Trawka rosła pod ziemią!

Świętokrzyska policja zlikwidowała niezwykłą hodowlę konopi indyjskich...

Anonim

Kategorie

Źródło

Super Express

Odsłony

5324

Świętokrzyscy policjanci zlikwidowali podziemną hodowlę konopi indyjskich. Rośliny, z których otrzymuje się marihuanę, rosły... pod ziemią, w zmyślnie ukrytych, ogromnych pomieszczeniach na terenie gospodarstwa w Zalesiu pod Kielcami - dowiedział się "Super Express". W narkotyczną hodowlę zamieszani są najprawdopodobniej mieszkający tu bracia z Moskwy.

Zalesie to malutki przysiółek, około trzydzieści kilometrów od Kielc. Przy drodze stoi rzucający się w oczy dom otoczony długim, betonowym murem. Obok duża sadzawka z fontanną i zadbany ogródek. Za domem ciągnące się aż pod las zaorane pole. Zapewne nikomu nawet nie przyszło do głowy, że pod nim rosły konopie indyjskie.

Tunelem do poletka

Wejście do zamaskowanych pomieszczeń wiedzie przez drewnianą, przydomową szopę. Wystarczy unieść ułożoną na klepisku płytkę chodnikową, by oczom ukazał się wiodący w głąb otwór z wodą na dnie. Po zejściu niżej widać biegnący w bok tunel.

- Kawałek dalej jest on już wybetonowany, a po ścianach biegną kable grube jak ludzka ręka - opowiada nasz informator. - Prosto z niego wchodzi się do pomieszczenia o powierzchni około stu metrów kwadratowych, w którym panuje prawie tropik. Tu właśnie trzymane były od kilku do kilkunastocentymetrowej długości sadzonki konopi. W drugim, podobnie dużym pomieszczeniu, były kwitnące, gotowe do zebrania rośliny.

Profesjonalna uprawa

Hodowlę prowadzono w zawodowy sposób - była oświetlona, ogrzewana, a system nawadniania i zraszania działał w obiegu zamkniętym.
- We wtorek przyjechało tu z siedem radiowozów - relacjonuje jeden z sąsiadów. - Wysypała się z nich cała chmara policjantów.
- Nigdy bym nie uwierzył, że tu coś może być - drapie się po głowie mieszkający w pobliżu gospodarz. Opowiada, że dom wynajmował mieszkaniec Kielc, ale mieszkali tutaj bracia z Rosji. Nie kryje, że u nich bywał.

Mieli sprowadzać Łady

- Siergiej i Żenia, to bardzo sympatyczni i mili ludzie. Myśleliśmy, że sprowadzają z Moskwy Łady Niwy.

Gospodarz przypomina sobie, jak cudzoziemcy trzy lat temu, za pomocą koparek i innych ciężkich maszyn, wykonywali obok domu różne prace ziemne.

- Robili różne wykopy. Dziwiło nas, że robią odwodnienie z pola w taki sposób, że woda zalewałaby tylko ich dom. A to tylko był taki pic, by zrobić pod ziemią te pomieszczenia - domyśla się.

Świętokrzyska policja odmawia jakichkolwiek informacji na temat podziemnej hodowli. Odsyła do prokuratury, ta zaś tłumaczy, że nie dostała jeszcze materiałów. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że z podziemnej hodowli policja wyniosła około tony konopi. Zatrzymała też dwie osoby. Najprawdopodobniej najazd na Zalesie był częścią większej akcji, prowadzonej przeciwko hodowcom konopi.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

hm (niezweryfikowany)
Czytniki licznika???
FidoDido (niezweryfikowany)
Czytniki licznika???
? (niezweryfikowany)
ile im za to grozi ? ? ??? ? za hodowle jest do 2,3 lat czy ile ? yyyy
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

nazwa substancji- THC


poziom doświadczenia użytkownika- intermediate (thc regularnie, xtc, sporadycznie


dawka, metoda zażycia- 1g na dwoch


"set & setting"- wlasny pokoj



  • Mieszanki "ziołowe"

Podróżnik: 30 lat, 186 cm wzrostu, 80 kg wagi

Doświadczenie: mj, haszysz, boska szałwia, kratom, LSA, Lagochilus inebrians, Kava kava, Lactuca virosa, kanna, palma arekowa, wild dagga, Ilex guayusa, damiana, Indian warrior, męczennica, Escholtzia californica, mieszanki „ziołowe”, Calea, afrykański korzeń snów i inne ubulawu, Nymphaea caerulea, amfetamina, khat, ketony, efedryna, benzylopiperazyna, prozac, alprazolam, bellergot, klorazepan, alkohol, tytoń,

  • Katastrofa
  • Marihuana

Przyjemny, słoneczny dzień, wśród znajomych w parku.

W moim krótkim życiu dałem trzy szansę marihuanie. O jedną za dużo.Pierwszy raz wszystko było w porządku, ale za drugim razem miałem bad tripa w takim stopniu że trafiłem na kardiologię.

 

Przez następne sześć miesięcy brzydziłem się marihuaną.

Pewnego dnia mój kolega T zadzwonił do mnie czy nie mam załatwić czegoś zielonego. Oczywiście będąc dobrym kolegom szybko uruchomiłem znajomości i po 30 minutach miałem materiał w kieszeni. Oczywiście mój dostawca się zmienił od mojej drugiej przygody z marihuaną, pomyślałem że to była jakaś maczanka.

  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Miks

Nastawienie na ciekawą wycieczkę, bez wygórowanych oczekiwań, radość, że udało się dostać substancję po 1,5 roku poszukiwań. W towarzystwie dwóch kumpli - W., z którym kwasiłem już wcześniej i D. Wyprawa do lasów w pobliżu domu D., listopadowe popołudnie, które szybko zmieniło się w wieczór a potem także noc.

Minęło już półtorej roku od mojej pierwszej i zarazem ostatniej próby z LSD, więc kiedy udało się zdobyć papierki bardzo się ucieszyłem. Planowaliśmy razem z kilkoma kumplami zrobić większą wycieczkę. Generalnie chętnych było dość dużo, bo chyba z 7 czy 8 osób, ale nie mogliśmy znaleźć wspólnego terminu, który by wszystkim pasował. Zadecydowaliśmy więc razem z W i D, że zrobimy jedną mniejszą wyprawę zanim zbierzemy się na tę dużą, właściwą.

randomness