Setki godzin nagrań dilera warszawskich celebrytów

Nawet rok mogła trwać policyjna inwigilacja Cezarego P., zaopatrującego w kokainę warszawską wyższą klasę średnią i celebrytów. Z ustaleń portalu tvp.info wynika, że śledczy zgromadzili setki godzin nagrań z podsłuchów i obserwacji handlarza narkotyków.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO
Rafał Pasztelański

Odsłony

1842

Nawet rok mogła trwać policyjna inwigilacja Cezarego P., zaopatrującego w kokainę warszawską wyższą klasę średnią i celebrytów. Z ustaleń portalu tvp.info wynika, że śledczy zgromadzili setki godzin nagrań z podsłuchów i obserwacji handlarza narkotyków. W sprawie zatrzymano już 9 osób, w tym dwóch klientów mężczyzny. Sam Cezary P. zaskarżył decyzję o umieszczeniu go w areszcie.

Rozpracowując Cezarego P. policjanci z CBŚ i stołecznej Prokuratury Okręgowej zgromadzili bardzo obszerny materiał dowodowy. Tym bardziej, że choć śledztwo wszczęto formalnie dziewięć miesięcy temu, to rozpracowywanie operacyjne zaczęto znacznie wcześniej. – Dysponujemy setkami godzin nagrań rozmów Cezarego P. oraz pomagających mu córki i żony, a także jego pomocników. Oczywiście mamy nagrane setki transakcji narkotykowych, tych dokonywanych przez telefon lub za pośrednictwem sms czy innych komunikatorów. Teraz pozostaje to przekuć na materiał procesowy – mówi oficer CBŚP.

Sam Cezary P. złożył do sądu zażalenie na aresztowanie. Uważa, że nie ma podstaw, aby był pozbawiony wolności i prokuraturze winny wystarczyć podobne środki zapobiegawcze, jakie zastosowane wobec bliskich P. Co ciekawe, mężczyznę reprezentuje znany stołeczny prawnik, który bronił m.in. jednego z oskarżonych w sprawie transportu ponad tony kokainy o wartości ok. 100 mln zł z Kolumbii do Polski na przełomie 2008 i 2009 r.

Wyrok za namiar na dilera

W śledztwie, poza Cezarym P., jego żoną, córką oraz trzem pomocnikom, zarzuty przedstawiono także dwóm nabywcom kokainy. W ciągu kilku tygodni zaczną się przesłuchania osób podejrzewanych o kupowanie narkotyków od P. Do tej pory ustalono, że diler miał stały kontakt z ok. 250 – 300 osobami. Wiadomo, że wielu klientów w obawie przed podsłuchami używało slangu, choć zabiegi te często były zdaniem policjantów naiwne. Okazuje się, że prokuratorskie zarzuty mogą usłyszeć nie tylko ci, którzy kontaktowali się bezpośrednio z Cezarym P.

– Odpowiedzialność karną mogą ponieść także osoby, który np. przekazywały numer telefonu do P. swoim znajomym, szukającym osoby handlującej narkotykami. W takim wypadku mamy do czynienia z udzieleniem pomocy do obrotu narkotykami – wyjaśnia prok. Michał Dziekański, rzecznik stołecznej Prokuratury Okręgowej. Nieoficjalnie wiadomo, że śledczy namierzyli także dostawców kokainy dla Cezarego P. Ten wątek sprawy jest wciąż niejawny.

Zasadzka

Siatka 48-letniego Cezarego P. została rozbita przez CBŚP i prokuraturę w drugiej połowie kwietnia. Pochodzący z warszawskiej Woli handlarz został zatrzymany na ul. Hożej, gdy sprzedawał swojemu stałemu klientowi kokainę. W tym samym czasie ujęto wszystkie osoby pomagające P. w narkobiznesie.

Podczas przeszukań znaleziono 90 gramów kokainy bardzo dobrej jakości i kilkadziesiąt tysięcy zł w gotówce. Z racji dużej czystości narkotyku, diler sprzedawał go po ok. 500 zł za gram. Z ustaleń policji wynika, że tylko w ciągu ostatnich dwóch lat na handlu kokainą P. miał zarobić ok. miliona zł. Zyski miał inwestować w nieruchomości oraz gastronomię.

Policjanci CBŚP wspólnie z prokuratorami Prokuratury Okręgowej w Warszawie zebrali materiał dowodowy pozwalający na przedstawienie mężczyźnie zarzutów obrotu ponad 3,4 kg kokainy.

Oceń treść:

Average: 6.7 (3 votes)

Komentarze

WRB

500zł za gram... grubo.
jhb (niezweryfikowany)

czy pożyteczni nie widzą jak sie kompromitują? likwidują interes zaopatrujący konsumentów w trowar wysokiej jakości, czyli wystawiają ich teraz na źródła serwujące niską jakośc i tym samym narażając zdrowie konsumentów, podatników, ludzi którzy podatkami utrzymują tych darmozjadów i szkodników społecznych!
Udus (niezweryfikowany)

Swoje zarobil . Dostanie z 3 lata. Możecie go cmoknac
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Wrzucam tutaj zapiski, jakich dokonałem wczoraj w nocy podczas najlepszego tripa w moim życiu.

Ja: 21 lat, ok 75 kg, 178 cm wzrostu.

Doświadczenie: Haszysz, marihuana, leki przeciwbólowe na receptę mieszane z energy drinkami, alkohol.

S&S: moje mieszkanie, nastrój oczekiwania, to miał być zwykły trip po holandii, palilłem wcześniej już kilka razy i było fajnie, to jedyne, co mogę powiedzieć.

Całość tripa podzieliłem na akty(jak spisywałem na gorąco, nie teraz), są tam moje rozważania odnośnie, oraz to, czego doświadczałem w umyśle.

  • GBL (gamma-Butyrolakton)
  • Metkatynon (Efedron)
  • Pozytywne przeżycie

Sam w pustym domu po ciężkim dniu pracy. Zmęczony, aczkolwiek w dobrym nastroju. Chęć wyluzowania się i odprężenia. Piękny, ciepły wiosenny dzień.

  W końcu. W końcu wróciłem z pracy. Po powrocie do domu polałem gebbelsa i zjadłem suty obiad, pełen weglowodanów i witamin. Pieczona marchewka smakowała wybornie. Usiadłem przed stolikiem i uruchomiłem laptopa. Puściłem radosną muzykę. Pogrzebałem trochę w plecaku. Wyciagam kilka pompek, igły, kubki, wodę do iniekcji. Wypijam szklankę coli z gieblem. Gotuję metkat. Po ok 15 minutach zabawy, oczyszczam klarowny roztwór. Jest gęstawy, nieco żóltawy - taki jak lubię. Nabijam szprycę, szukam żyły. Puszczam nutę i szybkim ruchem wkłuwam się.

  • Kannabinoidy
  • Pierwszy raz

Okoliczności bardzo luzowe, sprzyjające. Otoczenie- własny pusty dom. Nastawienie- ciekawość. Nastrój- dobry

Od moderatora: substancja wiodąca zmieniona na kannaboidy. Niestety w obecnych czasach dilerzy coraz chętniej "uszlachetniają" marihuanę coraz to nowymi kannaboidami, których zażywanie, w przeciwieństwie do matihuany, może okazać się śmiertelne.

Witajcie. Długo zbierałem się z opisaniem tego, co za chwilę opiszę. Było to dla mnie niesamowite przeżycie, szok. Pierwsze i jak na razie ostatnie zabawy z ziołem. Minęło prawie 5 miesięcy. Nie wiem, czy kiedykolwiek spróbuję jeszcze.

  • Grzyby halucynogenne
  • Użycie medyczne

Codzienna depresja

Grzybów nie jadłem już dość długo, więc, gdy udało mi się znaleźć nowego czarodzieja, byłem bardzo podekscytowany. Odliczyłem sobie "na oko" 2.5g i zaaplikowałem do ust. Uwielbiam ten smak, więc chrupałem je tak długo, aż całkowicie się rozpuściły.

Przyjaciółka obok, na swój pierwszy raz, dostała około 1.1g.

Dzięki grzybom udało mi się rzucić już trochę używek, zaś teraz chciałem zrobić coś ze swoją depresją. Grzybienie jest u mnie rzadkością i zawsze staram się w pełni wykorzystać ten potencjał.