Przechowywał narkotyki w mieszkaniu koleżanki. Wpadł podczas kontroli drogowej

Policjanci z KMP w Łodzi zatrzymali 40-letniego mężczyznę, który przechowywał marihuanę w mieszkaniu u swojej znajomej. Podczas przeszukania lokalu odnalezione zostało blisko 37 gramów tego straszliwego narkotyku.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TuŁódź.com

Odsłony

228

Policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Narkotykową KMP w Łodzi zatrzymali 40-letniego mężczyznę, który przechowywał marihuanę w mieszkaniu u swojej znajomej. Podczas przeszukania lokalu zajmowanego przez 39-latkę odnalezione zostało blisko 37 gramów tego narkotyku.

Wczoraj około godziny 15:00 funkcjonariusze Wydziału Narkotykowego zatrzymali do kontroli samochód osobowy. We wnętrzu pojazdu znajdował się mężczyzna oraz dwie kobiety. Ponieważ, kierujący nie posiadał przy sobie dokumentów uprawniających do kierowania pojazdami mechanicznymi, wystawiony mu został mandat karny.

W trakcie dalszej rozmowy z policjantami, 40-latek zaczął się nerwowo zachowywać i usiłował zwodzić funkcjonariuszy udzielając im wymijających odpowiedzi, na pytania dotyczące miejsca swojego aktualnego pobytu. Wzbudziło to podejrzenia stróżów prawa, że może się on znajdować w posiadaniu niedozwolonych przedmiotów. Ze względu na fakt, że mężczyzna posiadał przy sobie klucze do mieszkania, udano się do jego miejsca zameldowania aby to sprawdzić.

Po przybyciu, okazało się, że klucze nie pasują do zamków w drzwiach wejściowych. Stąd też podjęto decyzję o przeszukaniu mieszkania należącego do jednej z pasażerek podejrzewanego. W pomieszczeniach zajmowanych przez 39-latkę, do których pasowały ujawnione klucze, znaleziono blisko 37 gram marihuany.

Ostatecznie 40-latek przyznał się do posiadania środków odurzających i został zatrzymany. Grozi mu teraz do 3 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna był w przeszłości notowany za posiadanie narkotyków.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Wiosna

wiek - 22

doświadczenie: alkohol, zioło

Zaczęło się tak:

13:00

Dzień wcześniej wpadłem na pomysł, żeby kupić 1 g (na użytek własny - nie pale dużo - pale rzadko). Ustawiłem sie u kumpla - wytrawnego gracza. Wiadomo, 1 lufa z nim na sprawdzenie towaru. Mi pasuje, jemu chyba też. Biorę swoja 1/2 żura (1g) i lecę

do domu. Mam dzisiaj chęć na samotne palenie. Trzeba dodać że pokłóciłem sie akurat z laską - wcześniej melanżowałem (alkohol) jakieś 400km od miejsca zamieszkania...

  • Alprazolam
  • Marihuana
  • Tripraport

Ogólnie dobre to znaczy nie miałem jakiś przykrych myśli, ze znajomymi i u kumpla w domu (nie byłem jeszcze z tym u psychologa/psychiatry ale ogólnie przez ostatni dość długi czas stany depresyjne), lekkie stres przed pierwszym wzięciem alpry, taka apatia ni źle ni dobrze.

To był mój pierwszy raz z benzo, wcześniej brałem sporo można powiedzieć jak na mój wiek, bo jak moi rówieśnicy dopiero zaczeli palać marihuane, ja już brałem dekstrometorfan. Nie byłem turbo ćpunem, byłem raczej niedzielno-wieczornym entuzjastoą brania okazjonalnie co 2-3 tygodnie jakieś mocniejszej używki(bez mefedronu, ani wciągania jakiś innych dziwnych białych proszków, to jest to dla mnie tylko subiektywna opinia nie lubie dzialania tych substancji, może się to zmienić zobaczymy).

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Obszerna polana otoczona lasem, niedaleko ścieżka i mały strumyczek. Przy końcu podróży las i bardzo spokojne lotnisko - żadne duże linie lotnicze, raczej aeroklub, czyli awionetki, szybowce i te sprawy. Nastawienie bardzo pozytywne, ekscytacja, ewentualnie delikatny niepokój pierwszym tripem każdego z nas.

Set & Setting: Obszerna polana otoczona lasem, niedaleko ścieżka i mały strumyczek. Przy końcu podróży las i bardzo spokojne lotnisko - żadne duże linie lotnicze, raczej aeroklub, czyli awionetki, szybowce i te sprawy. Nastawienie bardzo pozytywne, ekscytacja, ewentualnie delikatny niepokój pierwszym tripem każdego z nas.

 

‚Specyfikacja’: 17 lat, waga około 60kg, jakieś 180cm wzrostu.

 

Dawka: około 25mg 4-HO-MET

 

  • Marihuana

Byl rok 1997 albo 98, mialem wtedy 17 lat i jak każdy w tym wieku

lubiłem imprezki (piwko, wódeczka, muzyczka). Do tego

czasu "zagadnienie" palenia marihuany a rzczej skuna, nie był mi znany.

Ale z czasem zmądrzałem i postanowiłem zabakać.

W tajniki tego "sportu" wprowadził mnie brat który już wcześniej jarał.

Na miejsce mojej inicjacji wybraliśmy działkę kumpla. Nabyliśmy sztukę

materiału i wyjechaliśmy. Na miejscu bez zbędnych ceregieli zabraliśmy