REKLAMA




Tajlandia walczy z narkotykami

Wojna z narkotykami w Tajlandi zbiera żniwo w śmiertelnych ofiarach podobne do wojny z "terroryzmem" w Iraku.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

2003
2275 osób zginęło, a ponad 50 tys. aresztowano w pierwszych 75 dniach antynarkotykowej kampanii rządu premiera Thaksina Shinawatry. Policja przyznaje się do zabicia 51 osób. Pozostałe ofiary to wynik porachunków gangów lub działań podjętych w obronie własnej - głosi oficjalny komunikat. Skonfiskowano 14 mln pigułek yaa-baa, lokalnej odmiany amfetaminy.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Joosepe (niezweryfikowany)
No i po co to ?!
xil (niezweryfikowany)
No i po co to ?!
b!aLy (niezweryfikowany)
to nie mogli tego jakos szybko spalic,ja bym tak zrobil :]]]]]]]]]]]]]]]]]]]
b!aLy (niezweryfikowany)
upsssssssssssssssssssssssssssssssss,troszki przez te THC mi sie pierdoli,nie ten artykul-buahahahaha <br>ale ostro
kurwa mac (niezweryfikowany)
ciekawe gdzie te piguly wyladowaly. moge sie zalozyc ze zostaly sprzdane do innych krajow a spora czesc pieniedzy poszla na konto prezydenta
went (niezweryfikowany)
to jak jakies organizowane pogromy czy inkwizycja . powtorka z historii ? masakra ....
Armageddon (niezweryfikowany)
To 50 000 osób gdyby się zjednoczyło mogłoby narobić im niezłego bigosu. <br> <br>Wojna to zło. A wojna przeciwko inności to już zbrodnia.
kalasanty (niezweryfikowany)
Zając, pamiętaj, zawsze jestem przy tobie, dbam o to, żebyś wyszedł na ludzi i popieram twój rozwój duchowy. Pamiętaj - jestem twoim nauczycielem
Zajawki z NeuroGroove
  • AM-2233
  • Inne
  • Tripraport

Nie eksperymentowałem, z nieoakcyzowanymi narkotykami już od jakichś 40 dni. Tego dnia nie miałem zamiaru również przyjmować nici po za alkoholem. Jednak spotkałem się z MP, który właśnie przyjechał z Anglii. Miał ze sobą ponad gram AM-2233. Jako, że byliśmy jednymi z pierwszych Polaków, którzy próbowali JWH-210, dlaczego nie mielibyśmy zrobić czegoś pożytecznego dla nauki i nie przetestować AM-2233. Takiej okazji nie mogłem przegapić. A tak przy okazji po prostu miałem ochotę się najarać. Na szybko przygotowaliśmy mieszankę zioło, wysuszyliśmy jej część i rozpoczęła się przygoda. W tym momencie muszę zaznaczyć, że jakieś 2 godziny wcześniej wypiłem 1 litr piwa. :)

W spektaklu biorą udział:
AM-2233 - substancja, która lubi ubielać się w foliowe sukienki.
Joda - bardzo dziwaczne bongo, przypominające postać z gwiezdnych wojen.
MP - mój przyjaciel. Dobry człowiek, który pracuje w Anglii i przyjechał na urlop.
GrenBoy - narrator.
RastaBoy - kolega z LO, który dużo jara i prowadzi rozrywkowy tryb życia.
Krzak - właściciel lokalu.

  • Bad trip
  • Benzydamina

wieczór w dniu ostatniego meczu Polaków na euro, mieszkanie ojca dziewczyny z właścicielem w środku, położone w centrum ruchliwej dzielnicy metropolii, nastawienie dosyć pozytywne, samopoczucie również niczego sobie.

Kiedy teraz o tym myślę, nie mam pojęcia co mnie podkusiło, żeby zaproponować na tamten wieczór benzydaminę. Z jednej strony wciąż pamiętałem jak fatalnie czułem się po cipaczu ostatnim razem, z drugiej strony – po serii nieudanych eksperymentów z fenetylaminami, miałem ochotę na coś co pokaże mi coś czego na co dzień nie widać., a jeśli chodzi o benzydaminę, już pół roku temu nabrałem pewności, że ona to potrafi. Oprócz 6 paczek Tantum Rosa kupiliśmy też opakowanie Asco Ruticalu – dzięki niemu aplikacja benzy okazała się w sumie bezbolesna, ale o tym za chwilę.

  • Etanol (alkohol)
  • Kofeina
  • LSD-25
  • Retrospekcja

Podróż z dwoma bliskimi przyjaciółmi i zarazem współlokatorami biorącymi kwas po raz pierwszy - S i P, słoneczny styczniowy dzień, obecny przez większość czasu opiekun - J (też współlokator). Dobre nastroje, długo wyczekiwany trip. Sporo zmian otoczenia - plaża w ciągu dnia, ulice miasta, blokowisko w nocy, mieszkanie kumpla, samochód, jeszcze raz plaża w nocy i na koniec nasze mieszkanie. Mieliśmy do dyspozycji także ostatnią już osobę z mieszkania - H, który podjął się roli kierowcy.

Trip opisywany po upływie długiego czasu. Podawane czasy są więc raczej orientacyjne. Podobnie jak z poprzednimi moimi TR - będzie długo i szczegółowo (tym razem naprawdę aż do przesady). Chcę spisać jak najwięcej z tego, co zapamiętałem. Rola którą staram się spełnić to raczej bycie dobrym kronikarzem niż gawędziarzem. Każdy kto nie poczuł się odstraszony powyższą zapowiedzią jest mile widziany w drugim akapicie, oraz każdym następnym.

  • Pierwszy raz
  • Tramadol

Siedzę w mieszkaniu mojej umierającej, otępiałej prababci. I tak ok 5-6 dni w tygodniu. Mam strasznego doła psychicznego.

 

21.40 – pierwsze łyki wody z 200 mg tramadolu. Jestem strasznie podekscytowana, i czekam na pierwsze efekty. Za parę minut wezmę kolejne łyki. Smak wody z kroplami jest niezbyt przyjemny, ale zaraz zagryzę go domowymi pierogami z kapustą i grzybami

21.55 – 2/3 wypite, odczekam jeszcze parę minut przed następną dawką, aby zapobiec ewentualnym mdłościom.

22.01 – Nie jestem pewna czy to to, ale jakoś mi tak lżej..