REKLAMA




Teoria przejścia od marihuany do narkotyków twardych zdyskredytowana

Lansowana przez rząd amerykański od lat 50. teoria przejścia od marihuany do tzw. narkotyków twardych została zdyskredytowana.

Anonim

Kategorie

Źródło

Drug Policy Alliance

Odsłony

13117
Nowe badania przeprowadzone przez RAND Drug Policy Research Center, prywatną instytucję non-profit, stawiły czoła podtrzymywanym od lat 50. przez władze amerykańskie przypuszczeniom, że konsumpcja marihuany prowadzi do używania bardziej niebezpiecznych dla zdrowia tzw. narkotyków twardych, np. heroiny i kokainy. Tak zwana "teoria przejścia" [gateway theory] była przez wiele lat trzonem prorządowej propagandy w wojnie przeciw narkotykom.

RAND stawia miażdżący wniosek, że działania rządu zmierzające do stawiania wszelkich możliwych barier w dostępie do marihuany - od której rzekomo zaczyna się droga ku twardszym narkotykom - nie są w stanie uniemożliwić dostępu do bardziej uzależniających używek. Innymi słowy, rząd stawia przeszkody w dostępie do marihuany, ale kto chce dotrzeć do heroiny lub kokainy, i tak je zdobędzie.

"Pokazaliśmy, że efekt przejścia to nienajlepsze wytłumaczenie dla powiązań między marihuaną a narkotykami twardymi" - powiedział Andrew Morral z RAND, główny autor publikacji. - "Prostsze i ściślejsze wytłumaczenie pokazuje schemat, według którego konsumuje się narkotyki w naszym kraju, bez uciekania się do teorii przejścia. Ta teoria była powszechnie akceptowana, ale naukowcy zawsze mieli swoje wątpliwości. Nasze badania pokazują, że owe wątpliwości są uzasadnione".

Badania pokazują, że można oczekiwać skojarzenia między spożyciem marihuany a spożyciem narkotyków twardych nawet jeśli marihuana nie powoduje efektu przejścia. Badacze doszli do wniosku, iż takie skojarzenia polegają z jednej strony na znajomości rozpiętości wieku, w którym konsumenci mają dostęp do marihuany i do narkotyków twardych, z drugiej strony na znajomości indywidualnych chęci do spróbowania jakichkolwiek narkotyków.

"Ludzie, którzy mają predyspozycje do spożywania narkotyków oraz mają do tego sposobność są bardziej niż inni podatni na zażywanie zarówno marihuany, jak i narkotyków twardszych" - powiedział Andrew Morral. "Marihuana zazwyczaj pojawia się jako pierwsza, bo jest bardziej dostępna. Jeśli włączymy te fakty w model myślenia o konsumpcji narkotyków przez młodzież, moglibyśmy wytłumaczyć wszelkie skojarzenia, które są przytaczane jako materiał dowodowy w marihuanowym efekcie przejścia".

Badacze z RAND nie zarzekają się, że ich wnioski powinny ostateczne zamknąć debatę na temat teorii przejścia. Autorzy publikacji mówią jednak, że dzięki tym badaniom pojawią się nowe pytania o słuszność decyzji prewencyjnych stosowanych przez władze, które uważały do tej pory marihuanę za narkotyk prowadzący do uzależnienia od twardszych używek.

"Nasze wnioski są słuszne, zawierają znaczące wskazówki" - mówi Morral. - "Na przykład, sugerujemy, że polityka skierowana na zredukowanie lub wyeliminowanie dostępności marihuany nie zlikwiduje problemu łatwości w dostępie do narkotyków twardych. Gdyby siły prewencyjne zostały użyte przeciw rynkowi heroiny i kokainy a nie przeciw marihuanie, nie byłoby pogarszających się statystyk w spożyciu tych pierwszych".

"To bardzo ważny dokument w odniesieniu do systemu kontroli zapotrzebowania na marihuanę" - powiedział Charles R. Schuster, były dyrektor Narodowego Instytutu Uzależnień Narkotykowych i obecny dyrektor Instytutu Badań nad Uzależnieniami na Wayne State University. - "Mogę mieć tylko nadzieję, że zostanie obiektywnie odczytany i wykorzystany zgodnie ze swymi naukowymi wartościami, a nie odrzucony z powodu gwałcenia utartych przekonań wielu prawodawców".

"Czy jeśli 80 proc. uzależnionych od heroiny spróbowało wcześniej pizzy pepperoni, znaczy to, że pizza jest narkotykiem pośrednim? Oczywiście nie" - mówi Ethan Nadelmann z Drug Policy Alliance. - "Faktem jest, że większość heroinistów zażywało marihuanę, a nie odwrotnie. Teoria przejścia jest logicznie nie do przyjęcia".

Mimo to, badania wcale nie konkludują, że marihuana powinna być zalegalizowana lub zdekryminalizowana. "Nawet bez efektu przejścia poluzowanie prohibicji marihuany mogłoby spowodować przypadki zażywania narkotyków twardych - poprzez zmazywanie piętna wobec narkotyków w ogóle, a w ten sposób prowadzić do wzrostu chęci zażywania właśnie narkotyków twardych" - uważa Morral. "Co więcej, marihuana sama w sobie może stanowić poważny problem dla tych, którzy są od niej uzależnieni".

Według obliczeń sporządzonych w roku 2000 przez Departament Zdrowia, 76,3 miliona Amerykanów spróbowało w swoim życiu marihuany, 5,3 miliona kokainy a 2,78 miliona heroiny.

Czarny rynek marihuany w USA jest oceniany na 10 miliardów dol. rocznie. Ponad 700 tys. osób jest co roku aresztowanych z powodu różnych przekroczeń związanych z marihuaną. Niektóre stany złagodziły kary za posiadanie marihuany. Obywatele innych stanów odrzucili w listopadzie propozycje zmian łagodzących prohibicję.


RAND Drug Policy Research Center, Drug Policy Alliance

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Armageddon (niezweryfikowany)
Jakiego zmazywania piętna? Papierosy i alkohol są używane - czy piętno jakie a nich leży zostało zmazane???
ASheh (niezweryfikowany)
a w Ciemogrodzie i tak sie nic nie zmieni <br>bo tu wladza mysli ze od zieleni <br>cpanie sie zaczyna! a nie?? <br>tera juz wiadomo ze to usa wina!! <br>:-/ mi to usmiech wygina :-/ <br>bo pewny jestem ze nasza wladza <br>nie upora sie z tym questem <br>choc nawet winne usa <br>wychodza naprzeciw juz z gestem - textem <br>ze ta teoria to utopia!! <br>i nie jest bynajmniej to do legalizacji pretekstem <br>bo to wedlug poslow-oslow brednie!! <br>i choc brzmi to wrednie <br>nic to nie pozmienia <br>bo zyjemy w kraju zacofania <br>i trzeba bedzie dalej korzystac z podziemia <br>nic sie tu qrwa <br>NIC SIE TU QRWA nie zmienia! <br>bo na miejscu posla siedzi osiol <br>albo kretyn lub jebany pies ogrodnika <br>taki jest slowo grassoholika.... <br>koniec!! styka!!! <br> <br>pozdro dla dileruffffff ;))) <br> <br>Polska Walczy!! hehehe :))
chrzescijanska gotka (niezweryfikowany)
a w Ciemogrodzie i tak sie nic nie zmieni <br>bo tu wladza mysli ze od zieleni <br>cpanie sie zaczyna! a nie?? <br>tera juz wiadomo ze to usa wina!! <br>:-/ mi to usmiech wygina :-/ <br>bo pewny jestem ze nasza wladza <br>nie upora sie z tym questem <br>choc nawet winne usa <br>wychodza naprzeciw juz z gestem - textem <br>ze ta teoria to utopia!! <br>i nie jest bynajmniej to do legalizacji pretekstem <br>bo to wedlug poslow-oslow brednie!! <br>i choc brzmi to wrednie <br>nic to nie pozmienia <br>bo zyjemy w kraju zacofania <br>i trzeba bedzie dalej korzystac z podziemia <br>nic sie tu qrwa <br>NIC SIE TU QRWA nie zmienia! <br>bo na miejscu posla siedzi osiol <br>albo kretyn lub jebany pies ogrodnika <br>taki jest slowo grassoholika.... <br>koniec!! styka!!! <br> <br>pozdro dla dileruffffff ;))) <br> <br>Polska Walczy!! hehehe :))
ASheh (niezweryfikowany)
a w Ciemogrodzie i tak sie nic nie zmieni <br>bo tu wladza mysli ze od zieleni <br>cpanie sie zaczyna! a nie?? <br>tera juz wiadomo ze to usa wina!! <br>:-/ mi to usmiech wygina :-/ <br>bo pewny jestem ze nasza wladza <br>nie upora sie z tym questem <br>choc nawet winne usa <br>wychodza naprzeciw juz z gestem - textem <br>ze ta teoria to utopia!! <br>i nie jest bynajmniej to do legalizacji pretekstem <br>bo to wedlug poslow-oslow brednie!! <br>i choc brzmi to wrednie <br>nic to nie pozmienia <br>bo zyjemy w kraju zacofania <br>i trzeba bedzie dalej korzystac z podziemia <br>nic sie tu qrwa <br>NIC SIE TU QRWA nie zmienia! <br>bo na miejscu posla siedzi osiol <br>albo kretyn lub jebany pies ogrodnika <br>taki jest slowo grassoholika.... <br>koniec!! styka!!! <br> <br>pozdro dla dileruffffff ;))) <br> <br>Polska Walczy!! hehehe :))
el (niezweryfikowany)
w uzyciu medycznym w uzyciu medycznym ratujemy zdrowie ministerstwo budzet
Astor (niezweryfikowany)
Rosjanie maja powiedzenie: &quot;biez vodki nie razbierosz! &quot;.Pod wplywem alkoholu wiele cnot padlo;i pod wplywem alkoholu wielu ludzi zaczelo grac w twarde.Stara,znana prawda udokumentowana badaniami naukowymi. <br>Smutne ale prawdziwe.
maciasty (niezweryfikowany)
w uzyciu medycznym w uzyciu medycznym ratujemy zdrowie ministerstwo budzet
RV (niezweryfikowany)
Cytat : &quot;Czy jeśli 80 proc. uzależnionych od heroiny spróbowało wcześniej pizzy pepperoni, znaczy to, że pizza jest narkotykiem pośrednim? Oczywiście nie&quot; - mówi Ethan Nadelmann z Drug Policy Alliance. - &quot;Faktem jest, że większość heroinistów zażywało marihuanę, a nie odwrotnie. Teoria przejścia jest logicznie nie do przyjęcia&quot;. <br>WLASNIE.
zitronelius-gd (niezweryfikowany)
czasami sobie mysle ze diler to dupek ale jak poczytam troszke to myśle ze to pracownik rzadu
U (niezweryfikowany)
Jak powszechnie wiadomo THC jest lekarstwem mylnie uznawanym za narkotyk, ponieważ ma więcej cech dodatnich niż ujemnych. Przez co jest powszechnie stosowanym (znaczy wszyscy pala, a policjanci to już to maja w karcie obowiązków) lekarstwem i zapobiega wielu chorobom. <br>Tym bardziej śmieszne wydaje się twierdzenie, że pośrednio prowadzi (thc) do zażywania innych narkotyków. <br>Nikt z osób palących trawę nigdy nie sięgnął po nic mocniejszego, bo bzdura jest, że trawa przełamuje pewną barierę. Do minusów trawy możemy zaliczyć (ale to tylko w nielicznych przypadkach i w stopniu bardziej niż minimalnym!!!): <br>-zryty beret <br>-problemy z pamięcią <br>-problemy z koncentracja <br>Ale powtarzam! Niemożliwe jest (bo palimy tylko naturę a nie jakieś syntetyczne ścierwo) żeby ktoś chcąc zniwelować dwie ostatnie wady sięgną po jakiś wzmacniacz inny niż kawa. <br>Amfetamina może już jest jakimś narkotykiem ale stosowana umiejętnie ma znikome skutki uboczne (sacharoza przecież tez ma jakieś skutki uboczne), i nie wyrabia złego odruchu sięgania po nią w przypadku problemów (to tylko picie alkoholu w przypadku problemów prowadzi do uzależnienia). <br>Tak wiec w sytuacjach kiedy po trawie mamy zrytą (jak poznańskie pola) dynie, nie możemy się skoncentrować i nie idzie nam nauka, praca, cokolwiek lub kiedy zwyczajnie mamy ochotę robić cos 3 dobę bez snu. Naprawdę nikt ale to nikt z palących zioło nie sięga po fete. No może z grupy tych co maja ujemne skutki po trawie (czyli 1 na 10.000 palących) jakiś poddatny i słaby człek sięgnie, ale to tylko raz i tez nie częściej jak 1 na 1000 osób. <br>Jak więc widzimy opór przeciw legalizacji tego zbawiennego zioła, które co dzień palił Chrystus, a Bóg stworzył je jeszcze przed stworzeniem planety, jest żydo-masońskim spiskiem kleru, skorumpowanych urzędników i Balcerowicza (ten to akurat już niebawem odejdzie). <br> <br>JARAŁEM 1800 DNI
RiKo (niezweryfikowany)
Najbardziej rozśmieszyło mnie w tym artykule zdanie o uzależnieniu od marihuany i jakichś wymyślonych uszczerbkach na zdrowiu które niby powoduje. Ta sama agencja która przeprowadziła badania nad wpływem &quot;zioła &quot; na przejście w narkotyki twarde przeprowadziła również badania nad jego szkodliwością na organizm człowieka i badania tak ich zaskoczyły że zostały zatajone. Po kilku latach jednak &quot;wyszło szydło z worka &quot; i musieli ogłosić wyniki. Nie pamietam już gdzie to czytałem ale było powiedziane tam krótko, że marihuana nie powoduje żadnego uszczerbku na zdrowiu uzależnienie zaś jest o wiele słabsze niż u nałogowych palaczy tytoniu czy alkoholików w dodatku przedawkowanie tego &quot; &quot; &quot; &quot;narkotyku &quot; &quot; &quot; &quot; jest po prostu nie możliwe. Słyszłem kiedyś że po wypaleniu 100gietów zielska na raz można sie przekręcić, ale wątpię żeby istniała taka osoba która po 30-tym czy nawet 40-tym buchu takiego giga-jointa była w stanie wogóle jeszcze wciągać jakikolwiek dym. Pewnie by już dawno oglądała swoję żółte żygi. Nie zanotowano jednak żadnego przypadku zgonu z powodu przejarania. Większym problemem jednak jest właśnie teoria &quot;dasz palec a wezmą całą rękę &quot;, czyli po legalizacji marihuany Polacy by pomyśleli że można ćpać wszystko, wszędzie i zawsze.
randomness