REKLAMA




Są nowe narkotesty. Potrafią wykryć narkotyki których dotychczas nie wykrywały

Nowy test pozwala wykrywać obecność heroiny i innych opioidów w wydychanym powietrzu – informuje "Journal of Breath Research”.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

ipolska24.pl/PAP
Paweł Wernicki
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

282

Nowy test pozwala wykrywać obecność heroiny i innych opioidów w wydychanym powietrzu – informuje "Journal of Breath Research”. Test został opracowany przez inżynierów i lekarzy z University of California w Davis. Może być przydatny zarówno w opiece nad pacjentami z przewlekłym bólem, jak i wykrywaniu nielegalnego zażywania narkotyków.

Lekarze i pielęgniarki będą mogli monitorować pacjentów, aby upewnić się, że prawidłowo przyjmują oni swoje leki, że leki te są odpowiednio metabolizowane i że nie przyjmują dodatkowych opioidów. „Złotym standardem” jest obecnie badanie krwi, jednak nieinwazyjny, dokładny test byłby użyteczną alternatywą.

W przypadku testu opracowanego doktor Evę Borras i jej współpracowników, badane osoby oddychają normalnie do specjalistycznego urządzenia do pobierania próbek. Krople w wydychanym powietrzu kondensują się i są przechowywane w zamrażarce do czasu testowania metodą spektrometrii masowej.

Naukowcy przetestowali tę technikę w UC Davis Medical Center na niewielkiej grupie pacjentów otrzymujących wlewy leków przeciwbólowych, w tym morfiny i hydromorfonu, lub doustne dawki oksykodonu. Dzięki temu byli w stanie porównać metabolity opioidów w wydychanym powietrzu zarówno z próbkami krwi, jak i dawkami podawanymi pacjentom. W wydychanym powietrzu wykryli zarówno oryginalny lek, jak i jego metabolity.

Jak przyznają autorzy, pełne sprawdzenie testu będzie wymagało badań na większych grupach pacjentów. Pracują nad testami przyłóżkowymi w czasie rzeczywistym. (PAP)

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Calea zacatechichi
  • Tripraport

W moim łóżku, po pracy, gotowy na wielkie senne wojaże.

Wszystkie sny które byłem sobie w stanie przypomnieć na tyle żeby je opisać:

  • DMT
  • Pierwszy raz

Październik 2014. Zaciszny leśny zakamarek. Ekscytacja, obawa przed nieznanym.

Dimetylotryptamina - zawarta w połyskującej żywicy koloru sraczkowatego błota - miała tego dnia inwokować duchowe doświadczenie najwyższej klasy, drastycznie zmienić jakość mej świadomości, a i być może dopuścić mnie do wielkiego misterium psychodelicznej paschy, odsłonić kotarę codzienności, ukazać co się kryje pod spódnicą matki Ziemi...

 

  • Marihuana
  • Tripraport

Pozytywne nastawianei do świata, radosne oczekiwanie na THC. Dom kolegi, wolny od jakichkolwiek niewtajemniczonych osób.

Szedł chodnikiem, czując się na wpół przytomny. Ostatnio źle sypiał i jego „trzeźwość” była absurdem, względna niczym filozoficzne prawdy, w które starał się wierzyć, by jakoś odnaleźć swoje miejsce w świecie. Bez używek wcale nie był skupiony i obecny. Odpływał. Niemalże śnił na jawie. Wmówienie sobie, że to, co obecnie widział, jest projekcją umysłu, było jednakowoż trudne. Każdy detal tego jesiennego dnia raził oczy urzekającym pięknem, szczegółowością. Jego los zachowywał porządek i trzymał się resztek ładu, co w snach zdarza się rzadko.

  • Heroina
  • Retrospekcja

Jestem lekarzem psychiatrą. Od wielu lat jestem uzależniony od morfiny i heroiny. Ten wstęp nie jest literacką prowokacją. To prawda.

randomness