"Tatuaż", który powie Ci, jak bardzo jesteś pijany

Bywa, że ludzie robią sobie po pijanemu tatuaże, czego później szczerze żałują. Jak na ironię, naukowcy z Center for Wearable Sensors w San Diego stworzyli ostatnio tymczasowy "tatuaż", który będzie mógł wskazać, czy nosząca go osoba nie wypiła zbyt dużo.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

the influence
Sarah Beller

Odsłony

404

Bywa, że ludzie robią sobie po pijanemu tatuaże, czego później szczerze żałują. Jak na ironię, naukowcy z Center for Wearable Sensors z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego stworzyli ostatnio tymczasowy "tatuaż", który będzie mógł wskazać, czy nosząca go osoba nie wypiła zbyt dużo.

Poręczne urządzenie — nie, to nie jest tak naprawdę tatuaż — wykorzystuje technologię podobną do nakładanych na kostkę monitorów, które stały się znane dzięki gwiazdom takim jak Lindsay Lohan, która została aresztowana i zobowiązana do noszenia tego przedmiotu za prowadzenie auta pod wpływem środków odurzających. Nowy prototyp mniej rzuca się w oczy, łatwiej ukryć go pod ubraniem. Według NY Daily News jest także dokładniejszy niż typowy alkomat.

Jego działanie polega na wykrywaniu alkoholu wydostającego w postaci par etanolu przez pory potowe, a następnie obliczenie poziomu alkoholu we krwi. Na wypadek, gdyby osoba w danym momencie nie pociła się naturalnie, "tatuaż" pokryty jest niewielką ilością pilokarpiny, środka chemicznego wywołującego pocenie.

"Inteligentny tatuaż" może następnie przesłać dane bezprzewodowo do telefonu, komputera czy samochodu. Albo do kuratora.

Istnieje kilka potencjalnie pożytecznych zastosowań tego urządzenia; może ono na przykład automatycznie zablokować Twój samochód, gdy poziom alkoholu we krwi osiągnie pewien poziom. Wydaje się jednak, że urządzenie będzie działać przede wszystkim jako kolejne z narzędzi nadzoru stosowanych przez kuratorów do egzekwowania podporządkowania się przez osoby zwalniane z zakładów karnych skomplikowanym i często czysto arbitralnie narzucanym regułom.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Własny dom, późny wieczór, piwko, blancik, kumple, odpoczynek po męczącym dniu przy malowaniu drzwi i framug w domu. Chill

Na wstępie napiszę tylko, że pierwotnie nie chciałem pisać z tego TRu. Jednak z perspektywy czasu uznałem, że jest to dość wartościowe przeżycie i powinienem podzielić się nim z innymi, jednak po dwóch miesiącach, nie pamiętam już wszystkiego tak dobrze jak zaraz po przeżyciu, stąd TR nie będzie tak barwny i dokładny jak te pisane zaraz po czy też w trakcie.
Jak już napisałem, S&S przyjazny, towarzystwo doborowe, człowiek zmęczony, nie myśli już o niczym innym niż tylko o zimnym browarze i typowym MJ-owym posmaku w ryjku.

  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Miks

Nastawienie na ciekawą wycieczkę, bez wygórowanych oczekiwań, radość, że udało się dostać substancję po 1,5 roku poszukiwań. W towarzystwie dwóch kumpli - W., z którym kwasiłem już wcześniej i D. Wyprawa do lasów w pobliżu domu D., listopadowe popołudnie, które szybko zmieniło się w wieczór a potem także noc.

Minęło już półtorej roku od mojej pierwszej i zarazem ostatniej próby z LSD, więc kiedy udało się zdobyć papierki bardzo się ucieszyłem. Planowaliśmy razem z kilkoma kumplami zrobić większą wycieczkę. Generalnie chętnych było dość dużo, bo chyba z 7 czy 8 osób, ale nie mogliśmy znaleźć wspólnego terminu, który by wszystkim pasował. Zadecydowaliśmy więc razem z W i D, że zrobimy jedną mniejszą wyprawę zanim zbierzemy się na tę dużą, właściwą.

  • Marihuana

Kto: ja z dwoma kolegami


Gdzie: moje mieszkanie


Kiedy: 26 stycznia 2003