Syn zabił i zmasakrował ciało matki. Chciała, żeby poszedł na odwyk

Nie uciekał, kiedy policjanci zakładali mu kajdanki. W momencie zatrzymania był pod wpływem metaamfetaminy. Przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia. Z jego słów wynika, że motywem zbrodni miała być nienawiść do matki spowodowana tym, że ta nalegała, by poddał się leczeniu odwykowemu.

Dwa dni trwała sekcja zwłok 59-letniej kobiety, Wacławy W. z Chocianowa. Na jej ciele znaleziono kilkadziesiąt ran kłutych, tłuczonych i jedną ciętą. Kobieta nie miała żadnych szans z napastnikiem - swoim 24-letnim synem Piotrem.

Do tej straszliwej zbrodni doszło w sobotę, 9 września. Piotr W. przyjechał w odwiedziny do rodzinnego domu. Z naszych informacji wynika, że od około dwóch miesięcy nie mieszkał już z rodzicami. Chciał rozpocząć życie na własny rachunek, więc wyprowadził się z małego miasteczka z ulicy Armii Krajowej do Wrocławia. Rodziców za często nie odwiedzał.

Niestety Piotr miał problem, który ewidentnie zaczął go przerastać.

Wszystko wskazuje na to, że 24-latek od pewnego czasu był mocno uzależniony od narkotyków. Śledczy, którzy zajmują się sprawą zabójstwa nie potwierdzają informacji jakoby 24-latek złapał za nóż, bo matka nie chciała mu dać pieniędzy na narkotyki. On sam również mówi, że powodem, dla którego bez litości zadźgał kobietę była nienawiść. Nienawiść, ponieważ jego 59-letnia matka chciała, by syn się leczył z uzależnienia. By mógł normalnie żyć, założyć rodzinę, być zdrowy.

Ciało Wiesławy W. znaleziono w niedzielny wieczór w jej domu. Rodzina i znajomi nie mogli się skontaktować z kobietą, dlatego zawiadomili straż pożarną i policję. Do domu udało im się wejść dopiero przez okno. To, co zastali wewnątrz, na długo pozostanie w ich świadomości. Ciało 59-latki zostało dosłownie zmasakrowane. Przez całą noc śledczy pracowali na miejscu zdarzenia zabezpieczając ślady zbrodni.

- Dzień później, 11 września, zatrzymano podejrzanego o zabójstwo Piotra W. - powiedziała nam Lidia Tkaczyszyn, rzecznik prasowy prokuratury okręgowej w Legnicy. - Lubiński sąd tymczasowo aresztował 24-latka na okres trzech miesięcy, wskazał również, że ma on być izolowany w oddziale psychiatrycznym aresztu śledczego.

Syn ofiary nie uciekał, kiedy policjanci zakładali mu kajdanki. W momencie zatrzymania był pod wpływem metaamfetaminy. Przesłuchiwany przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia.

- Z jego słów wynika, że motywem tej zbrodni miała być nienawiść do matki spowodowana tym, że kobieta nalegała na leczenie odwykowe syna - wyjaśnia prokurator Lidia Tkaczyszyn. - Na ile to wyjaśnienie jest realne, ma ustalić prowadzone śledztwo oraz badania psychiatryczne, którym zostanie poddany 24-latek.

Sąsiedzi państwa W. są wstrząśnięci. Pamiętają Piotra, jak dorastał, jak chodził do szkoły z ich dziećmi.

- To był normalny, spokojny chłopak - mówią. - Strach pomyśleć, co się działo za tymi drzwiami. To była taka dobra kobieta, a teraz nie żyje.

W dniu, w którym Piotr W. zabił swoją matkę, nie było w domu jego ojca Jana, który jest kierowcą tira.

Teraz 24-latek z Chocianowa oczekiwać będzie na decyzję biegłych psychiatrów, którzy ustalą czy może on stanąć przed sądem. Za zabicie matki grozi mu minimum osiem lat więzienia. Ale za kratami 24-latek może też spędzić resztę swojego życia.

Oceń treść:

Average: 6.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

ojej pisze juz do was wlasnie teraz podczas tripu na marii:)

robilem sobie dzis baze danych tj. moj projekt i po skonczonej robocie

zasiadlem do czytania neuro-groove.

Przyznam ze smialem sie bardzo z tych opisow szczegolnie

po-lekowych:))))

juz dawno sie tak nie usmialem.........



  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Latanie po lesie w ciepły, choć grudniowy dzień z dwoma ziomkami. Byłem przygotowany na jedzenie 25I-NBOME, a że miałem miłe wspomnienia z 25B-NBOME, to byłem bardzo pozytywnie nastawiony.

Na ten dzień czekałem bardzo długo. Od mojej ostatniej psychodelicznej podróży minęło grubo ponad pół roku, więc zdążyłem zatęsknić za kolorami, fraktalami, wyginaniem wszystkiego wokół i abstrakcyjnym myśleniem. Niebawem pojawiła się okazja - mój kumpel P. miał przywieźć kilka kartonów z odległych krain i zaproponował wrzucenie tego razem. Do zabawy zwerbowaliśmy M., który po moich licznych opowieściach również poczuł chęć przeżycia kwasowej przygody, a także drugiego ziomka, który z pewnych przyczyn nie mógł się zjawić, więc ostatecznie fazowaliśmy we trzech.

  • Ketamina
  • MDMA

Przy poprzednich spotkaniach narodziła się między nami swoista więź, która nieuchronnie prowadziła nas, krok po kroku, do następnego spotkania. Po przejściu ekstatycznego rozdziewiczenia moja partnerka (F) zgodziła się, już na zejściu, przyjebać ze mną trochę kiety. Byliśmy w posiadaniu racematu wyglądającego trochę jak mefedron. 

Kittyflip:

  • Inne
  • Kofeina
  • Pozytywne przeżycie
  • Tabaka

Klimatyczna muzyka, pozytywne nastawienie.

 Zacznę od tego co to jest "czaj" nie każdy musiał o tym słyszeć, w więzieniu tak nazywa się napar z dużej ilości herbaty, często dodawany był jeszcze tytoń i kawa, więźniowie z powodu braku dostępności używek kombinowali jak mogli i ktoś kiedyś wymyślił czaj. Teina czyli tak na prawdę kofeina z herbaty.

 Na wszelich portalach ludzie słyszeli coś tam, kolega powiedział, kumpel ojca, niektórzy próbowali lecz mieli niemiłe doświadczenia spowodowane wymiotami. Po wielu próbach znalazłem własną wersję tej używki która daje pożądany efekt i przy okazji nawet jest smaczna.