Rosja: Dziewięciokrotnie wzrosła narkomania

Narkomania w Rosji A.D. 2003

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl/IAR

Odsłony

3511
W Rosji w ciągu ostatniej dekady aż 9-krotnie wzrosła liczba narkomanów. Przedstawiciele organizacji pozarządowych narzekają, że władze przeznaczają zbyt mało pieniędzy na kampanię antynarkotykową.

Przewodniczący rosyjskiego komitetu do walki z narkomanią Wiktor Czerkiesow powiedział, że w Rosji może być 4 miliony narkomanów. Oficjalnie zarejestrowanych jest kilkaset tysięcy, ale ta liczba jest prawdopodobnie znacznie zaniżona.

Według Czerkiesowa, narkomani stanowią 3 procent ludności Rosji. Zdecydowanie najczęście narkotyków zażywa młodzież z duzych miast - Moskwy i Petersburga. Specyfiką rosyjskiej narkomanii jest bardzo wysoki odsetek osób zarażonych wirusem HIV. Według Wiktora Czerkiesowa, może on wynosić nawte 60 procent. Z tego też powodu władze rozpoczęły kampanie reklamową, która ma zniechęcić do narkotyków. Reklamówki ukazują się w radiu i telewizji.

Testom na obecność narkotyków poddali się też znani rosyjscy politycy i artyści - Giennadij Rajkow, Władimir Żyrynowski i Wiktor Kirkorow. Przedstawiciele organizacji społecznych twierdzą jednak, że akcja ma charakter doraźny, a władze przeznaczają bardzo mało pieniędzy na walkę z narkomanią.


tekst nadesłał: poison(na)poison.art.pl

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

fAtUM (niezweryfikowany)

mysle ze juz zadna kampania nie zniecheci tych 4 mln. jedyna opcja to tak tylko jechac dilowac i sie dorobic!
.chudy. (niezweryfikowany)

Większość obywateli Rosji ma tak ciekawą sytuację życiową, że nie pozostaje nic innego, jak tylko zapodać sobie herę...i co ma zmienić ta kampania antynarkotykowa ?
Maciuś z Klanu (niezweryfikowany)

no tak. takiego kurwa mamy sasiada, degenerata. ja tam se lubie zajarac blunta. no nie ma to tatmto. no na razie...&gt;&gt;&gt;x_t_c&lt;&lt;&lt;... <br>
Rysio i Grażynk... (niezweryfikowany)

WON KURWA WON NARKOMANI!!!!!!! <br> <br>X T C Power ! ! !
Daft (niezweryfikowany)

Większość obywateli Rosji ma tak ciekawą sytuację życiową, że nie pozostaje nic innego, jak tylko zapodać sobie herę...i co ma zmienić ta kampania antynarkotykowa ?
bill clinton (niezweryfikowany)

to chyba jakieś bzdety, w rosji taka bieda... kogo tam stać na narkotiki? <br>jeśli rzeczywiście N. wzrosła to pewnie głównie dzięki samej moskwie, <br>ale moskwa to nie rosja, to dwa różne światy, jak jing i jang, jak cow n chicken... <br>a może poprostu ostatnie badania robili 10 lat temu, wiecie jak wtedy wyglądała administracja u ruskich-chaos i deficyt po upadku zsrr, <br>pewnie wzięli stare dane z okresu przed 89 i na tym oparli wyliczenia. <br>nie można się więc dziwić, że 9x wzrosło, mijają lata to raz, moskwa się bogaci-dwa, dane są dokładniejsze-trzy! <br>a Żyrenowski nie musi się wcale badać, przecież widać, że on na białku jedzie. jeśli badania wykażą, że jest czysty to zwracam honor ale w takim wypadku stanowić będzie to zły przykład dla młodych - &quot;nie pali... i zobaczcie jaki nerwus &quot;
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25


Sobota. 6 Stycznia 2001.

  • Grzyby halucynogenne

Czas: Jesień 2004.

Miejsce: Kraków.

Ilość: 40 naprawdę małych "krasnalskich czapek".

  • Szałwia Wieszcza

Wczoraj nawiazalem pierwszy kontakt z lady SD (salvia divinorum) od poltora roku bylem cichym sluchaczem na listach dotyczacych tej rosliny i az do wczoraj nie wchodzilem w `niebezpieczne zwiazki` z pania SDi.

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie
  • Tytoń

Z kumplem, wieczorkiem koło 22, nad rzeką w małym lesie Ucieszony ze spotkania, rozbawiony, pełen energii

Zacznę od tego, że to mój pierwszy raz jak opisuję trip, więc wybaczcie za jednorazowe błędy. 

 

Przed tripem.

Poszedłem z kumplem nad rzekę, bo uznaliśmy, że będzie tam cicho, ciemno i mało ludzi. Wzięliśmy se po lufce i zjaraliśmy. Kumpel jest tutaj mało istotny, więc nie dałem jego dawkowania. 

 

Trip. 

Jeszcze nie weszło do końca. Szliśmy sobie obok rzeki wśród drzew, a że to był pierwszy raz kolegi, to wciąż mnie pytał o zagadki do sprawdzenia stanu trzeźwości umysłu, po czym stwierdziłem ze sobie zapalę papierosa.