Śmiercionośne grzybobranie

Zorganizowane grupy pracują dla handlarzy narkotyków.

Anonim

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita

Odsłony

6070

Handlarze odkryli najtańszy sposób zdobycia narkotyków. Przywożą grupy wynajętych ludzi w góry i płacą im za zbieranie grzybów halucynogennych.

W górach pojawiły się zorganizowane, nawet kilkunastoosobowe grupy zbierające w ilościach hurtowych grzyby halucynogenne.

- Mamy podstawy przypuszczać, że są to osoby specjalnie przywożone w celu zbierania grzybów - mówi Mariusz Zaród, naczelnik podhalańskiej grupy GOPR. - Co roku zwozimy z gór kilkunastu amatorów grzybów halucynogennych z objawami nawet ostrych zatruć. Niemal co roku zdarzają się przypadki śmierci.

Grzyby halucynogenne stają się coraz bardziej popularnym środkiem odurzającym, mimo że posiadanie ich jest zabronione.

- Problem spożywania grzybów halucynogennych istnieje. Są łatwo dostepne, rosną praktycznie wszędzie. W ciągu roku przechwytujemy jednak tylko około 3 kilogramów suszonych grzybów halucynogennych - mówi mł. insp. Włodzimierz Zięba z Centralnego Biura Śledczego. Policjanci udaremnili kilka prób uruchomienia przez obywateli Holandii masowej uprawy grzybów halucynogennych w pieczarkarniach.

Grzyby halucynogenne, pod pretekstem podawania naukowych informacji, są popularyzowane w Internecie. Można tam przeczytać o ich działaniu i, co gorsza, dawkowaniu, sposobach zdobywania, a nawet metodach uprawy w domu. Niestety informacji tych nie można z Internetu usunąć.

- To nie jest jeszcze zachęcanie, nie można na tej podstawie postawić nikomu zarzutu. Musielibyśmy zobaczyć zachętę do kupna z adresem kontaktowym i ceną - mówi oficer śledczy Komendy Głównej Policji zajmujący się przestępczością internetową.

Według Komendy Głównej Policji problem istnieje, ale rozwiązać go można przez akcję edukacyjną, głównie w szkołach.

- Zapotrzebowanie na grzyby halucynogenne to niestety nic nowego, od wielu lat są zbierane jesienią - uważa Piotr Jabłoński, szef Krajowego Biura do spraw Przeciwdziałania Narkomanii - Handel nimi nie jest rozpowszechniony, ale bardzo możliwe, że ktoś może chcieć wprowadzić na rynek większe ich ilości. Nie należy tego zjawiska lekceważyć, chociaż nie obserwujemy w szpitalach zwiększenia liczby osób z powikłaniami powodowanymi przez grzyby halucynogenne.

- W ciągu trzech ostatnich lat mieliśmy dwa przypadki śmiertelne po zatruciu grzybami halucynogennymi - mówi jeden z podhalańskich ratowników.

Pod koniec sierpnia w schronisku na Turbaczu skonał chłopak, który zjadł ponad pięćdziesiąt grzybów.

- Widziałem trzech chłopców, jak zbierali grzyby, potem pod schroniskiem rozmawiali o legalizacji narkotyków, półtorej godziny później jeden już nie żył - mówi ratownik. Pozostałych chłopców ratowano na szczycie co najmniej godzinę, zanim trafili na oddział szpitala w Nowym Targu. Policja ustaliła, że chłopcy zjedli grzyby, palili marihuanę i pili piwo.

- Dla nas to żadna nowość. Po Gorcach chodzą zorganizowane grupy zbieraczy. Charakterystyczne sylwetki pod koniec lata i na początku jesieni widać prawie codziennie, szczególnie dużo w weekendy. Mamy podejrzenia, że towar trafia do hurtowników, którzy rozprowadzają go potem w dużych miastach - twierdzi ratownik, który wielokrotnie udzielał pomocy ludziom zatrutym grzybami.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

snaut (niezweryfikowany)

Eh, &quot;Rzeczpospolita &quot; - taka dobra gazeta :) <br> <br>BTW: Nie wiem, jak tam w górach, ale u mnie we wsi 2. grudnia to było śniegu do kolan i na grzyby raczej nie pora.. :) <br> <br>
Zenit (niezweryfikowany)

CZUBKI :)))
winooki (niezweryfikowany)

fajnie by bylo gdyby o tej porze grzybki rosly :) fajnie by bylo gdyby dilerzy byli wszedzie :) gdybym dostawal za darmo narkotyki od nich, gdyby diler byl w mojej klasie - boze jak bylo by pieknie gdyby bylo tak jak mowia w telewizji.
Anonim (niezweryfikowany)

Czy muchomor czerwony jest przez prawo traktowany jak narkotyk? Swoją drogą to ta walka z narkotykami robi się śmieszna. Idę do lasu biorę do ręki jakiegoś grzybka, a zza drzewa wyskakuje policjant i skuwa mi ręce kajdankami.
xil (niezweryfikowany)

fajnie by bylo gdyby o tej porze grzybki rosly :) fajnie by bylo gdyby dilerzy byli wszedzie :) gdybym dostawal za darmo narkotyki od nich, gdyby diler byl w mojej klasie - boze jak bylo by pieknie gdyby bylo tak jak mowia w telewizji.
xil (niezweryfikowany)

kolejna nagonka na dar Boga czyli grzyby :( kurcze powinni wogole zdelegalizowac zbieranie grzybow wkoncu ktos sie moze pomylic i zjesc muchomora.. zreszta ci co umarli od grzybow pewnie wlasnie zjedli jakiegos trujacego grzyba przez pomylke a nie halucynka... no albo niech na wzor holandii wprowadza zakaz zbierania grzybow niezaleznie jakie to beda grzyby, czyli ogolny zakaz zbierania grzybow :D
kapelusznik (niezweryfikowany)

<br>Grzyby w grudniu - dobre ! <br>--- <br> <br>Panie Malinowski, i koledzy Pana Malinowskiego, czy wiecie Panowie, ze pietruszka, tak, ta zwykla zielona pietruszka, w wiekszych ilosciach jest psychoaktywna. Czy beda jakies interwencje w zwiazku w/w faktem, no nie wiem, naloty na targi i ogrodki dzialkowe, lodowki. Bo jesli tak, to chcialbym nadmienic, no dobrze, doniesc chcialem, ze tuz obok mieszka stara narkomanka, 70 lat, ciagle dlubie w tym ogrodku, wydaje mi sie, ze wiekszosc to wlasnie pietruszka. Czy moglby Pan interweniowac !? <br> <br> <br>kapelusznik. <br> <br>
langree (niezweryfikowany)

<br>Grzyby w grudniu - dobre ! <br>--- <br> <br>Panie Malinowski, i koledzy Pana Malinowskiego, czy wiecie Panowie, ze pietruszka, tak, ta zwykla zielona pietruszka, w wiekszych ilosciach jest psychoaktywna. Czy beda jakies interwencje w zwiazku w/w faktem, no nie wiem, naloty na targi i ogrodki dzialkowe, lodowki. Bo jesli tak, to chcialbym nadmienic, no dobrze, doniesc chcialem, ze tuz obok mieszka stara narkomanka, 70 lat, ciagle dlubie w tym ogrodku, wydaje mi sie, ze wiekszosc to wlasnie pietruszka. Czy moglby Pan interweniowac !? <br> <br> <br>kapelusznik. <br> <br>
Armageddon (niezweryfikowany)

&quot;(...) i, co gorsza, dawkowaniu(...) &quot; <br> <br> - a to ci dopiero! To rzeczywiście straszne, że ludzie zamiast się potruć, nie znając odpowiednich dawek, przeżyją interesującą i inspirującą podróż. <br> <br> &quot;(...)ale rozwiązać go można przez akcję edukacyjną, głównie w szkołach. (...) &quot; - i dokładnie o to chodzi w witrynach internetowych - aby edukować &quot; A uczyć można jedynie mówiąc prawdę - to właśnie dlatego w Polsce wszelkie akcje edukacyjne kończą się fiaskiem lub wyśmianiem - bo nie podają prawdziwych lub obiektywnych informacji. <br> <br>Trochę edukacji przydałoby się także i policji. <br> <br> <br>
ASheh (niezweryfikowany)

tak jak w niemcowni zakazano szczekac burkom po 22-iej tak w polohujni moze zakazecie grzybom rosnac szanowni jajoglowcy.Kto was tak urzadzil,ze wasze mozgi dawno temu zatopiono w Morskim Oku ?
scr (niezweryfikowany)

o trawce już nie mogą źle pisać, to piszą o grzybach. <br>
ciuer (niezweryfikowany)

CZUBKI :)))
konradino (niezweryfikowany)

ojojoj, coraz gorsze bzdury wypisuja o swietych grzybach. niepotwierdzone informacje staja sie w szybkim czasie nowa mitologia zleknionej klasy &quot;dobrych obywateli &quot; i w formie wyladowania emocjonalnego uderzaja w najmniej winnych ich przyczynie: ludzi przyjmujacych swiete grzyby. <br> <br>wojna informacyjna trwa! <br> <br>p&gt;s&gt; a wlasciwie dlaczego nikt jeszcze nie zdjal idiotycznych informacji o dragach ze stron organow scigania. to by byla akcja, az serce sie rusza! :)
szatanowski buddysta (niezweryfikowany)

ojojoj, coraz gorsze bzdury wypisuja o swietych grzybach. niepotwierdzone informacje staja sie w szybkim czasie nowa mitologia zleknionej klasy &quot;dobrych obywateli &quot; i w formie wyladowania emocjonalnego uderzaja w najmniej winnych ich przyczynie: ludzi przyjmujacych swiete grzyby. <br> <br>wojna informacyjna trwa! <br> <br>p&gt;s&gt; a wlasciwie dlaczego nikt jeszcze nie zdjal idiotycznych informacji o dragach ze stron organow scigania. to by byla akcja, az serce sie rusza! :)
chilon (niezweryfikowany)

DRODZY PSYCHODELICZNI PODRÓŻNICY NIE ŁĄCZCIE GRZYBÓW Z ALKOCHOLEM. BO INACZEJ WASZA PODRÓŻ ZAKOŃCZY SIĘ ŹLE. JA WCINA STANDARDOWO 75 KAPELUSZY BEZ PIWA I FAJNIE JEST :) :p :|
damien (niezweryfikowany)

Ale bzdury &quot;rozmawiali o legalizacji narkotyków a potem jeden z nich nie żył &quot; no i co z tego? Czy gdy narkotyki są objęte zakazem ich spozycie spada? Raczej nie - zakazany owoc ciągnie... Pozatym to okazja dla wzbogacenia sie dla mafii, bezsensu jak tym tłokom wytłumaczyć, że dragi czas zalegalizować i to właśnie w interesie społeczeństwa!!!
lawmaker (niezweryfikowany)

tak jak w niemcowni zakazano szczekac burkom po 22-iej tak w polohujni moze zakazecie grzybom rosnac szanowni jajoglowcy.Kto was tak urzadzil,ze wasze mozgi dawno temu zatopiono w Morskim Oku ?
fazerek (niezweryfikowany)

CZUBKI :)))
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne

~Narkoza~

Poziom doświadczenia (0.-10.): -10... nie mam doświadczenia, choć pare razy miałam zamiar wziąść, jednak stara mnie kontroluje.

Metoda zażycia: zastrzyk+gaz+tabletki


  • Inne
  • Pozytywne przeżycie

Ciepły, sierpniowy dzień; wnętrze mieszkania w bloku, park, blokowisko. Mentalnie trochę ekscytacja, a trochę niepokój, jednak bez większego stresu.

Od kilku dni byłem niespokojny. Planowaliśmy to z F. od dłuższego czasu. Nie miałem sprecyzowanych oczekiwań, ale czułem, że następne kilka godzin zapamiętam na długo. Co się może najdziwniejszego zdarzyć? Te słynne przeżycia mistyczne? Co do tego byłem sceptyczny, bo postrzegam siebie raczej jako scjentystę ufającego tylko pomiarom i wierzącego w materię. Ale może efektem będzie po prostu zmiana. Coś w tych synapsach może się przestawi – na korzyść, bądź na szkodę. Jaki będzie kierunek tej zmiany, o tym dopiero miałem się przekonać.

  • Inne
  • Inne
  • Pierwszy raz

Po mojej nieudanej przygodzie z Ubulawu, postanowiłem spróbować czegoś innego i miałem nadzieję, że zadziała. Poza tym jestem optymistą, więc nie zrażałem się uprzednim niepowodzeniem.

Zanim przejdę do opisu moich doświadczeń, chciałbym zaznaczyć, że jest on naprawdę długi. Ze względu na właściwości African Dream Herb (substancje prawdopodobnie kumulują się w organizmie), konieczny był wielodniowy eksperyment, dzięki któremu mogłem również badać różne sposoby przyjmowania tej rośliny.

  • 4-HO-MET
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Tripraport

W ciągu miesiąca poprzedzającego opisywane wydarzenia, miałem okazję wychodzić na tripy aż trzy razy. Opisywany miał być czwarty i ostatni. Przynajmniej na jakiś czas. Wszystkie poprzednie były z założenia lekkie, więc jeżeli pojawiła się tolerka to niewielka. Umysł również daleki był od wyżęcia, choć czułem już lekkie zmęczenie psychodelikami. Zdecydowałem się jednak tripować ze względu na to, że była okazja zrobić to z bliskimi mi osobami. Do moich dawnych towarzyszy podróży - P i S doszli jeszcze inni lokatorzy z mojego starego mieszkania - J, H i Se. Trip miał miejsce w nocy w lesie pod miastem, na najwyższym wzniesieniu w okolicy, przy ognisku.

Wstęp: Okres sylwestrowo-świąteczny, będący dobrą okazją do odwiedzin starych znajomych i stron rodzinnych dobiegał końca. Mimo tego, wciąż nie udało się zorganizować wspólnego wyjścia na tripa. Na szczęście, z okazji Święta Trzech Króli, w ledwie rozpoczętym nowym roku, przytrafił się długi weekend. Postanowiłem więc złożyć wizytę w moim byłym mieszkaniu i zgodnie z planem, potripować na homecie. Było go trochę mało, bo jakieś 75-80mg na 5 osób, jednakże wystarczyło na całkiem wesoły psychodeliczny spacer. Raport jak zwykle pisany po długim czasie (3 lata).