Będzie to dość osobiste, jeśli ktoś nie lubi lekko smętnego, za przeproszeniem, pierdolenia, niech sobie odpuści.
(Po 21 piszę czas "na oko", miejsca i osoby pamiętam, gorzej z chronologią i umiejscowieniem w czasie)
Policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Narkotykową zielonogórskiej KMP zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy próbowali przemycić do Polski ponad 70 porcji heroiny wartości 17.000 zł oraz inne narkotyki. Na wniosek prokuratora Prokuratury Rejonowej w Zielonej Górze sąd aresztował obu podejrzanych.
Policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Narkotykową zielonogórskiej KMP zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy próbowali przemycić do Polski ponad 70 porcji heroiny wartości 17.000 zł oraz inne narkotyki. Na wniosek prokuratora Prokuratury Rejonowej w Zielonej Górze sąd aresztował obu podejrzanych.
Kryminalni z Wydziału dw. z Przestępczością Narkotykową wspólnie z Wywiadowcami Sztabu Policji zatrzymali w ubiegły czwartek samochód osobowy, w którym z Berlina podróżowało dwóch mężczyzn. Policjanci podejrzewali, że mogą oni przewozić narkotyki. Po przeszukaniu pojazdu okazało się, że w środku jest 71 porcji heroiny zwiniętej w „kulki”. Narkotyki ukryte były w kilku miejscach.
Dodatkowo w samochodzie oraz przy dwóch mężczyznach policjanci znaleźli woreczki strunowe z porcjami amfetaminy, metaamfetaminy, heroiny i marihuany. Obydwaj mężczyźni zostali zatrzymani w policyjnym areszcie. Ponieważ kierujący samochodem mógł być pod wpływem narkotyków – w szpitalu została pobrana krew do badań.
Obydwaj zatrzymani są mieszkańcami Zielonej Góry. Kierującym był 36-latek, pasażerem jego 39-letni kolega. Obydwaj mężczyźni usłyszeli zarzuty wewnątrzwspólnotowego przewozu nabycia i przewozu znacznej ilości narkotyków, za co wg Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii grozi kara od 3 do 5 lat pozbawienia wolności. Ponadto obydwaj usłyszeli zarzuty posiadania narkotyków. Za to przestępstwo grozi kara do 3 lat więzienia.
Prokurator Prokuratury Rejonowej w Zielonej Górze na podstawie materiału dowodowego zdobytego przez policjantów wystąpił do sądu z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania obu mężczyzn. Sąd aresztował 36-latka na 3 miesiące, a 39-latka na miesiąc. Śledztwo w sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Zielonej Górze.
Chciałem aby ecstasy było czymś, co otworzy mnie na ludzi. Chęć otwarcia.
Będzie to dość osobiste, jeśli ktoś nie lubi lekko smętnego, za przeproszeniem, pierdolenia, niech sobie odpuści.
(Po 21 piszę czas "na oko", miejsca i osoby pamiętam, gorzej z chronologią i umiejscowieniem w czasie)
Dobre nastawieniem, chęć doświadczenia czegoś głębszego po raz drugi po mj. Sam w domu.
Wypiłem 4 yerby mate, przebigłem moją małą miejscowość na sprincie, po czym przy dalej wzmożonym oddechu przyjąłem w płucka pięknego spuszczaka.
Na początku wiadomo nic sie nie dzieje, tak więc zabieram co moje z łazienki, i ruszam do zaciemnionego pokoju. Minęło juz pare mnut a mi dalej nic sie nie dzieje. Co bylo dosyć dziwne ponieważ zazwyczaj od razu mnie łapie. Tak więc zrezygnowany kładę sie na łózko, wkładam słuchawki i zapuszczam sobie piosenkę "rly real-blackbear" i zamykam oczy.
Cel: "Refleksja nad egzystencją w wielkim mieście" - odchamienie się odrobinę. Otoczenie: zmienne
Geniusze jednogłośnie zaznaczają, że przełomowe teorie i pomysły spadają na człowieka w jednym momencie niczym uderzenie błyskawicy. Moje przeżycie, które tutaj opisze, również było dla mnie przełomowe. Ok. godz. 16 przyszedł do mnie pomysł, aby wsiąść w pociąg i pojechać do "wielkiego miasta" w celu zakupienia skromnych 450 mg specyfiku jakim jest DXM. Była niedziela, więc nie było sposobności zakupienia go w rodzimej miejscowości. Nie spodziewałem się jakoś cudów po tym tripie.
pokój
Zaczęło się od spotkania z M. w jednym z pubów w miejscowości X pewnego chłodnego, grudniowego wieczoru. Szłam na to spotkanie targana sprzecznymi uczuciami- w końcu nie widzieliśmy się już jakiś czas, a nasza relacja była dziwna i pełna niedomówień. No i miałam nadzieję, że skończę to spotkanie mimo wszystko o w miarę przyzwoitej porze, a nie jak zazwyczaj wieczorem- następnego dnia, z olbrzymim kacem.