Purple drank, Sizzurp, Texas tea - czym jest narkotyk, od którego był uzależniony Mac Miller

...Noizz.pl tłumaczy i objaśnia ;)

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Noizz.pl
Ewelina Kołodziej

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

17993

Jest jednym z najczęściej wspominanych narkotyków w kawałkach raperów w ubiegłym roku. Fioletowa mieszanka syropu na kaszel i Sprite'a doprowadziła już do nie jednej tragedii. Jej ostatnią ofiarą stał się Mac Miller.

O owianym złą sławą purple drank śpiewał sam Mac Miller w kawałku "Smile Back" (I’m Lennon mixed up with UGK, maybe try that purple drink), a także Future, a Three 6 Mafia nie bawią się już w metafory w kawałku "Sippin on some sizzurp".

Fanami drinka na bazie syropu, podawanego w jednorazowym kubeczku są m.in. Justin Bieber, Lil' Wayne, Z-Ro, Gucci Mane, A$AP Rocky, który nawiązuje do fioletowego trunku w albumie "Live.Love.A$AP". Mac Miller po raz pierwszy miał sięgnąć po fioletową mieszankę przygnębiony negatywnymi recenzjami jego drugiej płyty. W kolejnym krążku "Mecadelic" znajdziemy o wiele więcej metafor z narkotykowego słownika.

Czym właściwie jest popularny w świecie raperów drink wywodzący się z Teksasu?

Zacznijmy od tego, że fioletowy trunek ma wiele nazw. Funkcjonuje pod tytułem purple drank, sizzurp, Texas tea, lean, barre, purple jelly czy po prostu syrop. Elementem odpowiedzialnym za silnie odurzający i uzależniający efekt jest syrop na kaszel o bardzo silnym działaniu, zawierający w swoim składzie kodeinę (inaczej metylomorfina, pochodna opiatów) połączoną z prometazyną. Już w latach 60. XX wieku odkryto działanie syropu wprowadzające w stan haju, jednak sam drink, konsumowany w postaci znanej do dziś, został wymyślony i spopularyzowany w latach 90. w Houston, w stanie Texas. Do sławy purple drank przyczynił się DJ Screw.

Do wspomnianego syropu na kaszel wystarczy dodać Sprite lub innego gazowanego napoju i kilka kostek lodu. Taka mieszanka (oczywiście z dużo wyższą, niż zalecana dawką syropu) wprowadza w stan euforii i oszołomienia. Nadużycie syropu powoduje nieostre widzenie, płytki oddech, spowolnione bicie serca czy halucynacje. Może także zakłócać działanie układu pokarmowego.

Z przedawkowania syropu zmarli m.in. Pim C, Big Moe, A$AP Yams, a zdaniem wielu, również zmarły w tym roku Fredo Santana, czy wspomniany popularyzator drinka na jego bazie DJ Screw. Mac Miller przyznał się do uzależnienia od fioletowego syropu w wywiadzie dla Complex Magazine w 2012 roku. W listopadzie tego samego roku pokonał nałóg, do którego powrócił w ostatnim czasie.

Oceń treść:

Average: 6.7 (9 votes)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

Mac Miller nie zmarł przez syrop, tylko dealer sprzedał mu fentanyl.
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa


Doświadczenie: gałka 1 raz (oprócz tego marihuana, amfetamina, ectasy, alkohol)

Nazwa substancji – gałka muszkatołowa (a także marihuana i alko)

Dawka- 2 opakowania całej (niezmielonej) gałki po 13 g, przyjęte oczywiście doustnie




  • Alkohol
  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • MDMA
  • MDMA (Ecstasy)
  • Nikotyna
  • Retrospekcja
  • Yerba mate

Kilkudniowa wycieczka, nastroje bojowe. Postawa z kategorii "Świat jest nasz, hasta la vista. Będę się dobrze bawił a wy możecie mi naskoczyć i oblizać".

Lęk i Odraza w Województwie Małopolskim, czyli historia o tym jak dwóch młodych adeptów sztuk narkotycznych przemierzało niewielki kawałek świata. Od tatrzańskich łąk przez brudne, zatłoczone ulice aż po pokoje bez klamek. W euforii i ekstazie, a także w niepokoju i desperacji, cały czas będąc tylko pionkami na kosmicznej planszy.

 

Akt 1 - Bezdomność fundamentalna na przekór ustawowym myślokształtom:

  • Ayahuasca

nazwa substancji- Ayahuasca(Peganum Harmala + Mimosa tenniflora)


poziom doświadczenia użytkownika - mj, #, benzydamina, dxm, xtc, lsd, salvia d.


set & setting- moje mieszkanie, pozytywny nastrój, strach przed nieznanym + dobry znajomy, który czuwał gdyby coś poszło nie tak.




  • Katastrofa
  • Marihuana

Przyjemny, słoneczny dzień, wśród znajomych w parku.

W moim krótkim życiu dałem trzy szansę marihuanie. O jedną za dużo.Pierwszy raz wszystko było w porządku, ale za drugim razem miałem bad tripa w takim stopniu że trafiłem na kardiologię.

 

Przez następne sześć miesięcy brzydziłem się marihuaną.

Pewnego dnia mój kolega T zadzwonił do mnie czy nie mam załatwić czegoś zielonego. Oczywiście będąc dobrym kolegom szybko uruchomiłem znajomości i po 30 minutach miałem materiał w kieszeni. Oczywiście mój dostawca się zmienił od mojej drugiej przygody z marihuaną, pomyślałem że to była jakaś maczanka.