Taksówkarze pod wpływem narkotyków. "Jeśli klient ma wątpliwości, to może wysiąść"

Mieli problem z utrzymaniem równowagi, wobec kontrolujących ich policjantów zachowywali się agresywnie. Okazało się, że są pod wpływem amfetaminy lub metaamfetaminy. Tylko podczas ubiegłej nocy policja w Krakowie zatrzymała trzech taksówkarzy pod wpływem.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVN24 Kraków
wini/i

Odsłony

380

Mieli problem z utrzymaniem równowagi, wobec kontrolujących ich policjantów zachowywali się agresywnie. Okazało się, że są pod wpływem amfetaminy lub metaamfetaminy. Tylko podczas ubiegłej nocy policja w Krakowie zatrzymała trzech taksówkarzy pod wpływem. Korporacje taksówkarskie deklarują, że popierają akcje sprawdzania trzeźwości kierowców, jednak własnych testów w większości nie organizują. Bo nie mogą.

Taksówkarze zostali zatrzymani do kontroli w rejonie krakowskiego Podgórza. Wszyscy poruszali się samochodami oznaczonymi logo jednej z krakowskich firm taksówkarskich.

- Przeprowadzone badania na zawartość alkoholu we krwi wykazały, że wszyscy trzej mężczyźni byli trzeźwi. Ze względu na dziwne, niepokojące zachowanie poddano ich również badaniu na zawartość środków odurzających w ślinie – relacjonuje Anna Zbroja, oficer prasowy małopolskiej komendy policji.

Jak opowiada, mężczyźni mieli między innymi problem z utrzymaniem równowagi i zachowywali się agresywnie w stosunku do policjantów.

Rzeczniczka zaznacza jednak, że nie doszło do napaści na funkcjonariuszy. W żadnym z samochodów nie było też pasażerów.

Usłyszeli zarzuty

Okazało się, że wszyscy trzej taksówkarze są pod wpływem amfetaminy lub metaamfetaminy. Oprócz tego przy dwóch z mężczyzn policjanci znaleźli niewielkie ilości kokainy.

- Wszyscy trzej podejrzani zostali przewiezieni do Komisariatu Policji V w Krakowie. Kierujący u których ujawniono środki odurzające zostali zatrzymani, natomiast trzeci mężczyzna po wykonaniu czynności został zwolniony – informuje Zbroja.

Wszyscy usłyszeli zarzuty kierowania samochodem pod wpływem środka odurzającego, dodatkowo dwaj z nich odpowiedzą za posiadanie narkotyków.

Jak tłumaczy Grzegorz Gubała, rzecznik prasowy małopolskiej policji, teraz trwa ustalanie, czy mężczyźni tego wieczora wieźli jakichś pasażerów. Jeśli nie, wykonywany przez nich zawód nie będzie miał żadnego wpływu na wymiar kary.

"Ja bym nie dmuchnął"

Krakowska policja prowadzi regularne kontrole kierowców, którzy poruszają się po ulicach. Okazuje się jednak, że firmy taksówkarskie nie mogą przeprowadzać wewnętrznych testów – a to przez sposób, w jaki taksówkarze są zatrudniani.

- W większości korporacji kierowcy mają swoją działalność i sami za siebie odpowiadają – tłumaczy pan Aleksander, krakowski taksówkarz, którego poprosiliśmy o komentarz.

Tę informację potwierdza Stanisław Grzybowski, wiceprezes taksówkarskiej firmy Barbakan. – Nie mamy prawa w ten sposób kontrolować kierowców, którzy prowadzą własną działalność. Natomiast raz do roku robimy przeglądy, podczas których sprawdzamy dokumenty i stan techniczny aut – wyjaśnia mężczyzna w rozmowie z portalem TVN24.pl

W sklepach dostępne są jednorazowe alkomaty, za pomocą których kierowcy mogą zweryfikować swoją trzeźwość. Czy klient, który ma wątpliwości co do stanu trzeźwości kierowcy może poprosić go o skorzystanie z takiego urządzenia? Jak twierdzi pan Aleksander, pasażer „poprosić może, ale kierowca nie musi tej prośby spełniać”.

– Ja na przykład bym nie dmuchnął. Jeśli klient mi nie ufa, to może wysiąść i pojechać inną taksówką. Może też zapisać numery rejestracyjne i o swoich podejrzeniach poinformować policję – zauważa mężczyzna. Jak jednak podkreśla, firmy w miarę możliwości tępią nieuczciwych taksówkarzy i popierają policyjne akcje badania trzeźwości.

Nie ma analogicznych do alkomatów testów do zweryfikowania, czy kierowca jest pod wpływem narkotyków.

- Jeśli coś nam umknie, to dobrze żeby policja to wyłapała – stwierdza rozmówca portalu TVN24.pl.

Oceń treść:

Average: 8 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 25I-NBOMe
  • Pierwszy raz

Byłem bardzo pozytywnie i optymistycznie nastawiony do podróży, miałem ze sobą dwóch kolegów, benzo na wypadek niepożądanych efektów np. bad trip Akcja początkowo rozgrywała się w parku, gdzie jest pusto i spokojnie

Z domu wyszedłem nastawiony pozytywnie i optymistycznie, wychodząc o godzinie 15:55 włożyłem blotter z 1mg 25i-nbome na dziąsło i uderzyłem na miasto, po drodze do sklepu po wodę i pepsi w puszcze na wypadek nudności związacnych z bodyloadem, o którym wcześniej naczytałem się wiele złego ale o tym później

16:20 już po zakupach spotkałem dwóch znajomych i poszliśmy do parku, zaczynało się już ściemniać więc usiedliśmy spokojnie na ławce i czekaliśmy aż zacznę odczuwać pierwsze efekty

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Różnie, z reguły dobry nastrój, w sam raz na fazę.

To nie jest Trip Raport a podsumowanie konsumpcji różnych środków odurzających w ciągu 2 lat. Dlaczego postanowiłem to napisać? Aby pokazać, że takie substancje mają na nas ogromny wpływ, zmieniają psychikę i prawdopodobnie powodują duże zmiany w mózgu. U mnie zadziałało to pozytywnie ale może to tylko przypadek. Piszę ten teks aby uzmysłowić Wam, jak silne działanie mają środki dostępne w aptece bez recepty, w sklepie i u dilera. Niniejszy tekst należy potraktować jako analizę jednego przypadku a nie regułę.

  • Dekstrometorfan

Czailem sie na DXM juz dlugo ale nie bylo okazjii. W koncu stwierdzilem ze

juz czas na nowe doswiadczenie. Siedzialem se w pracy i podjelem decyzje.

Wyslalem kumpla do apteki po Argotussin 20 X 15mg. Chcialem zjesc tylko

polowe. Na pol godziny przed wyjsciem zrobilem se herbatke i zjadlem

pierwsze opakowanie (10 szt.).



  • Marihuana


Nazwa substancji: marihuana (w ilości 0,5 grama na 3 osoby)

Poziom doświadczenia: marihuana, haszysz, amfetamina, MDMA, DXM, gałka (nieudane), alkohol

Set & setting: panowalo podniecenie, poniewaz byl to moj pierwszy raz (i chyba najlepszy :))



Tak sie sprawy mialy: