REKLAMA




Skrytki w ścianach, wizjery w drzwiach, na polecenie. Tak sprzedają dopalacze

Krakowscy policjanci zamykają kolejne lokale, które pod przykrywką salonów gier i sklepów z pamiątkami oferują dopalacze. Przez ostatnie trzy miesiące zamknięto cztery takie miejsca. Ich właścicielom grozi do 3 lat więzienia.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVN 24 Kraków
wini

Odsłony

607

Krakowscy policjanci zamykają kolejne lokale, które pod przykrywką salonów gier i sklepów z pamiątkami oferują dopalacze. Przez ostatnie trzy miesiące zamknięto cztery takie miejsca. Ich właścicielom grozi do 3 lat więzienia.

- Kilka dni temu zatrzymaliśmy 21-latka, który miał przy sobie 134 saszetki z substancjami odurzającymi. Znalezione przy nim środki przekazane do laboratorium – relacjonuje Mariusz Ciarka, rzecznik małopolskiej policji. Zachodzi podejrzenie, że mężczyzna mógł substancjami też handlować.

Okazało się, że 21-latek kupił nielegalne środki w jednym z lokali na terenie Krakowa. Dzięki temu policjantom udało się namierzyć kolejny punkt sprzedaży dopalaczy.

Jak działa sklep

Lokale oferujące dopalacze zazwyczaj „na zewnątrz” funkcjonują jako punkty z automatami do gier albo całodobowe sklepy z pamiątkami. – To są zazwyczaj tzw. hot spoty, jeden z takich lokali funkcjonował też jako całodobowy sex shop - wylicza rzecznik.  Jednak ich prawdziwy cel jest dostępny tylko dla niektórych klientów.

- Nie każdy może skorzystać z usług lokalu. W środku kamery weryfikują tożsamość klientów. Wpuszczani i obsługiwani są tylko ci zaufani bądź z polecenia – tłumaczy Ciarka. Taką selekcję ułatwiają też wizjery w drzwiach, mechanizm automatycznego zamykania drzwi oraz zakaz noszenia nakryć głowy wewnątrz budynku.

Kiedy już klient przejdzie tę weryfikację, może zapoznać się z oferowanym asortymentem. Saszetki z dopalaczami poukrywane są zazwyczaj w schowkach i w podwójnym dnie lady. Opakowania są opisane jako „talizmany” lub „amulety”.

- W punkcie, który odkryliśmy ostatnio, było w sumie kilkaset saszetek z substancjami, które wstępnie zidentyfikowaliśmy jako dopalacze – informuje Ciarka.

Grozi im do 3 lat

Wyniki ekspertyzy laboratoryjnej zadecydują o postawieniu właścicielom i pracownikom punktu zarzutów. Mogą oni odpowiedzieć za posiadanie narkotyków lub – jeśli znalezione produkty zawierają substancje trujące – za narażenie życia i zdrowia potencjalnych klientów. Grozi im do 3 lat więzienia.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Podjarka niesamowita, fascynacja, zaciesz, wysokie oczekiwania, pycha, zuchwałe podejście typu "Należy mi się to i to..." Czyli ogółem mocno przesadzona ambicja, za którą los potrafi ukarać.

ELESDI- Wreszcie Cię mam. Mam i zamierzam skonsumować. Po całych latach (właściwie to niecałym roku, bo o mocy kwaska się dowiedziałem niedawno stosunkowo) poszukiwań, po wielu staraniach, przez ciężar pracy i przez milion poświęceń... KWAS! Mam go. Wpadł mi w ręce.

A tak serio to znalazłem go w rynsztoku przypadkiem.

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Na mieszkaniu, lato ( końcówka wakacji ) WIEK- 14 lat

Zacznijmy więc od tego że było to 3 lata temu więc pamiętam to jak przez mgłe, ale pamiętam.
Około 15 Sierpnia, ustaliliśmy z kolegą X i Z że spróbujemy tej całej hehehuany.
Załatwiłem gram z niedokońca sprawdzonego źródła, udaliśmy sie do lidla po jakąś pepsi i czipsy żeby nie było tak sucho.
( Niepamiętam dokładnie godzin więc będe pisał tak jak to pamiętam )

  • MDMA (Ecstasy)


Nazwa substancji biorącej udział w tej relacji: XTC + troche

alko
.

Poziomo doswiadczenia: doswiadczona(marihuana, amfetamina,

extasy - nie raz nie dwa :P)

Dawka: Mniejsza niz zwykle (ku memu zdziwieniu) - jedna

tabletka doustnie


"set & setting" Dobry humor ,piwko...Przystanek PKS gdzies na

zadupiu
...





randomness