REKLAMA




Przejęli narkotyki o czarnorynkowej wartości 3 mln złotych

Policjanci ustalili, że na terenie Śródmieścia i Bielan mogą znajdować się magazyny, w których przechowywane są środki odurzające i substancje psychotropowe. Z informacji policjantów wynikało, że w tych miejscach dilerzy zaopatrują się w „towar”, który następnie trafia na warszawski rynek...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Komenda Stołeczna Policji

Odsłony

325

Stołeczni policjanci z wydziału do walki z przestępczością narkotykową zlikwidowali magazyn, w którym przechowywana była znaczna ilość środków odurzających i substancji psychotropowych.

Funkcjonariusze przejęli blisko 60 tys. porcji handlowych narkotyków o czarnorynkowej wartości 3 000 000 złotych. W ich ręce trafiły cztery osoby podejrzane o udział w ich obrocie. Za to przestępstwo grozi kara od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.

Policjanci ze stołecznego wydziału do walki z przestępczością narkotykową ustalili, że na terenie Śródmieścia i Bielan mogą znajdować się magazyny, w których przechowywane są środki odurzające i substancje psychotropowe. Z informacji policjantów wynikało, że w tych miejscach dilerzy zaopatrują się w „towar”, który następnie trafia na warszawski rynek.

W działania zmierzające do zatrzymania osób mających związek z tym procederem oraz zdobycia dowodów wskazujących na przestępczą działalność zostali zaangażowani policjanci z Wydziału do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw KSP, Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową KWP w Radomiu oraz Samodzielny Pododdział Antyterrorystyczny Policji w Warszawie.

W ręce policjantów trafił najpierw 38-letni Marcin R. oraz 32-letni Tomasz M. Następnie w bloku na warszawskim Śródmieściu został zatrzymany Piotr P. 28-latek wpadł w momencie kiedy opuszczał mieszkanie, w którym jak wynikało z informacji policjantów, mogą być przechowywane narkotyki. Mężczyzna miał przy sobie torbę, w której znajdowały się narkotyki.

Policjanci podejrzewając, że w mieszkaniu mogło dojść do narkotykowej transakcji i znajduje się w nim „hurtownik”, podjęli decyzję o siłowym wejściu do mieszkania, aby nie dopuścić do zatarcia jakichkolwiek śladów. Tam został zatrzymany 38-letni Piotr P, poszukiwany listem gończym do odbycia kary 1,5 roku pozbawienia wolności za przestępstwa narkotykowe.

Podczas przeszukania mieszkania policjanci znaleźli narkotyki oraz elektroniczną wagę. Do sprawy zabezpieczono ponad 13 kilogramów amfetaminy, blisko 15 kilogramów marihuany, litr płynnej amfetaminy, kokainę mefedron. Z takiej ilości narkotyków można przygotować blisko 60 tys. porcji handlowych o czarnorynkowej wartości 3 mln. złotych.

Policjanci po zebraniu materiałów w tej sprawie, przekazali je do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Prokurator przedstawił już wszystkim mężczyznom zarzuty za uczestniczenie w obrocie narkotykami w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. 38-letni Piotr P., który odbywał już za przestępstwa narkotykowe karę 7,5 roku pozbawienia wolności, opowie za ten czyn w warunkach multirecydywy. Wszyscy mężczyźni zostali tymczasowo aresztowani przez sąd.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Mefedron
  • Pozytywne przeżycie

Podniecenie, mega pozytywny humor po egzaminie dypomowym. Chęc zaszalenia z kumplami.

 

  • Gałka muszkatołowa










  • Bieluń dziędzierzawa
  • Przeżycie mistyczne

Późną nocą, w domu, będąc sam postanowiłem przeżyć tripa razem z tą magiczną roślinką. Wiedziałem że nic mi nie będzie gdyż miałem już za sobą parę prób mających na celu dostosowanie odpowiedniej dawki. Byłem przygotowany psychicznie na dobrego tripa. Chciałem pierwszy raz doświadczyć na własnej skórze czym są halucynacje. Czułem się dobrze.

Godz. 23:00

Przez 15 minut szamałem nasiona popijając wodą.

Godz. 00:30

Gorzki smak i brak śliny dawały się mocno we znaki.
Zaczęły się problemy z przełykaniem, lecz byłem na to przygotowany.
Do tej pory nie działo się nic nadzwyczajnego poza tym że nie czułem się fizycznie dobrze z powodu suchości w całej jamie ustnej.

Godz. 02:00

  • Katastrofa
  • LSD-25

Chciałem wykorzystać wyjazd do klubu jako odskocznię od wrednej rzeczywistości, byłem w kompletnej rozsypce psychicznej. Przestałem się przejmować konsekwencjami i tym jak dużo biorę. Liczyło się jak największe oderwanie od bólu i zapomnienie o problemach natury egzystencjalnej. Otoczenie do takiego doświadczenia wybrałem bardzo źle, ale też przez to, że nie widziałem z czym przyjdzie mi się zmierzyć.

Trip był w okresie, kiedy codziennie marzyłem o tym, żeby się zabić.

Mniej więcej było to tak, że zabrałem się ze swoimi kolegami na imprezę. Tym razem miało być inaczej, bardziej grubo. Na odwagę zaczęło się tradycyjnie od trawy w niewielkich ilościach. Trochę zmuliło ale wprowadziło też w odmienny nastrój. Potem leci feta. Niestety diler dał ciała i nie był to produkt pierwszej klasy, nie klepał.