8 lat temu, a ja i tak pamiętam to jakby było wczoraj.
Podczas niedzielnej policyjnej kontroli kierowców taksówek w stolicy Niderlandów okazało się, że część z nich jest pod wpływem narkotyków. Teksty wykazały obecność THC i amfetaminy u sześciu mężczyzn.
Podczas niedzielnej policyjnej kontroli kierowców taksówek w stolicy Niderlandów okazało się, że część z nich jest pod wpływem narkotyków. Teksty wykazały obecność THC i amfetaminy u sześciu mężczyzn.
Testy na obecność narkotyków oraz alkoholu zostały przeprowadzone na osiemnastu taksówkarzach. Okazało się, że jedna trzecia badanych posiadała we krwi obecność THC oraz amfetaminy.
Jak podała lokalna policja, kierowcy zostali natychmiast aresztowani. Jednocześnie funkcjonariusze stwierdzili, że liczba nietrzeźwych taksówkarzy niepokojąco się zwiększa.
Podczas kontroli w lutym jeden na ośmiu kierowców miał pozytywny wynik testu. Obecnie co trzeci. To bardzo ważne, zwłaszcza że są kierowcami profesjonalnymi ~policja w Amsterdamie
Niderlandy, pomimo że należą do krajów niezwykle liberalnych, jednocześnie bardzo dbają o bezpieczeństwo na drogach. Przepisy dotyczące jazdy pod wpływem alkoholu i narkotyków są z roku na rok coraz surowsze.
Od 1 stycznia 2020 roku za jazdę po alkoholu kierowca może spędzić w więzieniu nawet rok. Dotychczas maksymalną karą były trzy miesiące.
Ponadto niedługo kierowcy prowadzący samochód pod wpływem alkoholu, będą mogli otrzymać sądowy zakaz jazdy na okres nawet pięciu lat. Kara ma być skierowana szczególnie do osób, które były już wcześniej karane za to przewinienie, nawet jeśli dotyczyło to niewielkich ilości promili we krwi.
Działania polityków są odpowiedzią na wzrost problemów na holenderskich drogach.
Według raportu opublikowanego przez NOS liczba zgonów na drogach spowodowanych alkoholem podwoiła się w latach 2016-2018.
Rząd ogłosił także, że planuje uregulować prawnie inne kwestie związane ze spożyciem środków odurzających i jazdą samochodem.
Przyjemne wakacyjne popołudnie. Nic nie zapowiadało jednego z najważniejszych wydarzeń w moim życiu
8 lat temu, a ja i tak pamiętam to jakby było wczoraj.
Chęć doznania prawdziwych halucynacji, pozytywne nastawienie. Rodzice i siostra w domu
Doświadczenie: Marihuana
Ilość wziętej benzydaminy: 4 saszetki
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 172cm, 56kg
Mieszkanie na 4 piętrze. Niezbyt mądry pomysł. 3 zaufanych kumpli, muzyka i ja. Oczekiwania były spore... nie przeliczyłem się. Ale szczegółowo to na dole ;)
Witam wszystkich tripowiczów. Na wstępie chciałbym powiedzieć, że niczego tutaj nie wyolbrzymiam i nie bagatelizuję. Przekazuje Wam czystą prawdę. Przepraszam za długość, ale ciężko jest streścić 6h w 2 strony ;) Mam nadzieję, że się spodoba.
Jest to mój pierwszy trip raport, więc proszę o wyrozumiałość, ale postaram się Wam przybliżyć wszystko w najmniejszych szczegółach.
Całą przygodę mieliśmy przeżyc w 4 osoby. 3 moich przyjaciół i ja. Nazwijmy ich Fred, Sid i Narciarz (czemu tak, to później).
wszystko opiszę w tripie
Od małego miałem problemy ze sobą, a właściwie z rodziną. Napierdalali mnie ojciec, matka, siostra, brat, i w chuj osób w szkole. Bałem się wszystkiego i wszystkich, a wystarczyło żeby ktoś krzyknął i prawie sikałem w majtki. Szukałem miłości, akceptacji i ciepła. Chciałem pomagać, a czasami jak widziałem jak komuś dzieje się krzywda czułem niemal fizyczny ból. Byłem jednym z tych gości, którym zabieraliście kanapki, podstawialiście nogę w szkole na korytarzu, laliście w pysk, wyrzucaliście rzeczy do kibla w akademiku. Pizdą.