Publikacja: ręczny system do wykrywania MDMA

Komunikat Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Prof. dra Jana Sehna w Krakowie.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Instytut Ekspertyz Sądowych im. Prof. dra Jana Sehna w Krakowie

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

110

Z dużą satysfakcją rekomendujemy nową publikację z udziałem autorów z Instytutu (mgra Pawła Stelmaszczyka, dr Karoliny Sekuły i dra Romana Stanaszka) pt. „Implementation of a miniaturized sensor system using screen-printed carbon electrodes for on-site detection of MDMA in seized drugs”, która niedawno ukazała się w czasopiśmie Forensic Science International.

Praca powstała we współpracy naukowej z Wydziałem Chemii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Przedstawia miniaturowy w pełni mobilny system do wykrywania 3,4-metylenodioksymetamfetamina (MDMA), czyli substancji powszechnie nadużywanej, znanej jako ecstasy. Jest to substancja psychoaktywna, która często towarzyszy spotkaniom klubowym czy imprezom i ze względu na rozpowszechnienie i związane z tym zagrożenia dla zdrowia, jej szybkie i niezawodne metody wykrywania są niezwykle ważne społecznie i szczególnie istotne w dochodzeniach kryminalistycznych. Opracowany system zapewnia szybką i niezawodną analizę tej substancji na miejscu, bez konieczności jej transportu do laboratorium.

Opracowane narzędzie zostało z powodzeniem zastosowane do analizy autentycznych próbek MDMA, a uzyskane wyniki potwierdzono za pomocą referencyjnej metody UHPLC-DAD. Charakteryzuje się ono dużą prostotą i mobilnością, jest ekonomiczne, a przy tym zapewnia wysoką czułość i niezawodność analizy.

Zachęcamy do zapoznania się z treścią artykułu!

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Kannabinoidy
  • Marihuana
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Przeżycie mistyczne

Ogólnie było pozytywnie sytuacja miała miejsce w Niemczech... Spotkanie z kumplami ja i dwóch kolegów, w mieście w którym byłem pierwszy raz także wszystko było nowe. Byłem trochę nie wyspany i po dwóch piwach. To był trochę spontan nie mieliśmy jarania ale mieliśmy ochotę zapalić...

 Ogólnie mówiąc nie nazwałbym tego badtripem choć z punktu widzenia moich znajomych tak to wyglądało.

to było raczej jak „sen” ...

Było to 2 dni temu także sytuacja jest świeża.

Mieszkam od kilku lat w Niemczech... zgadałem się z kolegą że pojedziemy odwiedzić znajomego do Norymberg tj. około 220 km od nas. 

Mieliśmy ogarnąć jakieś palenie ale się nie udało, także pojechaliśmy bez.

Jak byliśmy już na miejscu około 12:30 w południe w Norymbergi

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

 

I. WSTĘP

  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)

W swoim pokoju, matka śpi obok w pokoju, brata akurat nie ma w domu. Postanowiłem spróbować czegoś nowego. Byłem w bardzo dobrym humorze (chlapnąłem 4 browarki :D). Pozytywne nastawienie.

23.01.2008

Godzina 22:00

Matka już leży w łóżku, więc udałem się do kuchni, aby dokładnie oddzielić 150mg DXM. To był mój pierwszy raz z DXM, więc zaczełem od małej dawki, aby zobaczyć, czy nie jestem zbyt wrażliwy na tę substancję.

Godzina 23:30

Pojawiają się pierwsze efekty. Wszystko jest bardzo ciekawe. Rozglądam się po swoim pokoju, jakbym był w nim pierwszy raz. Ruchy rękoma pozostawiają lekkie smugi. Moje ręce wyginaja się w każdą stronę i ciągną przez cały pokój, ale jak dla mnie to za słabe efekty. Dorzucam 150mg DXM.

Godzina 1:00

  • Grzyby halucynogenne
  • Grzyby Psylocybinowe
  • Pozytywne przeżycie
  • Psylocybina

Ekscytacja, ale depresja, ale perfekcyjne nastawienie, bo od lat marzyłam o grzybkach!!!

To było 19 czerwca 2021 roku. Popołudnie. Z zamiarem pójścia w tripa, uprzednio zamierzywszy kupić jeszcze w sklepie sok porzeczkowy dla podkręcenia rezultatów, ziemniaki i coś tam jeszcze, zjadłam garść świeżo ususzonych łysiczek kubańskich szczepu "Ecuador". Całą obfitą garść. Nie wiem, ile tam było – nie ważyłam. Nadmieniam, że to był mój dopiero drugi trip, znakiem czego nie znałam jeszcze niebotycznie kolosalnie olbrzymiej mocy psylocybiny. Zadebiutowałam bowiem z jednym grzybkiem, trzy dni wstecz. Tak więc, nie umiejąc pływać, rzuciłam się na głęboką wodę.