Skazany gang, którego kurierzy w żołądkach przewozili narkotyki

Sąd Okręgowy w Olsztynie skazał 15 członków zorganizowanej grupy przestępczej, która w żołądkach przewoziła po Europie, a także do Japonii, narkotyki.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Radio Olsztyn
PAP/łw

Odsłony

390

Sąd Okręgowy w Olsztynie skazał 15 członków zorganizowanej grupy przestępczej, która w żołądkach przewoziła po Europie, a także do Japonii, narkotyki. Szef grupy dostał 7 lat więzienia, a osoba, która wydała gang – 5 lat w zawieszeniu na 10.

Gang, w którym działali głównie mieszkańcy Lidzbarka Warmińskiego i Bartoszyc szmuglował narkotyki z Holandii do Szwecji i Norwegii, do Niemiec, a niektórzy kurierzy byli wysyłani do Brazylii, by stamtąd przewozić w żołądkach narkotyki do Japonii. Gang działał w latach 2011-2013 i przewiózł duże ilości narkotyków – głownie w żołądkach kurierów.

Trudniący się tym ludzie mieli swój slang, np. literka S. oznaczała, że jadą do Szwecji, N. to Norwegia, na narkotyki mówili kuleczki, jaja czy nawet kafelki. Wiemy to, bo rozmowy takiej treści zostały nagrane – powiedział w uzasadnieniu wyroku sędzia Piotr Mądry.

Głównego oskarżonego Daniela B. sąd skazał na 7 lat więzienia, nakazał mu też oddanie 425 tysięcy złotych, które zarobił na nielegalnej działalności. Inni wysoko postawieni w gangu otrzymali 5 lat więzienia, kurierzy – po 2 lata w zawieszeniu. Każdy ze skazanych będzie też musiał zapłacić grzywny.

Sąd zdecydował, że Daniel S., który wydał grupę policji i współpracował przy wyjaśnianiu sprawy, otrzyma wyrok 5 lat więzienia w zawieszeniu na 10 lat.

Wyroki w tej sprawie nie są prawomocne.

Bezrobotni z województwie warmińsko-mazurskiego dość często stają się kurierami narkotykowych gangów i w zamian za niewielkie wynagrodzenie przewożą w żołądkach narkotyki. W przeszłości sąd zajmował się sprawą m.in. kurierów z Mrągowa, którzy przewozili kokainę z Ameryki Południowej do Holandii.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

Nastawienie pozytywne po poprzednim eksperymencie w substancją. Otoczenie samych przyjaciół, jedna trzeźwa osoba. miejsce; odcięta plaża nad jeziorem otoczona lasem.

W czerwcu tego roku zdecydowaliśmy ze znajomymi aby wyjechać nad jezioro, rozpoczynały się wakacje, pogoda dopisywała, typowy letni krajobraz. Aczkolwiek zdecydowaliśmy, iż jako będziemy mieli tam bardzo dużo czasu, możemy zabrać ze sobą również naszych małych przyjaciół. Zazwyczaj jestem przeciwna tripowaniu na psychodelikach w obcych miejscach, aczkolwiek grzybków spróbowaliśmy raz wcześniej, w domu kolegi. Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona ich działaniem, ponieważ mimo iż trip był bardzo mocny, dało się go szybko i łatwo ogarnąć.

  • Marihuana

Musze sie z wami podzielic tym co mnie wczoraj spotkalo.



Otoz umowilem sie z kolesiem, ze bedziemy palic. Zgarnelismy do auta

jeszcze jednego gostka i pojechalismy po trafke. Dlugo czekalismy, ale

chuj, w koncu przyjechalismy na miejscowke i palimy. Koles ostrzegal,

ze to mocny towar, ale ja myslalem sobie, ze nie takie rzeczy juz

palilem [na trzezwo zwykle tak mysle - pozniej sie okazuje, ze sie

groobo mylilem].



  • Grzyby halucynogenne

Mój pierwszy kontakt z grzybami halucynogennymi miał miejsce dość spontanicznie. Już od pewnego czasu chciałem się z nimi spotkać, ale jakoś niespecjalnie czyniłem w tym kierunku starania... Stwierdziłem, że `jak przyjdzie, to będzie`. Dla jasności chciałbym jeszcze tylko dodać, że jestem zwolennikiem jedynie naturalnych środków zmieniających świadomość.

  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Ogromna ciekawość, dobry humor, miła atmosfera, towarzystwo współlokatorki, ogółem wszystko normalnie:)

Słowem wstępu, zdecydowałyśmy się z D.  na metocynę, bo lubimy próbować nowych rzeczy. A LSD nie było, więc z braku laku homecik zawitał w domciu. W tym raporcie opiszę właściwie tylko swoją przygodę, bo D. za bardzo nie miała fazy (a przynajmniej żadnych fizycznych objawów - po prostu siedziała i wkręcała się w muzykę, nie wiem co jej po głowie chodziło).