REKLAMA




Trawka rosła pod ziemią!

Świętokrzyska policja zlikwidowała niezwykłą hodowlę konopi indyjskich...

Anonim

Kategorie

Źródło

Super Express

Odsłony

5321

Świętokrzyscy policjanci zlikwidowali podziemną hodowlę konopi indyjskich. Rośliny, z których otrzymuje się marihuanę, rosły... pod ziemią, w zmyślnie ukrytych, ogromnych pomieszczeniach na terenie gospodarstwa w Zalesiu pod Kielcami - dowiedział się "Super Express". W narkotyczną hodowlę zamieszani są najprawdopodobniej mieszkający tu bracia z Moskwy.

Zalesie to malutki przysiółek, około trzydzieści kilometrów od Kielc. Przy drodze stoi rzucający się w oczy dom otoczony długim, betonowym murem. Obok duża sadzawka z fontanną i zadbany ogródek. Za domem ciągnące się aż pod las zaorane pole. Zapewne nikomu nawet nie przyszło do głowy, że pod nim rosły konopie indyjskie.

Tunelem do poletka

Wejście do zamaskowanych pomieszczeń wiedzie przez drewnianą, przydomową szopę. Wystarczy unieść ułożoną na klepisku płytkę chodnikową, by oczom ukazał się wiodący w głąb otwór z wodą na dnie. Po zejściu niżej widać biegnący w bok tunel.

- Kawałek dalej jest on już wybetonowany, a po ścianach biegną kable grube jak ludzka ręka - opowiada nasz informator. - Prosto z niego wchodzi się do pomieszczenia o powierzchni około stu metrów kwadratowych, w którym panuje prawie tropik. Tu właśnie trzymane były od kilku do kilkunastocentymetrowej długości sadzonki konopi. W drugim, podobnie dużym pomieszczeniu, były kwitnące, gotowe do zebrania rośliny.

Profesjonalna uprawa

Hodowlę prowadzono w zawodowy sposób - była oświetlona, ogrzewana, a system nawadniania i zraszania działał w obiegu zamkniętym.
- We wtorek przyjechało tu z siedem radiowozów - relacjonuje jeden z sąsiadów. - Wysypała się z nich cała chmara policjantów.
- Nigdy bym nie uwierzył, że tu coś może być - drapie się po głowie mieszkający w pobliżu gospodarz. Opowiada, że dom wynajmował mieszkaniec Kielc, ale mieszkali tutaj bracia z Rosji. Nie kryje, że u nich bywał.

Mieli sprowadzać Łady

- Siergiej i Żenia, to bardzo sympatyczni i mili ludzie. Myśleliśmy, że sprowadzają z Moskwy Łady Niwy.

Gospodarz przypomina sobie, jak cudzoziemcy trzy lat temu, za pomocą koparek i innych ciężkich maszyn, wykonywali obok domu różne prace ziemne.

- Robili różne wykopy. Dziwiło nas, że robią odwodnienie z pola w taki sposób, że woda zalewałaby tylko ich dom. A to tylko był taki pic, by zrobić pod ziemią te pomieszczenia - domyśla się.

Świętokrzyska policja odmawia jakichkolwiek informacji na temat podziemnej hodowli. Odsyła do prokuratury, ta zaś tłumaczy, że nie dostała jeszcze materiałów. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że z podziemnej hodowli policja wyniosła około tony konopi. Zatrzymała też dwie osoby. Najprawdopodobniej najazd na Zalesie był częścią większej akcji, prowadzonej przeciwko hodowcom konopi.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

hm (niezweryfikowany)
Czytniki licznika???
FidoDido (niezweryfikowany)
Czytniki licznika???
? (niezweryfikowany)
ile im za to grozi ? ? ??? ? za hodowle jest do 2,3 lat czy ile ? yyyy
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Set & Setting: Obszerna polana otoczona lasem, niedaleko ścieżka i mały strumyczek. Przy końcu podróży las i bardzo spokojne lotnisko - żadne duże linie lotnicze, raczej aeroklub, czyli awionetki, szybowce i te sprawy. Nastawienie bardzo pozytywne, ekscytacja, ewentualnie delikatny niepokój pierwszym tripem każdego z nas.

 

‚Specyfikacja’: 17 lat, waga około 60kg, jakieś 180cm wzrostu.

 

Dawka: około 25mg 4-HO-MET

 

  • Etizolam
  • Pozytywne przeżycie

Pokoj, sam z laptopem.

Postanowilem zrobic probe porownania Etizolamu (1mg) pomiedzy Japanska wersja Etizest a Indyjska Etilaam. Duzo informacji wskazuje na to ze Etizest jest lepszy pod wzgledem efektow. Jezeli ktos nie wie, etizolam ma bardzo krotkie polzycie w organizmie. Cos okolo 3.5h. Test zaczalem wczesnym popoludniem od tabletek Etilaam.

 

13:00 - 3mg przyjete, popite woda. Ostatni posilek zjadlem ok. godziny 9 rano.

13:30 - Zaczynam czuc efekty etizolamu, rozluznienie miesni, lekka euforia, chec rozmowy z kims i sluchania muzyki. Dorzucam kolejne 2mg.

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Metoksetamina
  • Miks
  • N2O (gaz rozweselający)

Set: pozytywny, zasłużyłem na ten trip. Setting: nieduże dwupokojowe mieszkanie, większość tripa w łazience. Timing: połowa 2011.

Jest czwarta po południu. Na biurku w małym woreczku leży pół grama metoksetaminy z dobrego źródła,  czystości, jak twierdzą, 99.2%. O tym, że będzie okazja pierwszy raz popróbować tego specyfiku wiedziałem od dwóch miesięcy. Żona z małą przez tydzień u rodziny, rzadko zdarzająca się okazja na odrobinę psychonautycznej eksploracji. Wątki metoksetaminowe na HR, bluelight i drugs-forum rozczytane, dawki oszacowane, efekty w teorii poznane. Plan taki, żeby zacząć od 30-35mg, żeby upewnić się, że ogarniam efekty. Mając sporo doświadczenia z DXM, zakładam że to będzie lajcik.

  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Miks

Nastawienie na ciekawą wycieczkę, bez wygórowanych oczekiwań, radość, że udało się dostać substancję po 1,5 roku poszukiwań. W towarzystwie dwóch kumpli - W., z którym kwasiłem już wcześniej i D. Wyprawa do lasów w pobliżu domu D., listopadowe popołudnie, które szybko zmieniło się w wieczór a potem także noc.

Minęło już półtorej roku od mojej pierwszej i zarazem ostatniej próby z LSD, więc kiedy udało się zdobyć papierki bardzo się ucieszyłem. Planowaliśmy razem z kilkoma kumplami zrobić większą wycieczkę. Generalnie chętnych było dość dużo, bo chyba z 7 czy 8 osób, ale nie mogliśmy znaleźć wspólnego terminu, który by wszystkim pasował. Zadecydowaliśmy więc razem z W i D, że zrobimy jedną mniejszą wyprawę zanim zbierzemy się na tę dużą, właściwą.

randomness