REKLAMA




Tajlandia: Transmisja z egzekucji przemytników narkotykowych

Minister spraw wewnętrznych Tajwanu zapowiada cotygodniowe relacje z egzekucji przemytników narkotykowych.

Anonim

Kategorie

Źródło

interia.pl/PAP

Odsłony

1984
W Tajlandii przeprowadzono dzisiaj pierwszą w historii publiczną egzekucję. Ostatnie godziny czterech przemytników narkotykowych były transmitowane przez państwową telewizję.

Telewidzowie mogli obserwować ostatnie godziny z życia skazanych - ich pobyt w celi, badania odcisków palców, ostatni posiłek oraz rozmowę z buddyjskim mnichem. Samego momentu rozstrzelania przestępców nie pokazano - transmisja skończyła się w momencie wyprowadzania ich przed pluton egzekucyjny.

Trzy osoby - mieszkaniec Tajlandii, Hongkongu i Tajwanu - uznane zostały winnymi przemytu 3,4 kg heroiny, zaś czwarty stracony przyłapany został na próbie przewiezienia z sąsiedniej Birmy 50 tys. tabletek amfetaminy.

Wcześniej minister spraw wewnętrznych Purachai Piemsomboon zapowiedział "cotygodniowe egzekucje" osób przyłapanych na handlu lub przemycie narkotyków. Ma to pomóc w walce z tą ogólnonarodową plagą.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa


Qrde Q przestrodze...



Gałka M. to bardzo zacna roślina. Musi tylko dobrze wejść, a z mojego doświadczenia wynika, że jest na to jakieś 50% szansy.

Jak narazie zdarzyło mi się zjeść ją trzy razy i nie mam zamiaru spożywać jej po raz kolejny.


  • Dekstrometorfan

noc, przed kompem, cicho, spokojnie, milo... Babcia w domu, dnia poprzedniego poleciałem z 900mg, a jeszcze wcześniejszego z 675mg, a jeszcze wcześniejszego 450mg Nastawienie zajebiste (jak zawsze)

25.03.2008

  • Heroina
  • Pierwszy raz

Toaleta w przychodni rehabilitacyjnej.

Jeśli chodzi o opioidy, jest to mój ulubiony typ środków odurzających. Doświadczenie moje bogate jest w kodeinę, tramadol, oksykodon oraz heroinę. Ową substancje zdobyłem w iście wyrafinowany sposób. Zamówiłem. Gdy odbierałem paczkę, pół grama brązowych oczek patrzyły na mnie z woreczka strunowego. Zleciały się gołębie. Omen? Co zwiastował? Heroinę zażyłem donosowo w ilości około 150mg. Wziąłem z domu dwie karteczki. Jedna zwinąłem w rulon drugą zgiąłem w pół. Grudkę i trochę proszku wysypałem na miejsce zgięcia drugiej karteczki.

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Zawsze mam dystans i całkowity respekt do psychodelików. Wejdziesz raz i możesz nigdy nie wrócić. Do odważnych świat należy, więc wyrzuciłam strach w kąt i bardzo cieszyłam się na spontanicznego tripa! Ciekawość zżerała każdą mą cząstkę! Totalnie pozytywnie! Miejscówka fantastyczna - wolna, wielka chata! Towarzysze idealni - S i M - lecz niespodziewanie został z nami X ze swoim kumplem i przez to musiałam walczyć z demonami.

Napierw małe wyjaśnienie. Do punktu 4 pisałam, gdy byłam jeszcze w pełni "świadoma". Póżniej przelewałam na papier co mi ślina na język przyniosła. Starałam się wyrwać z galopujących myśli parę sensownych zdań aby kleiły się jakoś do kupy.

Raport napisany jest w oryginale, nie zmieniałam nic, więc z góry ostrzegam na składnię i takie tam ;)

* Jest moimi przemyśleniami parę dni po tripie.

 

 

                                                                                              Skrót wydarzeń - sobotnie popołudnie