Tabletki ekstazy ukryte pod siedzeniem

Do sądu trafił akt oskarżenia w sprawie przemytu dużej ilości narkotyków

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wrocławska

Odsłony

3098

Sąd w świdnicy otrzymał z Krakowa akt oskarżenia dotyczący międzynarodowej, zorganizowanej grupy przestępczej, która zajmowała się przemytem narkotyków przez polską granicę.

Świdnicki sąd miałby rozpatrzyą jeden z jej odłamów, dotyczący próby przemytu przez granicę w Kudowie Słonem aż 5 kilogramów tabletek ekstazy. Jej czarnorynkowa wartośą to kilka mln. złotych.

Do przemytu miało dojśą, zdaniem prokuratury, w 2000 roku. Zdzisław K., mieszkaniec Krakowa, ukrył w samochodzie, w specjalnych skrytkach, 18 tysięcy sztuk tabletek ekstazy. Podczas kontroli na przejściu granicznym w Kudowie narkotyki wykryły psy, choą tylko ich niewielką częśą. Były one bowiem specjalnie przed tym zabezpieczone (pakowano je wraz z ziarenkami pieprzu, a paczki smarowano musztardą).

Jednak Zdzisław K. granicę przekroczył i został zatrzymany w Niemczech, gdzie jako kurier przekazywał towar odbiorcom. Tam trafił na dwa lata do więzienia. W tym czasie polska policja uzyskała dowody, że mężczyzna przewoził znacznie większą, niż to odkryto na granicy, ilośą narkotyków i poszukiwała go w kraju listem gończym. Został zatrzymany po wyjściu z niemieckiego więzienia i powrocie do Polski. Za tak duży przemyt i dodatkowo działanie w zorganizowanej grupie przestępczej grozi mu nawet do 15 lat więzienia.

- Nasz sąd prawdopodobnie zwróci akt oskarżenia z powrotem do Krakowa - mówi Mariusz Górski, rzecznik Sądu Okręgowego w świdnicy. - Wprawdzie przestępstwo popełniono w Kudowie, więc w naszym regionie, ale zarówno oskarżony, jak i wszyscy świadkowie, mieszkają w Krakowie.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 5-APB
  • 5-HTP
  • 6-APB
  • Przeżycie mistyczne

W domu, zmęczona, chcąca "ogarnąć się" przed przyjściem znajomych; niezadowolenie chłopaka z pomysłu na branie czegoś´.

Całą tą historie powinno zacząć się „za siedmioma górami, za siedmioma dolinami…” i opowiadać dzieciaczkom przed snem. Bajka to jednak nie jest, a i początek aż tak bajkowy nie był.

Wróciłam z chłopakiem (T) z uczelni. Byliśmy zmęczeni, zbliżało się wiele kolokwiów, a 2 ostatnie noce prawie nie spaliśmy – nauka plus do tego jakieś prochy. Nie bardzo mieliśmy siłę na cokolwiek, a wieczorem mieli przyjść do nas znajomi pograć na naszym nowym komputerze.

  • 2C-B
  • Tripraport

Psycha good, siedzę jedynie z ziomkiem u niego, podnieceni nowymi tabsami. Oczekujemy od nich dość mocnych visuali i generalnie działania - jak to ludzie ujmują - coś pomiędzy MDMA a LSD.

T+0

Ziomek walnął dwie ultra linie z tabsa (szara Zelda Moonface 24mg) i mówi, że nak*rwia. Pobiegł do zlewu. No to chyba pora na mnie. Walę pierwszą - od razu spływ. Też biegnę do zlewu. Przez 2-3 minuty walczę ze spływem - ile bedę się męczyć, idę zrobić drugą krechę. Gotowe. Szybciej do zlewu nie biegłem chyba nigdy. Odruchy wymiotne x1000 + plucie szarą pixą. Ziomek mówi że już coś czuje, ja tylko lekką stymulację.

T+15

  • Marihuana
  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Jak wszystko w tym TR imiona i ksywki wymyślone 12:00

  • Mefedron
  • Pierwszy raz

niepokój, zaciekawienie. Głównie rynek, praca na dworze od osiemnastej do drugiej w środku zimy i dwóch znajomych

21:00.

Klasycznie z Mikołajem spotykam się na rynku z ulotkami, środek zimy więc jest cholernie zimno. Kolega już kosztował parę razy wężulków i miał lekkie ciśnienie. Spotykamy jego znajomego Krystiana, który jest uzależniony ale dogadujemy się na gram. Kacper zostaje i rozdaje ulotki, ja z Krystianem wyruszam w stronę Ksero24h na Stawowej.

21:30.

Zaniepokojony idę za Krystianem. Skręcamy w uliczke, Krystian puka w okienko i krzyczy: "MKĘ!" i wykłada dwa banknoty dwudziestozłotowe a w zamian dostaje woreczek z białym kryształem.

21:45