Przyznałeś się, że brałeś narkotyki? Możesz nigdy nie wjechać do USA

Narkotyki nie są już takim tematem tabu jak kilkanaście lat temu. Niektórym zdarza się nawet… „chwalić” zażywaniem ich w mediach społecznościowych. Jeśli jednak któraś z takich osób myśli o podróży do USA, lepiej niech tego nie robi

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Bezprawnik
Jerzy Wilczek
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy!

Odsłony

941

Narkotyki nie są już takim tematem tabu jak kilkanaście lat temu. Niektórym zdarza się nawet… „chwalić” zażywaniem ich w mediach społecznościowych. Jeśli jednak któraś z takich osób myśli o podróży do USA, lepiej niech tego nie robi. Ile może być problemu z takimi wyznaniami, przekonał się właśnie kandydat na premiera Wielkiej Brytanii.

W Polsce Michael Gove jeszcze nie jest tak znany. Ale w Wielkiej Brytanii to jeden z najbardziej wpływowych polityków. Był jedną z twarzy brexitowej kampanii, teraz – obok Borisa Johnsona – jest najpoważniejszym kandydatem na premiera Wielkiej Brytanii.

Jak to bywa w przypadku bitew o najważniejsze stanowiska, w pewnym momencie zaczynają wylatywać trupy z szafy. I tak jest i w przypadku Gove’a. Właśnie polityk przyznał, że 20 lat temu, gdy był jeszcze młodym dziennikarzem, zdarzało mu się „okazjonalnie” zażywać kokainę. To o tyle ciekawe, że Gove, jako ten młody dziennikarz, mocno sprzeciwiał się liberalizacji handlu narkotykami.

Oczywiście nie jest tak, że Gove postanowił przypadkiem opowiedzieć o swoich przygodach sprzed dwóch dekad. I tak by wyszły na jaw, bo zaraz będzie miała premierę jego biografia – w której mają się znaleźć właśnie takie oto pikantne szczegóły.

No dobrze, ale czemu ta historia powinna nas zaciekawić? Otóż może to być lekcja dla wszystkich, którzy… chcą kiedyś pojechać do USA.

Narkotyki a wiza do USA. Lepiej uważać

Okazuje się, że po tym wyznaniu Gove może mieć problem z… dostaniem się do USA. Amerykańskie prawo bowiem jasno mówi, że za złamanie prawa o posiadaniu „nielegalnej substancji” urzędnicy mogą odmówić wstępu na teren tego kraju (zasada nie dotyczy posiadania niewielkich ilości marihuany).

I nie jest tak, że to martwe prawo. Nie jest też tak, że nie dotyczy ono znanych i bogatych. Na przykład znana kucharka-celebrytka Nigella Lawson parę lat temu musiała wyjść z pokładu samolotu z Londynu do Los Angeles. Właśnie dlatego, że kilka lat wcześnie przyznała się do zażywania kokainy.

Niewykluczone więc, że wyznanie Gove’a zakończy jego marzenia o stanowisku premiera. Trudno bowiem sobie wyobrazić, by osoba na takiej pozycji nie mogła wjechać na teren USA…

Ale warto ten przykład zapamiętać. Od niedawna bowiem przy podaniu o wizę do USA, trzeba podać linki do swoich profili społecznościowych. Jeśli więc urzędnicy znajdą jakieś zdjęcia na Facebooku z imprezy, na której były narkotyki – to może to być koniec marzeń o zobaczeniu Wielkiego Kanionu czy nowojorskich drapaczy chmur.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Dimenhydrynat

Nazwa subst: Aviomarin


Doswiadczenie: MJ, feta, DXM, efe, klej, LSD, kodeina, benzydamina, galka,

avio first time


Dawka: 3 op po 5 kazde


Set&setting: umyslowo wypoczety chociaz wczoraj wychlalem tussipect w mojej

piwnicy :>


Efekty: straszne! haloony


Z czym mieszane: wczesniej i w ciagu dnia byla sciezka fety :P

  • Bad trip
  • Dekstrometorfan

Koniec lata, wycieczka pociągiem nad jeziora, 4 osoby

15:30 Siedze z dziewczyną i wyciagą aco z torebki. Mnie ciężko nie jest namówić. Zarzyliśmy po 20tabletek. 16:00 Przyjechał mój ziomek z dziewczyną i zapaliliśmy jointa 16:10 będąc kompletnie upalonym zaczałem odczuwać deks powolutku wchodziła faza. 16:15 poszliśmy sobie pochodzić po parku co jakiś czas lufka itd. 16:30 siedzimy na ławce ja i moja dziewczyna kompletnie sponiewierani siedzimy i kmininmy gdzie jesteśmy(ogólnie wyedy było spoko śmiechawa rozkminy jak to po zielski zazwyczaj.

  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Spokój, cisza, własny pokój

Zaczeło się ogólnie źle. Byłem w złym nastroju, zdołowany piętrzącymi sie problemami życiowymi. Ot, jestem w czarnej dupie.

Nie paliłem przez dłuższy czas z powodu braku kasy. Ponad miesiac.

Zdobywszy trochę kasy kupiłem za 200 zł trochę MJ. Paliłem mało, 1 skręta dziennie. To mi wystarczalo.

Któregoś dnia pojawiła się radość - od dawna oczekiwana kasa do mnie spłynęła. Kupiłem więc około 12g MJ. Aby dać sobie luzu, długo oczekiwanego luzu...

Czas nie ma znaczenia. Trwało to wszystko około 3 dni.

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Set: Lekkie poddenerwowanie spowodowane wypadkiem przy ekstrakcji, ale pozytywne nastawienie do tego, co miało nadejść, podekscytowanie, radość. Setting: Własny dom - kuchnia, jasne i przyjemne pomieszczenie, przytulny balkon na trzecim piętrze, mała łazienka z dużym lustrem + zgaszone światło, wizyta przyjaciółki od razu po całkowitym zażyciu substancji.

Witam, jestem początkującą - oto mój pierwszy trip po tej substancji psychoaktywnej, a zarazem i pierwszy trip mojego życia. Postaram się opisać wszystko, co miało miejsce. Proszę o wyrozumiałość - dużo się działo, a styl pisania jest dość dynamiczny.

Naczytałam się tutaj wiele na temat benzydaminy. Łatwo dostępna, tania i mocno kopie. Zdecydowałam się na spróbowanie tej "pyszności".