Szokujący raport z badań o popularności narkotyków wśród gorzowskich studentów

Marihuana, haszysz i amfetamina - to najpopularniejsze narkotyki, jakie biorą studenci gorzowskiego AWF-u.

Anonim

Kategorie

Źródło

www.gazeta.pl

Odsłony

5898
Są tacy, którzy przyznają, że palą "trawkę" nawet 24 razy w miesiącu - wynika z badań, jakie przeprowadził jeden z magistrantów gorzowskiej uczelni.

Szokujące dane o popularności narkotyków wśród studentów Instytutu Kultury Fizycznej zebrał jeden ze studentów na seminarium u prof. Bogdana Kunickiego, prorektora uczelni. - Chciałem wiedzieć, ilu ich jest, co biorą i dlaczego. Nie bałem się prawdy - tłumaczy prorektor.

Ankiety wypełniło 150 studentów (w trybie dziennym uczy się 694 osób). Spośród nich większość deklaruje systematyczne lub okazjonalne "branie". Połowa ankietowanych wciąż uznaje podział na narkotyki "miękkie" i "twarde". - To sztuczny podział, a wielu może doprowadzić do uzależnienia. Jeśli ktoś pali marihuanę przez kilkanaście dni w miesiącu, to jest to już uzależnienie! Jeśli będzie się tak myśleć, to będzie cała rzesza uzależnionych! - mówi Antoni Zieliński z Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. Tymczasem 60 proc. badanych uważa, że marihuana jest narkotykiem najmniej szkodliwym. Przy tym aż 77,6 proc. deklaruje, że nie ma wiedzy na temat szkodliwości substancji psychoaktywnych. Czemu biorą? Z ciekawości, dla zabawy, z chęci odurzenia się, ale też i z nudy. - To jest po prostu tanie, a zabawa jest przednia - mówi jeden ze studentów. - Wolę zapalić dwa skręty trawy i mieć humor niż kupić wódkę czy pięć, sześć piw. Skutki są takie same, a rano na ćwiczeniach nie męczy kac - dodaje.

Z przeprowadzonych badań wynika, że substancje psychoaktywne są bardzo łatwo dostępne na terenie Instytutu. Twierdzi tak 98,6 proc. osób. Najłatwiej dostać marihuanę (tak uważa 78 proc.). Nieco więcej problemów jest z amfetaminą (65,3 proc.), z haszyszem (60,6 proc.). Dla 15 proc. nie ma problemu z sięgnięciem po heroinę. Najtrudniej jest dostać kokainę (10 proc.).

Jak często biorą narkotyki? 28,2 proc. marihuanę pali od 4 do 24 razy w ciągu miesiąca, 12 proc. od 24 do 48 razy w ciągu półrocza, a 30 proc. od 48 do 200 razy w ciągu roku i tylko ok. 30 proc. przeszkadza to w chodzeniu na wykłady i ćwiczenia.

DLA GAZETY

Bogdan Kunicki, prorektor AWF:

Czy jestem zszokowany takimi wynikami badań? Nie. Uważam, że to problem każdej uczelni w Gorzowie i nie tylko. Jednak nikt nie robi wśród innych studentów takich badań. Przypuszczałem, że mogą być takie wyniki. Trzeba było tylko to zjawisko zbadać, aby móc przystąpić do działań. Nie pora moralizować. To są dorośli ludzie. Chcę przy współpracy z policją uwolnić uczelnię od dilerów narkotyków.

źródło: www.gazeta.pl - dodatek regionalny, Gorzów Wielkopolski

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Armageddon (niezweryfikowany)

A nie pomyślał bałwan, że skoro to są dorośli ludzie to też potrafią myśleć i poprawnie oceniać sytuację? A może myśli, że wszyscy to zagubieni narkomani? I jak tu takiemu wytłumaczyć? <br> <br>Co to znaczy sztuczny podział? Brak podziału jest równie sztuczny bo i tak wszystko jest modelem jaki przyjmujemy aby jak najlepiej pasował do rzeczywistości. <br> <br>Według mnie lepiej pasuje właśnie ten &quot;sztuczny podział &quot;. No ale pan prorektor Bogdan Kunicki, pewnie lepiej zna się na narkotykach ode mnie, choć trawy na oczy nie oglądał.
mivan (niezweryfikowany)

A nie pomyślał bałwan, że skoro to są dorośli ludzie to też potrafią myśleć i poprawnie oceniać sytuację? A może myśli, że wszyscy to zagubieni narkomani? I jak tu takiemu wytłumaczyć? <br> <br>Co to znaczy sztuczny podział? Brak podziału jest równie sztuczny bo i tak wszystko jest modelem jaki przyjmujemy aby jak najlepiej pasował do rzeczywistości. <br> <br>Według mnie lepiej pasuje właśnie ten &quot;sztuczny podział &quot;. No ale pan prorektor Bogdan Kunicki, pewnie lepiej zna się na narkotykach ode mnie, choć trawy na oczy nie oglądał.
Turkish (niezweryfikowany)

A nie pomyślał bałwan, że skoro to są dorośli ludzie to też potrafią myśleć i poprawnie oceniać sytuację? A może myśli, że wszyscy to zagubieni narkomani? I jak tu takiemu wytłumaczyć? <br> <br>Co to znaczy sztuczny podział? Brak podziału jest równie sztuczny bo i tak wszystko jest modelem jaki przyjmujemy aby jak najlepiej pasował do rzeczywistości. <br> <br>Według mnie lepiej pasuje właśnie ten &quot;sztuczny podział &quot;. No ale pan prorektor Bogdan Kunicki, pewnie lepiej zna się na narkotykach ode mnie, choć trawy na oczy nie oglądał.
Armageddon (niezweryfikowany)

Dali sie studenciaki sprowokowac ta ankieta a traz beda i ganiac i kontrolowac-a szkoda bo dobre zioło mieli :)
jackass (niezweryfikowany)

o fuck....... to chyba nie bede jusz palił codziennie............ nie chce być ćpunem...............................ogranicze sie do 29 dni w miesiącu........................peace
xil (niezweryfikowany)

o fuck....... to chyba nie bede jusz palił codziennie............ nie chce być ćpunem...............................ogranicze sie do 29 dni w miesiącu........................peace
Armageddon (niezweryfikowany)

Moim zdaniem wszystko jest dla ludzi. Marihuana nie szkodzi bardziej niz alkohol. Jak ktos pali codziennie to wiadomo, ze niszczy sobie zycie. Ale jaranie raz na jakis czas jeszcze nikomu nie zrobilo krzywdy. A co do podzialu to w zadnym razie nie uwazam go za sztuczny. Nie wiem jak ktos moze porownywac na przyklad kokaine do marihuany. Chyba tylko ktos kto nie mial do czynienia ani z jednym ani z drugim.
Valet (niezweryfikowany)

prorektor zapomnial dodac ze sam pali 60 razy w miesiacu a od czasu do czasu lubi przypierdolic w nos :-)
jackass (niezweryfikowany)

Dali sie studenciaki sprowokowac ta ankieta a traz beda i ganiac i kontrolowac-a szkoda bo dobre zioło mieli :)
leo (niezweryfikowany)

o fuck....... to chyba nie bede jusz palił codziennie............ nie chce być ćpunem...............................ogranicze sie do 29 dni w miesiącu........................peace
Rudotel (niezweryfikowany)

Moim zdaniem wszystko jest dla ludzi. Marihuana nie szkodzi bardziej niz alkohol. Jak ktos pali codziennie to wiadomo, ze niszczy sobie zycie. Ale jaranie raz na jakis czas jeszcze nikomu nie zrobilo krzywdy. A co do podzialu to w zadnym razie nie uwazam go za sztuczny. Nie wiem jak ktos moze porownywac na przyklad kokaine do marihuany. Chyba tylko ktos kto nie mial do czynienia ani z jednym ani z drugim.
loczek (niezweryfikowany)

prorektor zapomnial dodac ze sam pali 60 razy w miesiacu a od czasu do czasu lubi przypierdolic w nos :-)
BEA (niezweryfikowany)

<p>Poziom tych komentarzy jest&nbsp; żałosny , szkoda że obecnie takie miernoty mogą zdobywać wyższe wykształcenie. Jeden z drugim podpisuje się mgr. a poziom kultury został na poziomie zawodówki , a może i nie.</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina


nazwa substancji: Amfetamina

poziom doświadczenia użytkownika: pierwszy raz,bylo - MJ i %

dawka, metoda zażycia: donosowo

"set & setting" niewiedza,amatorstwo,ale chec zabawy i wziecia,konkretnie mayday 2004

Byłem baaaardzo wielkim pr0amatorem w dziedzinie"używki". Jedynie byly to napoje z %,papierosów palic nie pale, mj byla,ale super wrazenia na mnie nie zrobila(no pech niestety)i...to wszystko

traktujcie to jak wspomnienia z pierwszego, dziewiczego razu:] totalnego poczatkujacego...

  • 2C-E
  • Marihuana
  • Miks
  • Powoje

wielka chęć na doświadczenie psychodeliczne, pozytywny nastrój, początek lata, upał i żar lejący się z nieba, namiot a w namiocie coś około 35 stopni C.

Był piękny i gorący czerwcowy dzień, a ja od samego rana czułem, że będzie on niezwykły jako że zamierzałem zapodać niezwykłego miksa. Tak pięknej pogody szkoda było marnować na tripowanie w domu, a dzień wcześniej postanowiłem, że jeśli pogoda dopisze, to wybiore się pod namiot na  polanę pod lasem( oddaloną ok 2 km od miasta, w którym mieszkam), więc jak zaplanowałem tak też uczyniłem.

  • Muchomor czerwony
  • Tripraport

spory las ok. 6 km za miastem, następnie autobusy komunikacji miejskiej, mieszkanie w centrum

9 ususzonych naturalnie muchomorów czerwonych spożytych samotnie w lesie. Początkowe efekty tak jak przy wywarach z mniejszej ilości suszu tj. dysocjatywna poprawa humoru, wyostrzenie zmysłów, zastrzyk energii etc. no i mdłości naturlich, ale ku mojemu zdziwieniu bez spawania. Już po ok. 20 minutach pierwsza halucynacja słuchowa - wzmocniony odgłos przytłumionego bicia serca dobiegający jakby spod ziemi. Z czasem coraz większe oddzielenie od więzi z własną osobą, jak również zanik tego podłego posmaku związanego ze świadomością bycia zamkniętym w tzw.

  • LSD
  • MDMA
  • Miks

Jest piątek, dostałem właśnie paczuszkę z moim kwasem. Mam jeszcze resztki MDMA w razie gdyby trip okazał się lipny. Wszystkie obowiązki wykonane i o godzinie 14:00 postanawiam wrzucić kartona i iść na dłuuugi spacer.

T+0

Wrzucam karton. Postanawiam dobre 20 minut żuć go w ustach bez połykania śliny, żeby nic nie zmarnować. Wychodzę więc na spacer po mieście.

T+30

Spotykam dwóch ziomków którzy widzą mnie jak idę z ustami pełnymi śliny. Od razu tłumaczę jaka jest sytuacja (w zasadzie nie muszę tłumaczyć bo jeden z nich od razu się domyślił), połykam ślinę i chwilę z nimi gadam. W międzyczasie fizycznie zaczynam czuć że wchodzi, więc cieszę się że nie zostałem oj*bany na kasę.

T+50