nie wiem czemu ale odczuwam wielka chec opisania tego, co zrobila ze
mna Lady Salvia poprzedniego wieczoru.
Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.
Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.
Autorem badania jest Jesse J. Norris, profesor kryminologii ze State University of New York. Naukowiec chciał sprawdzić, w jaki sposób rzadko analizowane substancje psychoaktywne wiążą się z przestępczością. Jednocześnie autor podkreśla, że sama statystyczna zależność nie oznacza jeszcze, że dana substancja bezpośrednio powoduje przestępcze zachowania. Omówienie wyników znalazło się na portalu PsyPost.
Do przeprowadzenia analizy wykorzystano dane z National Survey on Drug Use and Health z lat 2014–2023. Było to ogólnokrajowe, reprezentatywne badanie, odzwierciedlające strukturę demograficzną całego kraju. Naukowiec oparł swoje analizy na odpowiedziach ponad 544 tys. mieszkańców USA. Ankieta zawierała pytania o zażywanie substancji w różnych okresach życia, zatrzymania przez policję, a także o przestępstwa, do których uczestnicy sami się przyznawali, nawet jeśli nigdy nie zostali za nie ukarani.
Po przeanalizowaniu wyników okazało się, że największe zależności dotyczyły PCP, czyli fencyklidyny, silnego narkotyku halucynogennego. Osoby, które zażywały tę substancję w ostatnim miesiącu, miały ponad dziesięciokrotnie wyższe szanse na zatrzymanie w ostatnim roku za poważne przestępstwo z użyciem przemocy, czyli morderstwo, gwałt lub poważną napaść. Osoby te miały również większe szanse na zatrzymanie za przestępstwa seksualne i częściej przyznawały się do zaatakowania kilku osób w ostatnim roku. Autor zaznacza jednak, że PCP jest rzadko zażywaną substancją, a większość przestępstw z użyciem przemocy nie ma z nią związku.
Inna rzadko zażywana substancja, GHB (kwas gamma-hydroksymasłowy), również wykazała związek z aktywnością przestępczą. Jest to silnie działająca substancja psychoaktywna, często wykorzystywana jako tzw. pigułka gwałtu. Analiza wykazała, że zażywający GHB byli częściej zatrzymywani za podpalenia, rozboje, włamania i oszustwa.
W przypadku psychodelików obraz był bardziej złożony. Przykładowo, psylocybina, która wpływa na percepcję, nastrój i świadomość, wiązała się z niższymi szansami zatrzymań za napaść, rozbój, kradzież i oszustwo. W przypadku innych psychodelików, takich jak tryptamina, DMT, LSD czy Salvia divinorum, wyniki były niejednoznaczne. Czasem te substancje zwiększały ryzyko niektórych przestępstw, a czasem je zmniejszały.
Norris podkreśla, że przyczyną tych różnic nie musi być samo działanie substancji. Znaczenie mogą mieć cechy osób, które po nie sięgają, ich środowisko, status społeczno-ekonomiczny i kontekst używania. Przykładowo, u osób poniżej 18. roku życia używanie psychodelików częściej wiązało się z większym ryzykiem zatrzymań lub dopuszczenia się przemocy. Autor badania przyznaje, że relacja między narkotykami a przestępczością jest złożona i wymaga dalszych, dokładniejszych analiz.
nie wiem czemu ale odczuwam wielka chec opisania tego, co zrobila ze
mna Lady Salvia poprzedniego wieczoru.
początkowo puste mieszkanie, ja z kumplem w dobrych nastrojach
Początek gdzieś ok godziny 10. W moim umyśle lekka ekscytacja z racji braku świadomości tego co się będzie działo dalej. Dreszcz emocji, który jest dobrze znany w momencie, gdy robimy po raz pierwszy coś potencjalnie obarczonego ryzykiem. Jeszcze przed zażyciem pomyślałem o intencji, która będzie mi towarzyszyć w trackie. Czułem ogromny szacunek do tej substancji, bo wiedziałem, że jest ona w stanie mnie z łatwością pokonać. Chciałem, żeby ten trip był dla mnie najbardziej wartościowym wydarzeniem z punktu widzenia mojej podróży duchowej. Czy tak się stało? Czytajcie dalej.
W miarę dobry humor. Lekki zjazd po wczorajszym Tramalu, średnie samopoczucie. Tabletki zażyte w domu. Oczekuję rozluźnienia, poprawy humoru i miłego rozleniwienia.
Obudziłam się rano z okropnym samopoczuciem. Byłam na zjeździe po wczorajszym wzięciu Tramalu. Czułam się tak źle, że stwierdziłam, że dzisiaj daruję sobie wyprawę do "ukochanej" szkoły i zostanę w domu. Bez długiego namysłu stwierdziłam, że zapodam sobie dzisiaj kodeinę. Brałam ją już kilka razy ale nie działała tak jak bym się tego spodziewała. Czułam, że dzisiaj będzie inaczej.
8:00