Tajlandia. Mnisi na odwyku. Mieli pozytywny wynik testu na narkotyki

Czterech mnichów z prowincji Phetchabun na północy Tajlandii przeszło pozytywnie testy na obecność metamfetaminy w ich organizmach. Z tego powodu mnisi zostali wysłani do kliniki, gdzie przejdą terapię antynarkotykową. Jak informuje BBC, buddyjska świątynia jest obecnie opustoszała.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

polsatnews.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów. Pozdrawiamy!

Odsłony

56

Czterech mnichów z prowincji Phetchabun na północy Tajlandii przeszło pozytywnie testy na obecność metamfetaminy w ich organizmach. Z tego powodu mnisi zostali wysłani do kliniki, gdzie przejdą terapię antynarkotykową. Jak informuje BBC, buddyjska świątynia jest obecnie opustoszała.

Nalot na świątynię odbył się w ramach krajowej kampanii mającej na celu zwalczanie handlu narkotykami. Policja w poniedziałek przeprowadziła testy moczu mnichów. Wszyscy czterej mężczyźni oblali je. Nie wiadomo, z jakiego powodu władze wybrały akurat tę świątynię do przeprowadzenia testów.

Lokalne media informują, że świątynia jest obecnie opustoszała, co niepokoi mieszkańców pobliskiej wsi, którzy nie mogą przez to realizować jednej ze swoich praktyk.

Chodzi o tzw. merit-making (zasługi). To ważna praktyka buddyjska, w ramach której wierni zyskują protekcję poprzez dobre uczynki - w tym przypadku dawanie jedzenia mnichom. Dlatego lokalni urzędnicy apelują o przysłanie do klasztoru w dzielnicy Bung Sam Phan kilku nowych mnichów.

Jak informuje BBC, w ostatnich latach metamfetamina stała się poważnym problemem w Tajlandii, a konfiskaty narkotyku osiągnęły w 2021 r. najwyższy poziom w historii. Dodatkowo, kraj ten jest głównym punktem tranzytowym dla tego narkotyku. Tajlandię za pośrednictwem Laosu zalewają narkotyki z Birmy - największego na świecie producenta metamfetaminy.

W ubiegłym miesiącu premier Tajlandii Prayuth Chan-ocha zarządził akcję antynarkotykową po tym, jak były policjant, zwolniony z pracy za posiadanie metamfetaminy, podczas strzelaniny w przedszkolu zabił 37 osób.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie

Zielona łąka w sercu Borów Tucholskich; wspólny wyjazd w zgranej paczce 12 osób. Wszyscy już wcześniej brali MDMA i wprost nie mogą się doczekać, kiedy znowu ogarnie ich pluszowa miłość.

Charzykowy, spokojna wieś turystyczno-letniskowa położona w sercu Borów Tucholskich. Jednak w ten jeden weekend spokój Charzyków zakłóciła pewna ćpuńska ferajna, mająca tylko jeden cel: szerzyć wszędzie wokół degenerację, psychodelę i pieprzoną hipisowską wolną miłość! Na ten krótki czas Charzykowy przekształciły się w wieś empatogenno-psychodeliczną…

 

Dzień 1. Tu jest tak fajnie, a tam w pokrzywach tak śmiesznie, czyli MDMA.

   

  • Opium
  • Pozytywne przeżycie

Pozytywny nastrój, nastawienie na bardzo przyjemne przeżycie. Miejsce: jednoosobowy pokój na stancji.

Po co piszę ten trip raport? W celu uzupełnienia bazy naurogroove o opis działania opioidów, których jest mało na tej stronie. Sam kiedyś szukałem tutaj takich opisów i nie znalazłem tego za wiele. Nigdy tego nie piszę w moich trip raportach, ale przy tym rodzaju narkotyków muszę o tym wspomnieć: Ten trip raport nie ma na celu nikogo zachęcać do brania opioidów, pełni on funkcję czysto informacyjną o działaniu tych substancji i nie biorę  odpowiedzialności za ewentualne szkody przez nie wyrządzone u osób zachęconych do wzięcia opium moim opisem.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Plaża, niestabilna pogoda, z przewagą słońca, zmienne zachmurzenie, krystaliczne powietrze.

Gwoli wstępu – trip po kartonikach z blottera WOW, które to miałem zareklamować przy okazji pisania raportu. Niestety z uwagi na to, że w moim wieku cykl kwasowy to 2, góra 3 podróże w roku, recenzja odsunęła się w czasie, nad czym ubolewam. W ramach przeprosin mogę jedynie przesłać wyrazy szacunku mojemu drogiemu Sprzedawcy:

  • Grzyby halucynogenne
  • N2O (gaz rozweselający)
  • Pozytywne przeżycie

Set: podekscytowanie pierwszym tripem po blisko roku, poczucie bezpieczeństwa przez posiadanie tripsittera koło siebie, chciałem dużych wrażeń, szczególnie wyraźnych CEVów. Setting: pokój oświetlony na czerwono, później żółto, panorama miasta za oknem, obok mnie mój sitter (nazwijmy go K), przed nami telewizor.

T+0:00 - start

Zaczynamy zabawę. Ustawiam sobie w miarę czerwone-delikatnie pomarańczowe oświetlenie. Przez jakieś 20 min nie widzę żadnych wielkich efektów, tłumaczę K liczby zespolone. Przeradza się to w rysowanie funkcji logarytmicznych, zauważanie ciekawych zależności między życiem a liczbą e, ale to nadal bardziej takie świadome myślenie. Po 40 min czuję już delikatne zagubienie, zaczyna robić się nieciekawie.

T+1:00 - początki