczął się w Oświęcimiu, kiedy jej kierowca nie zatrzymał auta do kontroli drogowej i zaczął uciekać w kierunku Bierunia, nie stosując się do żadnych przepisów drogowych - powiedział asp. Marek Wypych z zespołu prasowego śląskiej policji.

Samochód zatrzymał się dopiero po tym, gdy najechał na krawężnik okalający rondo w Bieruniu. Chwilę wcześniej kierowca wyrzucił przez okno plastikowy woreczek z białym proszkiem. Potem wyskoczył z auta i rzucił się do ucieczki, nie zważając na oddany za nim ostrzegawczy strzał z policyjnej broni.

Po krótkim pościgu uciekinier został schwytany i obezwładniony. Szybko okazało się, że 26-letni mieszkaniec Oświęcimia kierował autem bez uprawnień, które zostały mu wcześniej odebrane przez sąd. Samochodem jechała także jego żona.

Krótko potem policjanci odnaleźli wyrzucony z samochodu woreczek, w którym było 230 działek amfetaminy.

O kwalifikacji prawnej czynów 26-latka zdecyduje prokurator. Mężczyzna odpowie za niezatrzymanie się do kontroli drogowej i niestosowanie do wyroku sądu, wykroczenia drogowe oraz posiadanie narkotyków.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

hahah (niezweryfikowany)
to sobie idiota narobil.min 3 lata dostanie bez zawiasow ofkorZ
Yatta! (niezweryfikowany)
Gdyby glupota umiala fruwac...napewno by im uciekl.. Odlecialby:P
f (niezweryfikowany)
jakis narwaniec mogl sie do kontroli zatrzymac ladnie sie usmiechnac i powiedziec ze zapomnial prawa jazdy dostalby kare w wysokosci 50-150zl za brak dokumentow... jesli nie przekroczyl predkosci to nawet na komputer by go nie wrzucili i by sie o niczym nie dowiedzieli
fiorek (niezweryfikowany)
no ładny zjeb...kiedyś po baletach zatrzymali mnie do kontroli...kumpel miał blanta,ja naćpany jak diabli...wystarczyło być grzecznym i luzzz,tylko mandacik za niz zapięte pasy u pasażera
Zajawki z NeuroGroove
  • Bromo-DragonFLY
  • Etanol (alkohol)

Wiek: 22 lata

  • Gałka muszkatołowa
  • Pozytywne przeżycie

Spontan. Bardzo dobry humor, trochę zmęczenia po siłce, samotność, brak traum etc. Otoczenie- własny pokój.

Zakończywszy kilkutygodniowy proces regeneracji (przynajmniej w mojej opinii) ostatnio poczułem chętkę na coś miłego i poleciałem na 15 tussidexach w bardzo fajny stan. Niedługo też wrzucę report, bo działy się rzeczy totalnie odmienne od tego, co mam zawsze. Czułem się świeży jak nigdy. Szczęście, które dzięki dysocjacji zyskałem, rozpierało mnie i niewątpliwie składało się na korzystne S&S do lotu poniżej opisanego. Więc- dwa dni po owej deksowej eskaladzie dałem też szansę innemu środkowi dla biednych nastoletnich triponautów- gałce muszkatołowej. 

Oto co wynikło:

  • MDMA
  • Pierwszy raz

Okoliczności bardzo sprzyjające, jeden z najlepszych jak dla mnie festiwali elektronicznych w Polsce w bardzo przyjemnym mieście nad Wisłą. Piękne miejsce, świetnie wspominam, plaża, woda, pięknie podświetlony most, świetnie światła, muzyka... Zażycie było już wcześniej przemyślane i planowane, nastrój podekscytowania połączonego ze strachem (uczucie ścisku w żołądku).

Piękny ciepły, letni wieczór, duży festiwal w pięknym miejscu, docieramy z grupką znajomych na miejsce, lekko podchmielona i już dobrze upalona cieszę się jak dziecko na myśl,że przede mną piękne chwile w pięknym miejscu z piękną ekipą! Jedynie lekkie obawy przed pierwszym zażyciem MDMA czasami sprawiają, że zastanawiam się czy powinnam. (Słabe tripy znajomych, których byłam świadkiem, lęk, niepokój i przerastająca bombka z braku wiedzy na temat dawkowania). Znajomi uspokajają mnie. 

  • Marihuana

Najdziwniejsze przeżycie miałem po zwykłym staffie.Nie wiem czy do tego było coś dodawane .

Kupiłem tego zielska zwykłą ,małą ćwiarteczke.Na więcej nie było mnie stać.Dwa bobki staffu kosztowały mnie 10 zl i niezły kat od dilera na temat jaki to jest dzis zajebisty towar.