Proces przemytników

Trwa proces o przemyt heroiny do Włoch.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza Opole
awe

Odsłony

1468

Z SĄDU. Pierwsi świadkowie w procesie oskarżonych o przemyt heroiny do Włoch, odmówili składania zeznań. Okazało się, że przeciwko nim toczy się podobna sprawa w katowickim sądzie.
Postępowanie wszczęto w oparciu o wyniki policyjnego rozpracowania operacyjnego i informacje z krajowego biura Interpolu i centrali ds. narkotyków w Zurychu. W czasie śledztwa krakowskiej prokuratury dotyczącego przemytu narkotyków z Turcji przez Polskę do krajów Europy Zachodniej przez zorganizowaną międzynarodową grupę przestępców natknięto się na opolski ślad.

Okazało się, że pod Brzegiem kupiono kilkadziesiąt kilogramów heroiny. Według prokuratury przedstawicielka z Krakowa spotkała się w listopadzie 1996 r. na poboczu drogi z Władysławem K. (mieszka co prawda w Oławie, ale ma też mieszkanie koło Brzegu). Na spotkanie dostarczył jej dwa jutowe worki z ponad 23 kilogramami popakowanej w woreczki heroiny.

Świadkowie w tej sprawie odmówili składania zeznań. Poinformowali, że w katowickim sądzie odbywa się proces, w którym oskarżeni są o te czyny. W pierwszym zostali uznani winnymi i skazani, ale apelacja nakazała powtórzyć postępowanie.

Jedyną osobą, która w piątek zeznawała była Beata H., konkubina Władysława H. Przypomnijmy, że i ona była podejrzana w tej sprawie i przesiedziała w areszcie trzy miesiące. Sprawę przeciwko niej umorzono i niedawno otrzymała, jako pierwsza osoba na Opolszczyźnie, odszkodowanie za niesłuszne aresztowanie.

Wczoraj w sądzie zapewniała, że jej konkubent jest niewinny. - Nic takiego nie miało miejsca. Policjanci usiłowali bym się przyznała. Mówili, że wszystko wiedzą, ale ja powiedziałam, że nie będę kłamać.

Powiedziała także, że nic nie wie, by Adam S., jej zanjomy, kiedykolwiek jeździł do Włoch.

Według prokuratury Władysław K. wysłał do Włoch 21 kilogramów heroiny, a przemycił ją brzeżanin Adam S. w skrytce w baku toyoty. Mieli jednak pecha, ponieważ narkotyki dostarczyli włoskim agentom, działającym w ramach operacji pod przykryciem "Overtrick". Adam S. nie został wtedy zatrzymany, bo miał przyjechać z kolejną partią towaru. Zamiast niego przyjechali inni brzeżanie i wpadli w zasadzkę. Odbywają teraz we Włoszech długoletnie wyroki więzienia.

Następną rozprawę sąd wyznaczył na koniec czerwca. Zostanie wtedy przesłuchana taśma magnetofonowa z zeznaniami dwóch mieszkańców Brzegu zatrzymanych we Włoszech.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa
  • Pierwszy raz

Nastawienie psychiczne: Delikatnie zdenerwowany przed przyjmowaniem gałki, potem już z górki. Nie oczekiwałem nie wiadomo czego po 25g mielonej, miałem nadzieję że chociaż minimalnie podziała i się wyluzuję. Otoczenie: Pół doświadczenia wśród znajomych - u mnie w domu, przejściowo w bliskiej okolicy.

Siemka, to mój pierwszy Trip Raport w życiu i pierwsza styczność z tą substancją.

 

Substancje: Gałka Muszkatołowa doprawiona AMF i dzidą THC.

Tolerka: Gałka pierwszy raz w życiu.

Mood: Lekko przerażony efektów, aczkolwiek strasznie ciekawy.

Sposób podania: Płynny, rozmieszany z wodą - oral.

 

  • Dekstrometorfan
  • Odrzucone TR
  • Pozytywne przeżycie

Komenataz:
Dokument archiwalny z 2008r.  Było to moje pierwsze przeżycie z psychodelikami. Wcześniej próbowałem tylko marihuany i haszyszu. Zgodnie ze swoim postanowieniem do tej pory, pomimo upływu 3 lat, nie spróbowałem DXM po raz drugi. Skupiłem sie raczej a poznawaniu nowych substancji. Obecnie inaczej napisałbym ten trip raport, jednak zachowuje go w 100% orginalnym aby przedstawić moje młodzieńcze postrzeganie świata i rzeczywistości, które mi w tamtym okrsie towarzyszyło.

Kilka słów wstępu.

  • Szałwia Wieszcza

Set & Setting:

Paliłem w domu rodzinnym. Byłem bardzo pozytywnie nastawiony do tej roślinki. Długo przygotowywałem sie do spotkania z czymś niesamowitym, mającym większa nawet moc niż grzyby. Sporo czytałem o szałwii wieszczej. Przed seansem starałem się uspokoić oddech i myśli. Byłem również wierny poprzednim naukom szałwii, bowiem nie był to mój pierwszy raz. nauki szałwii było podobne, jak u innych osób próbujących ekstraktów z niej. Ich treść sprowadzała sie do zachowania swoistej tajemnicy i nierozpowiadania o niej osobom nieprzygotowanym.

  • Marihuana

Musze sie z wami podzielic tym co mnie wczoraj spotkalo.



Otoz umowilem sie z kolesiem, ze bedziemy palic. Zgarnelismy do auta

jeszcze jednego gostka i pojechalismy po trafke. Dlugo czekalismy, ale

chuj, w koncu przyjechalismy na miejscowke i palimy. Koles ostrzegal,

ze to mocny towar, ale ja myslalem sobie, ze nie takie rzeczy juz

palilem [na trzezwo zwykle tak mysle - pozniej sie okazuje, ze sie

groobo mylilem].