REKLAMA




Toruń. Dopalacze w sex-shopie?

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

nowosci.com.pl
Małgorzata Oberlan
Komentarz [H]yperreala: 
Doprawdy, kto mógł przewidzieć, że handel, który zaczął się w internecie, po likwidacji sklepów stacjonarnych wróci do internetu... którego zresztą nigdy nie opuszczał?

Odsłony

299

W lipcu policjanci, celnicy i pracownicy w Toruniu szukali dopalaczy m.in. w sklepach fitnessowych i sex-shopach. Nie znaleźli. Każdy natomiast w ciągu trzech minut znajdzie dopalacze w sieci...

- Lipcowe kontrole miały związek z ogólnopolskimi doniesieniami o tym, że sklepy handlujące suplementami diety mogą handlować też dopalaczami. W Toruniu policjanci, celnicy i przedstawiciele sane-pidu sprawdzili kilka takich punktów, w tym sex-shop. Niczego niepokojącego nie znaleziono - relacjonuje Joanna Biowska, rzecznik Państwowej Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemilogicznej w Toruniu.

„Kosmetyki dla aut”

W sanepidzie jednak, który ma za sobą ostre boje, toczone z dopalaczami w Toruniu, doskonale zdają sobie sprawę z tego, że zagrożenie nie zniknęło. Po prostu handel kwitnie w Internecie.

Sprawdziliśmy. Wystarczy kilka minut, by z forów internetowych trafić do sklepów on-line, sprzedających „legalną chemię” albo „kosmetykę samochodową”. Sklepy działają najczęściej 24 godziny na dobę, oferując szybkie dostarczanie towaru za pośrednictwem kurierów albo poczty (!).

Oczywiście, tak jak to działo się jeszcze w ubiegłym roku, gdy mowa była o „produktach kolekcjonerskich” i teraz dopalacze ukrywane są pod inną terminologią. Jeden z najpopularniejszych sklepów zapewnia, że oferuje „odczynniki chemiczne”. Kolejny, że sprzedaje „kosmetykę samocho-dową”.

W dziale produktów pochłaniających wilgoć w autach ma zielony susz, w kategorii środków czyszczących - białe proszki, a wśród środków antykorozyjnych - białe kryształki...

„Spożycie zakazane”

Internetowe sklepy z dopalaczami kuszą nawet programami partnerskimi! Na czym one polegają? Między innymi na odbieraniu prowizji od pozyskanych kolejnych klientów .

Sklepy z „legalną chemią” oferują np. ketonowy zamiennik kokainy, różne kannabinoidy, czy metoksyfenidynę. „Substancja, która sprzedajemy, służy jedynie do badań laboratoryjnych. Spożycie przez ludzi jest absolutnie zakazane” - ostrzega sklep na koniec opisu każdego z produktów. Identycznymi uwagami w przeszłości opatrywane były „produkty kolekcjonerskie”.

Wciąż niebezpiecznie

Problem dopalaczy wciąż jest poważny, mimo zmian w lipcu zeszłego roku, kiedy na listę substancji zakazanych trafiło ponad 140 dopalaczy. Handlu niebezpiecznymi substancjami nie zlikwidowały też ostrzejsze poczynania prokuratur, które zaczęły decydować się na stosowanie kwalifikacji: narażenie na bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia.

W Kujawsko-Pomorskiem na pewno spadła liczba stacjonarnych punktów sprzedaży. W Toruniu, na sklepie przy ul. Jęczmiennej, wciąż wiszą kłódki. - A spółka z Pabianic, która prowadziła tu działalność, wyrejestrowała się z KRS-u - dodaje Joanna Biowska z PPSE w Toruniu.

Mimo wszystko do zatruć wciąż dochodzi, także w Toruniu. W całym województwie kujawsko-pomorskim, od stycznia do końca lipca bieżącego roku, szpitale zgłosiły 135 przypadków zatruć dopalaczami. Dzieci w wieku 0-14 lat zatruły się 12-krotnie, nastolatki mające 15-19 lat - aż 59 razy, osoby w wieku 20-30 lat - 49 razy, a starsze - 15.

- Jeśli chodzi o płeć, to wśród osób zatrutych przeważają mężczyźni - dodaje Klaudia Nawra z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemilogicznej w Bydgoszczy.

W 2015 roku zatruć było 528.

Oceń treść:

Average: 1 (1 vote)
randomness