Śląscy pogranicznicy udaremnili przemyt 1 kg narkotyku

Przemyt 1 kg narkotyków udaremnili w czwartek rano śląscy pogranicznicy na przejściu granicznym z Republiką Czeską w Cieszynie-Boguszowicach.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1359

Narkotyki były ukryte w samochodzie 29-letniego obywatela Niemiec - poinformował PAP rzecznik Śląskiego Oddziału Straży Granicznej kapitan Grzegorz Klejnowski.

Mężczyzna został zatrzymany. Sprawą zajmie się Prokuratura Rejonowa w Cieszynie.

W czwartek rano na przejście graniczne podjechał volkswagenem bora 29-letni mężczyzna. Podczas kontroli funkcjonariusz Straży Granicznej zaczął podejrzewać, że samochód może mieć niewłaściwe numery identyfikacyjne. Zarządzono szczegółową kontrolę - powiedział PAP rzecznik.

Na przejściu był pies, szkolony do wykrywania narkotyków, który wyczuł, że w volkswagenie są ślady substancji psychotropowych. Pogranicznicy rozpoczęli wówczas bardzo dokładną kontrolę pojazdu. Okazało się, że w tylnim zderzaku były ukryte dwie paczki z białym proszkiem. Wstępna analiza wykazała, że jest to amfetamina - dodał rzecznik.

Klejnowski zaznaczył, że pomimo liberalizacji w ruchu granicznym, zagrożenie przemytem narkotyków, czy broni jest nadal duże.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

456 (niezweryfikowany)

co to za bełkot? <br> <br>Klejnowski zaznaczył, że pomimo liberalizacji w ruchu granicznym, zagrożenie przemytem narkotyków, czy broni jest nadal duże. <br> <br>?? <br>Po liberalizacji to oni g. znajduja
FidoDido (niezweryfikowany)

&quot;Wstępna analiza wykazała, że jest to amfetamina &quot; celnicy sie pewnie powciagali ;)
hyh (niezweryfikowany)

&quot;Wstępna analiza wykazała, że jest to amfetamina &quot; celnicy sie pewnie powciagali ;)
Laszido (niezweryfikowany)

bo innej rady nie ma bo polska Amfetanima* najmocniejsza i najbardziej wyżera... swoich użytkowników <br> <br> <br> <br> <br>*czyt. schizofremia gdyz psychoze amfetaminowa nie mozna rozróżnić od schizofremii
das (niezweryfikowany)

No to jest naprawde powód do radosc, wystawmy tym dzielnym pogranicznikom pomnik. Brawo panowie, medal dla wszystkich.
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby Psylocybinowe
  • Przeżycie mistyczne

Problemy w życiu, permanentne zmęczenie psychiczne i fizyczne, późny wieczór, pusty dom.

Z perspektywy czasu wiem, że to doświadczenie nie było najmocniejszym, jakie dane mi było przeżyć. Było jednak tytułowym przełomem, chwilą w której przeszedłem bezpowrotnie na drugą stronę, a życie zmieniło swój bieg. Było mi wtedy naprawdę trudno, mnogość problemów przytłaczała, a towarzyszące permanentne zmęczenie tylko potęgowało poczucie przygnębienia i marazmu. Wypisz wymaluj, depresja, choć nigdy nie zdiagnozowana przez specjalistów (od których stronię). 

 

  • LSD-25

Nie wiadomo jak długo jeszcze byśmy tam stali gdyby nie pan Kowalski. Przejeżdżał obok i zainteresował się nami. W końcu nic dziwnego , grupka młodych ludzi stojących obok zamkniętej centrali nasiennej. Hmm, pewnie nieźle był zdziwiony gdy do nas podjechał. Było nas pięcioro. Ja, trzech moich kumpli (dwóch Michałów i Paweł) i Agniecha. Agniecha nie jest dziewczyną żadnego z nas. Jest naszą najlepszą przyjacółką, jaką ktokolwiek mógł sobie tylko wyobrazić. W każdym bądź razie stoimy tam zajarani , a ja z Michem (tym młodszym) wzięliśmy jeszcze po całej kracie "shake your body".

  • Lophophora williamsii (meskalina)

Podsylam opis przezycia po Peyotlu, ktorego doswiadczyl Bernard

Roseman, gdy wraz z czlonkami Native American Church uczestniczyl

w sakramencie w poznych latach `50. To je ino fragmencik calosci,

a calosc to "The Peyot Story" - Wishire Book Company 1963.



..........................................



  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Początkowo złe samopoczucie, wywołane niewielkimi problemami z zatruciem pokarmowym. Za to - wyostrzone zmysły i ogólne zrelaksowanie, które towarzyszy tuż po przebudzeniu. Całość wydarzeń utrzymana jest w godzinach 5:03 - 7:34 AM.

Przebudził mnie ból.

 

Nie mogłem w to uwierzyć, ale wszystko wskazywało na dokuczliwe zatrucie pokarmowe. Czułem, że... Nie no, czy ja zbliżam się do etapu wymiotowania z chwilowymi przystankami na dogorywanie agonalne w łóżku?!

 

Myślę, analizuję...

 

Nie no, że poważnie...?

 

Pierdolony cukier...

 

Nie mogę w to uwierzyć, przecież to było tylko kilkanaście niewinnych rurek z kremem, trochę żelków, pączek i odrobina ciasta!

 

Tego naprawdę prawie nie było!