Przejechał deskorolką na czerwonym świetle z LSD w kieszeni

Około 19:40 policjanci z wydziału wywiadowczo-patrolowego jechali na interwencję. Kiedy przejeżdżali ulicą Puławską tuż przed radiowozem, po przejeździe dla rowerzystów, przemknął mężczyzna na deskorolce.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

warszawawpigulce.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

395

Mokotowscy mundurowi zatrzymali 26-latka podejrzanego o posiadanie środków odurzających. Mężczyzna przejechał tuż przed radiowozem, w poprzek ulicy, odcinkiem dla rowerzystów w trakcie, kiedy sygnalizator emitował czerwone światło. W trakcie legitymowania i kontroli okazało się, że ma przy sobie narkotyki, za posiadanie których może zostać skazany nawet na 3 lata więzienia.

Około 19:40 policjanci z wydziału wywiadowczo-patrolowego jechali na interwencję. Kiedy przejeżdżali ulicą Puławską tuż przed radiowozem, po przejeździe dla rowerzystów, przemknął mężczyzna na deskorolce. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ale sygnalizator emitował właśnie światło czerwone.

Funkcjonariusze postanowili wylegitymować mężczyznę, który naruszył przepisy prawa o ruchu drogowym. W trakcie czynności przejawiał on zdenerwowanie, jakby chciał coś ukryć. Na pytanie, czy posiada przy sobie środki odurzające zaprzeczał. Jego zachowanie jednak dało policjantom podstawę do kontroli, w której trakcie okazało się, że ma przy sobie dwa znaczki nasiąknięte LSD. Badanie narkotesterem potwierdziło, że to właśnie ten narkotyk.

Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, zabezpieczone środki psychoaktywne do depozytu. Teraz czekają go zarzuty i rozprawa przed sądem, który może go skazać nawet na 3 lata pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Zerbon (niezweryfikowany)

Goblin kontratakuje
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)

W tym raporciku, chcialbym opisac moje wrazenia po dymanku na pigulce (jak komus, cos nie pasuje to niech tego nie czyta dalej).

  • Bad trip
  • LSD-25

Pierwszy samotny trip u siebie w domu. Chciałem przemyśleć sobie parę wcześniej przygotowanych zagadnień, ekscytacja spowodowana długim oczekiwaniem i założeniem, że chciałbym by trip wniósł co nieco do mojego życia. Nastrój pozytywny, spokojny, jednak gdzieś tam na głębszych poziomach mogła jawić się lekka obawa, spowodowana ostatnim doświadczeniem, w którym z kolei z kolegą było bardzo źle.

Na godzinę przed zażyciem postanowiłem pomedytować, w celu całkowitego wyciszenia.

T- 12:00

No to jedziemy! Zaaplikowałem dwa kartoniki dietyloamidu kwasu lizergowego, po czym wróciłem do medytacji.

T+10min

Ku memu zdziwieniu, substancja zaczyna już wyraźnie oddziaływać na mój organizm.

T+20 min

Już wiedziałem, że to nie byle jaka podróż. Nagle zaatakowała mnie tak ogromna fala bodźców, że stopniowo mój mózg nie nadążał ich przetwarzać. Wzbudziło to mój niepokój.

  • Pozytywne przeżycie
  • Pridinol
  • Zolpidem

Chęć przeżycia czegoś przyjemnego, spokój w domu, pozytywne nastawienie po przyjemnym dniu, kolega jako towarzysz przez część tripu, w głowie lekki burdel i niepokój spowodowany przez ogólną sytuację życiową.

Dzień mijał miło. Było bardzo słonecznie i przyjemnie, z nieba lało się ciepło. Z przyjemnością odbyłem dłuższą przejażdżkę rowerową z moim przyjacielem, nazwijmy go Hank. Po drodze zajechaliśmy na stary wiadukt kolejowy i ogarnęliśmy okolicę wzrokiem. Na zachodzie widać było chylące się ku dołu słońce, na wschodzie tymczasem pojawił się księżyc tuż po pierwszej kwadrze. Tory kolejowe jak zwykle wprowadzały mnie w stan melancholii i uspokojenia toteż przysiedliśmy sobie z Hankiem na chwilę by podsumować ten dzień. Było przyjemnie wypić jeszcze po dwa piwa by się dodatkowo zrelaksować.

  • Benzydamina
  • Odrzucone TR
  • Pozytywne przeżycie

Czwartkowy wieczór, około 10 grudnia 2010 (nie mam dokładnej daty). Spokojny, ale zniecierpliwiony żeby spożyć nową substancję. Trochę zniechęcony negatywną opinią Hyperreala, jednak to się zmieniło :D

Większość danych z eksperiencji mam zapisane na telefonie w formie luźnych, nie do końca trzeźwych notatek, ale staram się przypomnieć szczegóły jak najbardziej się da. Czasy są przybliżone, zresztą potem straciłem poczucie więc będę mówił w skrócie...

21: punkt 0, spożycie długo przygotowywanej substancji. Trzeba było połknąć trochę słonej wody gdyż zfiltrowanie tego nie było proste, ale następnym razem już szło łatwiej i bez trucia się solą.