Proces Dawida B., "króla dopalaczy". 20-letni student przyniósł do sądu dopalacze voodoo

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Dziennik Łódzki
Wiesław Pierzchała
Komentarz [H]yperreala: 
Godna wyróżnienia jest odwaga rodziców, którzy przez pięć lat przechowywali pod swym dachem dopalacze voodoo.

Odsłony

1556

Sędzia Edyta Markowicz nie kryła zdumienia, gdy zeznający jako pokrzywdzony Paweł M. pokazał w sądzie dopalacze, które go sponiewierały.

Do tego niecodziennego zdarzenia doszło w poniedziałek (25 stycznia) na procesie 28-letniego łodzianina Dawida B., zwanego „królem dopalaczy”, i jego trzech wspólników w Sądzie Okręgowym w Łodzi. Z wyjaśnień Pawła M., 20-letniego studenta Uniwersytetu Śląskiego, wynikało, że pięć lat temu, jako 15-letni chłopak, w sklepie Smart Szop kupił dwie torebki z dopalaczami voodoo. Zawierały razem pół grama suszu roślinnego i kosztowały 25 zł. Nastolatek wypalił zawartość jednej torebki, zaś drugą torebkę zabrali mu rodzice. I dopiero teraz, przed rozprawą, mu oddali. Dlatego Paweł M. przybył do sądu z oryginalnymi dopalaczami.

Zapytany, jaki był efekt spożycia specyfiku, student odparł: - Poczułem się bardzo źle. Wymiotywałem, miałem halucynacje. Nagle straciłem przytomność i nie wiem, co było dalej. Gdy rodzice wrócili do domu, zastali mnie nieprzytomnego. Natychmiast zadzwonili po karetkę pogotowia. Trafiłem do szpitala, w którym przebywałem trzy dni.

Świadek zapewnił, że ani przedtem, ani potem nie zażywał dopalaczy. A dlaczego wtedy to zrobił?

- To był mój szczeniacki wybryk. Byłem młody i ciekawy, jakie jest działanie dopalaczy, o których mówiło się w mojej szkole, a które kojarzyły mi się z dobrą zabawą. Gdybym wiedział, że wyląduję w szpitalu, na pewno bym ich nie zażył. Chciałbym przestrzec młodych ludzi przed tego typu używkami - oznajmił Paweł M.

I dodał, że czuje się pokrzywdzony i że ma żal do sprzedawcy, iż nie uprzedził go o skutkach zażycia voodoo i że sprzedał mu je niepełnoletniemu. Zapytany zaś, jak ocenia dopalacze, odparł: - Ujmę to krótko: to straszny syf!

W sprawie tej na ławie oskarżonych, oprócz „króla dopalaczy”, zasiadają jego wspólnicy: 26-letni Piotr P. z Łodzi, 52-letni Ireneusz C. z Zabrza (tzw. chemicy) i 27-letni Łukasz K. z Łodzi, który był kierownikiem sklepu z dopalaczami i otworzył go mimo zakazu służb sanitarnych.

Prokuratura zarzuca Dawidowi B., że w 2010 roku w Łodzi i innych miastach w kraju poprzez sieć sklepów Smart Szop, których był właścicielem, handlował dopalaczami, określając je jako artykuły kolekcjonerskie. Grozi mu do ośmiu lat więzienia.

Oceń treść:

Average: 4.1 (9 votes)

Komentarze

nigger (niezweryfikowany)
akurat najlepsza maczana a tak wogole to ostro z nim pojada w celi ps dupa już nie jego
Zajawki z NeuroGroove
  • Haloperidol


Niedawno, przy okazji przeprowadzki wpadło w moje ręce kilka opakowań Haloperidolu - konkretnego i mocnego psychotropu, ktory występował m.in. w filmach "12 małp" oraz "K-PAX". Pomijając oddziaływanie charakterystyczne dla tej grupy leków, zajebiście leczy czkawkę Very Happy


  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

nastawienie bardzo dobre ale set zmieniający się ciągle z pozytywnego na b. kiepski

wieczór zacząłem od świńskiego chlania w obskurnym- psychodelicznym barze w którym to nawet całkiem śmiesznie było po trzech piwach, jednak moja frustracja z powodu imprezowania wyłącznie z samym alkoholem narastała, dlatego jak na degenerata przystało, postarałem się o szczyptę czegoś zielonego na uśmierzenie mojej jakże to silnej chęci, cholera, nie ma nic gorszego niż ćpak bez paszy!

  • Efedryna
  • Melatonina
  • Miks
  • Tytoń

Pozytywne nastawienie, 3 osoby oczekujące kopnięcia i nowych doznań ;)

Powiedziony nudą i chęcią spróbowania czegoś nowego udałem się do apteki po Pseudoeferynę, zawartą w leku Modafen. Ale zacznijmy od początku.

Wybór odpowiedniego specyfiku zajął nam sporo czasu i przyprawił mnie o ból mojej przećpanej głowy. Wybór padł jednak na pseudoefedrynę, która podobno miała być stymualntem, co nam (niestety) musiało wystarczyć. Postanowiliśmy zakup 1 pudełka modafenu na łeb, czyli 12 tabsów, 30 mg efedryny każda.

  • Lophophora williamsii (meskalina)
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie
  • Trichocereus Pachanoi (San Pedro)

Byłem podekscytowany na samą myśl o tym, że już niebawem przeniosę się w zupełnie inny świat, a zarazem miałem obawy, jeżeli chodzi o tak głęboką podróż. Nastrój jak najbardziej mi dopisywał, było pozytywnie. Okoliczności to urodziny przyjaciela, wraz ze mną było tam 7 osób, przy czym jedna dosyć szybko poszła do domu. Tylko ja spożyłem meskalinę, reszta piła alkohol. Na początku byliśmy w domu, aby później przenieść się do lasu.

17:00

Zaczynam konsumpcję kaktusowego ekstraktu, popijając całość sokiem z czarnej porzeczki, w tle leci utwór "Deep Purple - Black Night" wprowadzając mnie w wesoły nastrój. Czas spożywania przeze mnie tej magicznej mikstury trwał około 10-15 minut. Dodam, że na 4h przed spożyciem nic nie jadłem.

18:00

randomness