Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek tutaj się zarejestruję, a co dopiero napiszę tekst, lecz chęć podzielenia się ze światem zainteresowanych moim małym mistycznym przeżyciem jest tak spory, że nie mogłam się powstrzymać.
***
Policjanci CBŚP natrafili na kolejny kanał przerzutowy z Hiszpanii do Polski. W okolicach Zgorzelca zatrzymano kuriera, który przewoził fiatem ducato 28 kg marihuany. Oficjalnie mężczyzna wiózł kartony z chipsami.
Policjanci CBŚP natrafili na kolejny kanał przerzutowy narkotyków z Hiszpanii do Polski. W okolicach Zgorzelca zatrzymano kuriera, który przewoził fiatem ducato 28 kg marihuany. Oficjalnie mężczyzna wiózł kartony z chipsami. Narkotyki były ukryte między opakowaniami przekąsek.
Według oficjalnych informacji policjanci dostali sygnał, że od granicy z Niemcami jedzie fiat ducato, którego kierowca dziwnie się zachowuje. Funkcjonariusze zatrzymali go w Zgorzelcu.
Kontrola trzeźwości nie wykazała, by 20-letni Daniel L. z Bytomia pił wcześniej alkohol. Mężczyzna przyznał, że wraca z Hiszpanii. Według jego słów „na pace” miał paletę z kartonami chipsów.
Policjanci postanowili sprawdzić czy mężczyzna nie przewozi kontrabandy. Mogli być podejrzliwi, bo w samochodzie czuć było intensywny, słodki zapach marihuany. Daniel L. trafił do policyjnego aresztu, a fiatem ducato zajęli się technicy.
– Wewnątrz kartonów policjanci znaleźli zapakowane ponad 28 kg marihuany o wartości ok. 850 tys. zł. Narkotyki były ukryte między opakowaniami chipsów. Z uwagi na przemyt znacznej ilości narkotyków sprawą zajęli się funkcjonariusze jeleniogórskiego CBŚP – mówi kom. Agnieszka Hamelusz, rzeczniczka CBŚP.
Zatrzymany mężczyzna usłyszał zarzut wewnątrzwspólnotowego przewozu znacznej ilości środków odurzających i trafił do aresztu na 3 miesiące. Grożą mu co najmniej 3 lala więzienia. Policjanci nie mają wątpliwości, że był kurierem jednego z gangów z południowej Polski. Marihuana to obecnie najpopularniejszy sprzedawany u nas narkotyk. Mimo że w kraju działają nielegalne plantacje, to i tak nie zaspokajają popytu i gros „ziela” sprowadzane jest z Holandii i Hiszpanii.
Tylko w sierpniu dzięki wspólnym akcjom CBŚP, Europolu oraz policji hiszpańskiej i włoskiej rozbito dwa duże międzynarodowe gangi z polskimi korzeniami, które via Hiszpania i Włochy przerzucały haszysz i marihuanę do całej Europy. Zdaniem śledczych przez ręce gangsterów przeszły dziesiątki ton narkotyków.
W kilku krajach Europy zatrzymano w sumie ponad 50 osób, z czego blisko połowę stanowili Polacy. Nieoficjalnie wiadomo, że część z nich to ludzie związani z mafią pruszkowską z lat 90., którzy później kierowali m.in. własnymi gangami.
Wiecznie pozytywne nastawienie pomaga w doświadczaniu nowych przeżyć, zwłaszcza psychodelicznych. Koniecznie chciałam być w bliskim otoczeniu, w swoim mieszkaniu. Tak też było. Trójka bliskich kumpli, własny pokój, ogólna ciekawość i radość z doświadczenia czegoś nowego. Ekscytacja.
Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek tutaj się zarejestruję, a co dopiero napiszę tekst, lecz chęć podzielenia się ze światem zainteresowanych moim małym mistycznym przeżyciem jest tak spory, że nie mogłam się powstrzymać.
***
26.07.03 godz.20
miejsce: nadmorska wioska. Baltyk.
Doswiadczenie: acodin, aviomarin
Cel: dobra zabawa, nowe doswiadczenie, chec wykorzystania wolnosci
Dawka: Haribo-27 tabsow Acodinu 15
Kwadracik: 23 tabsy tej samej substancji
Godz. 20.00
Lykamy polowe, zapijajac kawa, 10 minut przerwy, pozostala dawka.
Godz. 20.20 idziemy na plaze
Set & Setting: Ciepły, sierpniowy wieczór, działka nad morzem, warunki wprost idealne.
Dawkowanie: 15 tabletek, zażytych "ad hoc", gdyż po długich doświadczeniach z DXM tak mała ilość piguł w przełyku wydaje mi się śmieszna=P
Doświadczenie: DXM(b. wiele razy), Dimenhydrynat(1x), Benzydamina(1x), THC(b. wiele razy), MDMA(kilka razy), Amfetamina(kilka razy), Bromo-Dragonfly(1x), LSA(3x), oraz wszelkiej maści "dopalacze"
Wiek: 20 lat
Waga: 73kg
Okropny nastroj, malo snu, zle miejsce - brak jakiegokilwiek set and setting
Od wielu wielu lat bylem uzalezniony, az do 6 lipca 2025. Tyle lat w uzalenieniu wysysa z czlowieka resztki jego duszy, zostaje tylko skorupka co raz glebiej pograzajaca sie w swym uzaleznieniu, niszczac samego siebie. Wiele prob i wiele porazek - tak mozna skwitowac moje starania w pokonaniu tego gowna (nie bede mowic stricte od czego bylem uzalezniony, niech pozostanie to prywata). Mozna powiedziec, ze jest to swojego rodzaju "testament", z tym, ze przekazuje wam tylko i wylacznie moja historie. Nigdy nie spodziewalem sie, ze napisze cos takiego, no ale jak widac - panta rhei.