Przechowywał narkotyki w mieszkaniu koleżanki. Wpadł podczas kontroli drogowej

Policjanci z KMP w Łodzi zatrzymali 40-letniego mężczyznę, który przechowywał marihuanę w mieszkaniu u swojej znajomej. Podczas przeszukania lokalu odnalezione zostało blisko 37 gramów tego straszliwego narkotyku.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TuŁódź.com

Odsłony

226

Policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Narkotykową KMP w Łodzi zatrzymali 40-letniego mężczyznę, który przechowywał marihuanę w mieszkaniu u swojej znajomej. Podczas przeszukania lokalu zajmowanego przez 39-latkę odnalezione zostało blisko 37 gramów tego narkotyku.

Wczoraj około godziny 15:00 funkcjonariusze Wydziału Narkotykowego zatrzymali do kontroli samochód osobowy. We wnętrzu pojazdu znajdował się mężczyzna oraz dwie kobiety. Ponieważ, kierujący nie posiadał przy sobie dokumentów uprawniających do kierowania pojazdami mechanicznymi, wystawiony mu został mandat karny.

W trakcie dalszej rozmowy z policjantami, 40-latek zaczął się nerwowo zachowywać i usiłował zwodzić funkcjonariuszy udzielając im wymijających odpowiedzi, na pytania dotyczące miejsca swojego aktualnego pobytu. Wzbudziło to podejrzenia stróżów prawa, że może się on znajdować w posiadaniu niedozwolonych przedmiotów. Ze względu na fakt, że mężczyzna posiadał przy sobie klucze do mieszkania, udano się do jego miejsca zameldowania aby to sprawdzić.

Po przybyciu, okazało się, że klucze nie pasują do zamków w drzwiach wejściowych. Stąd też podjęto decyzję o przeszukaniu mieszkania należącego do jednej z pasażerek podejrzewanego. W pomieszczeniach zajmowanych przez 39-latkę, do których pasowały ujawnione klucze, znaleziono blisko 37 gram marihuany.

Ostatecznie 40-latek przyznał się do posiadania środków odurzających i został zatrzymany. Grozi mu teraz do 3 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna był w przeszłości notowany za posiadanie narkotyków.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Moja pierwsza jazda na DXM była wyjątkowo spontaniczna. Wróciłem do domu zmęczony, do tego nękało mnie cholerne przeziębienie. Ogólnie czułem się paskudnie do tego na dworze minus trzy stopnie, ciemno i ponuro. Nigdzie wyjść, z nikim pogadać. Porażka kompletna. Usiadłem przy kompie i słuchając muzy surfowałem po necie. Przypomniałem sobie, że dawno już nie byłem na Hyperreal`u. Pomyślałem, że poczytam sobie chociaż jakieś ciekawe artykuły. Co było ciekawego "zlookałem" i postanowiłem odwiedzić Neuro-groove. Tam zaciekawiła mnie rubryka Acodin, której nie było wcześniej.

  • Marihuana

OKiej, zaczne od tego ze teraz mam 18 lat. Moja przygoda z narkotykami zaczela sie niemal dokladnie dwa lata temu. Zaczelo

sie od marichuany i (prawie) na tym skonczylo (prawie, bo teraz eksperymentuye z xtc) ale to jest niewazne. Chcialem opisac

swoj pierwszy raz z konopia, dziewiczy rejs, rozprawiczenie i w ogole wkroczenie na poziom pierwszy wtajemnczenia

narkotykowego.


Bylo to miedzy wrzesniem a pazdziernikiem roq 1999, druga klasa LO, w sumie zreszta `najlepsza`, bo mozna powiedziec ze

  • Anadenathera peregrina


Nazwa substancji: Yopo

Poziom doświadczenia: poza levelami a kontakt z substancjami różnymi: bieluń, muchomór, hasz, ganja, łysiczki, XTC, DXM, LSD, kodeina, tussipect i zapewne jeszcze coś by się znalazło ale nie pamiętam bo pamięci już nie mam :>

Dawka: 4 pokruszone nasiona + soda oczyszczona

S&S: spokojnie w domowym zaciszu


  • Artemisia absinthium (absynt, piołun)
  • Pozytywne przeżycie

Szczerze mówiąc, to trochę się bałem przed spożyciem tak dużej dawki piołunu. 20g używa się do produkcji pół litra absyntu, a ja wyekstrahowałem to pod ciśnieniem zapełniając tym 1 szklankę.

Ponieważ nie miałem pod ręką czystego spirytusu, postanowiłem poradzić sobie z tym, co miałem pod ręką. Do tzw. włoskiego ekspresu wsypałem 20g zmielonego na proszek piołunu. Wlałem tam piwo zamiast wody i wstawiłem na gaz. Po kilku minutach uzyskałem mętną, brązową ciecz. Zapach był tak intensywny, że aż zmrużyłem oczy odurzony parą, która wydobywała się z naczynia. Wypiłem wszystko na raz.