REKLAMA




Q&A na temat medycznej marihuany

...wedle portalu farmaceutów.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

mgr.farm
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

390

Czy marihuana jest lekiem? Kto będzie mógł przepisywać medyczną marihuanę? Jakie schorzenia będą leczone za jej pomocą? Na te oraz inne pytania odpowiedział mgr farm. Łukasz Waligórski, członek Naczelnej Rady Aptekarskiej oraz redaktor naczelny serwisu MGR.FARM – Jestem Farmaceutą w rozmowie dla Noizz.pl.

Jak mówi Ł. Waligórski, surowiec konopi medycznej to lek z kategorii „N”, czyli lek narkotyczny. Leki narkotyczne stosowane są na ogół w medycynie paliatywnej. Przykładami takich preparatów są: morfina, kodeina, fentanyl. Leki w tej kategorii należy w aptece przechowywać w sejfie.

KTO BĘDZIE MÓGŁ PRZEPISYWAĆ MEDYCZNĄ MARIHUANĘ?

Teoretycznie każdy lekarz w Polsce ma do tego uprawnienia. Jednak, jak mówi farmaceuta, taki specjalista musi posiadać bloczek recept Rpw, służący do wypisywania leków o statusie „N”. Nie każdy lekarz posiada takie recepty, bo nie każdy tego potrzebuje. Posiadanie takiego bloczka wiąże się z dodatkową ewidencją.

Lekarze pierwszego kontaktu z reguły nie posiadają bloczka Rpw. Raczej dysponują nim specjaliści medycyny paliatywnej, psychiatrzy lub onkolodzy. Zatem, zdaniem eksperta, nie będzie tak łatwo z dostępem do medycznego suszu z konopi.

JAKIE SĄ SCHORZENIA BĘDĄ LECZONE MEDYCZNĄ MARIHUANĄ?

Łukasz Waligórski wyjaśnił, że obecna w Polsce marihuana nie ma Charakterystyki Produktu Leczniczego. Zatem żaden dokument wprost nie reguluje tego, na co można go przepisywać. Jest to po prostu składnik do wykonywania leków w aptekach, o których zastosowaniu decyduje lekarz. A o liście wskazań lekarze dowiadują się na szkoleniach, które organizuje dla nich Polish Institute of Medical Cannabis. Szkolenia grupowe dla lekarzy mają ruszyć wkrótce.

Trwają też już szkolenia dla farmaceutów, którzy dowiadują się m.in. jak wyglądają recepty, w jaki sposób pacjentowi przygotowywać i wydawać ten lek. Recepty najpewniej będą przepisywane przede wszystkim osobom cierpiącym na tak poważne choroby, jak: zespół Tourette’a, choroba Parkinsona, nowotwory, lekooporna padaczka czy jaskra. Nie wiadomo, czy osoby cierpiące na łagodniejsze, ale dokuczliwe schorzenia np. migrenę, także będą mogły z niej skorzystać. Jak tłumaczy ekspert, prowadzone są również badania dotyczące zastosowania medycznych konopi w leczeniu depresji.

JAKI BĘDZIE KOSZT MEDYCZNEJ MARIHUANY?

Koszt wyniesie pomiędzy 60 a 70 zł za gram. Dostępne są opakowania 5- lub 10-gramowe. Sporo kontrowersji wśród farmaceutów budzi też nałożenie na ten surowiec stawki VAT 23%, podczas gdy inne surowce mają stawkę 8%. To niestety też wpływa na cenę.

W JAKICH APTEKACH MOŻNA KUPIĆ MEDYCZNĄ MARIHUANĘ?

Jak mówi Ł. Waligórski, teoretycznie każda apteka w Polsce może zaopatrzyć się w medyczną marihuanę. Jednak ze względu na to, że jest to nowinka, do tego bardzo droga i wciąż rzadko przepisywana metoda leczenia, raczej obecnie jest niewiele aptek, które mają ją w swoim asortymencie. Jedną z nich jest na pewno apteka w Śremie.

Surowiec jest też dość drogi, tak więc jest to spory koszt, jeżeli chodzi o inwestycję ze strony apteki. Jeśli pacjent będzie miał receptę na taki lek, to nie otrzyma go „od ręki”. Jednak każda apteka zasadniczo powinna sprowadzić taki lek dla pacjenta i zgodnie z prawem ma obowiązek zapewnić jego dostępność w umówionym terminie. Na ten moment dystrybutor (Spectrum Cannabis) podpisał umowę z jedną hurtownią w Polsce (Pharma Point), która zajmuje się dystrybucją i dostarczaniem tego surowca do aptek. Sprowadzenie preparatu prawdopodobnie zajmie jeden lub dwa dni.

CZY PRZEPISYWANA MEDYCZNA MARIHUANA BĘDZIE PSYCHOAKTYWNA?

Głównymi i najlepiej przebadanymi składnikami medycznej marihuany są THC (psychoaktywny) i CDB (bez właściwości psychoaktywnych). To one są decydujące w procesie medycznym. Proporcje będą następujące: THC 19% +/- 10%, CBD

Oceń treść:

Average: 6.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Tramadol

Najczęściej na noc

W tym trip-raportcie postaram się streścić najważniejsze informacje o moich doświadczeniach z tramadolem w wersji o opóźnionym działaniu (retard), tj. tabletek rozpuszczających się powoli w żołądku - nawet do 10h*. Brzmi jak wstęp do rozprawki gimbusa...

 Mam regularny dostęp do tramadolu (50mg retard) i korzystam z tego w pełni. Od razu jednak przyznam, nie ma co spodziewać się jakichś fajerwerków czy kolorków - co więcej, po wszystkim ma się wrażenie, że substancja to nic specjalnego, jakże mylnie. Typowy "trip" wygląda tak:

  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Rozluźniony, spokojny, "słoneczny, siebiepewny i rad", brak jakichkolwiek lęków/przekonań/oczekiwań względem tripa; mnóstwo znajomych i przyjaciół wokół, kolorowy dom, szary garaż, zimno przez większość czasu.

11.11.2011

  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie do nowej substancji, wycieczka do lasów z dwoma kumplami - jednym dobrze obeznanym - B i jednym nowicjuszem próbującym po raz pierwszy tak jak ja - W. Większość podróży w otoczeniu natury, wiosna, maj, przez cały czas lekko padał deszcz. Spontaniczna, niezaplanowana podróż.

Należałoby zacząć opis od tego, że raport pisany jest po upływie około 2,5 roku od podróży. Niestety część rzeczy już zapomniałem a same odczucia też nie są "na świeżo", ale zdecydowałem się na spisanie tego co mi wciąż pamiętam zanim wszystko wywietrzeje mi z głowy. Zdaję sobie sprawę, że TR jest trochę przydługawy, ale początkowo pisałem go raczej dla siebie i osób uczestniczących w tripie po prostu na pamiątkę. Opisywaną podróż uważam za swoje pierwsze psychodeliczne doświadczenie z prawdziwego zdarzenia.

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Marcowy wieczór, zmęczony kolejnym dniem w szkole, ale nastrój jak najbardziej pozytywny. Chęć zrelaksowania się, chwili zapomnienia, ale i ciekawość co kryję się pod nazwą Thiocodin.

Z kupnem Thiocodinu były małe problemy, bo babeczka w aptece wyskoczyła z tekstem: "dla kogo?". Trochę zaskoczony powiedziałem, że dla mamy. Ona znowu "a co mamie jest?" na co ja, że nie mam pojęcia, kazała mi kupić to jestem. Coś tam pogadała, aby pamiętać o tym, że nie wolno wykorzystywać skutków ubocznych. Ładnego zonka miałem. Trochę mnie zamurowało i się nie odzywałem, tylko myślałem sobie "Czy ja kurwa wyglądam na ćpuna?!" W ostatecznośći wyszedłem  z apteki z paczką Thiocodinu w kieszeni i z uśmiechem na twarzy.

randomness