Problemy z zębami osób uzależnionych od narkotyków, czy to może dziwić?

Czasopismo "Addiction" zaprezentowało wyniki badań nad stanem zdrowia jamy ustnej u osób uzależnionych od narkotyków.

Naukowe czasopismo Addiction zaprezentowało wyniki badań nad stanem zdrowia jamy ustnej u osób uzależnionych od narkotyków.

Analizą objęto 28 badań przeprowadzonych w ostatnich latach na całym świecie. Uczestniczyło w nich łącznie 4086 uzależnionych pacjentów. Ich stan uzębienia porównano z grupą 28031 osób, które nie borykały się z uzależnieniem.

Badania „A systematic review and meta-analysis of the association between poor oral health and substance abuse” opisano w Addiction 112: doi:10.1111/add.13754. Wykonali je: Baghaie H, Kisely S, Forbes M, Sawyer E, oraz Siskind DJ.

Jaki jest sens realizowania tego typu analiz? Nie trzeba nawet przytaczać wyników, bo te są oczywiste.

Grupa osób, która podjęła wysiłek badawczy, wskazała na szereg przyczyn powodujących to, że pacjenci uzależnieni od substancji psychotropowych mają poważne problemy z utrzymaniem należytego zdrowia jamy ustnej.

Są wśród nich: niedostatek śliny (wysuszona śluzówka na skutek zażywania narkotyków), ponadprzeciętna częstotliwość występowania bruksizmu, zgubny wpływ związków, które zawiera większość narkotyków np. kokaina - szczególnie na przyzębie. Okazuje się, że uzależnieni zdecydowanie częściej sięgają po słodycze niż statystycznie ludzie wolni od nałogu.

Poza tym w stanie, w jakim znajdują się osoby zażywające narkotyki, zdecydowanie mniejszą wagę przywiązuje się do dbałości o higienę uzębienia. Nie bez znaczenia jest także fakt, że narkomanii, kryjąc się ze swoim uzależnieniem, rzadko odwiedzają dentystę.

Oceń treść:

Average: 2.6 (5 votes)

Komentarze

Agafari (niezweryfikowany)

"Nie trzeba nawet przytaczać wyników, bo te są oczywiste." Co to ma znaczyć?!
pokolenie Ł.K.

Licentia poetica autora. Nader znamienne, że ktoś bez żenady pisze coś takiego na portalu jakby nie było branżowym (stomatologicznym), prawda?
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne


Zjadłem 26 . 06. 2004 30 par suszonych Psilocybe semilanceata. Oto opis jeszcze dziwniejszego tripu od delfinów.Nie można zaliczyc go do "bad trip". Gadałem z kimś w myślach. Ten ktoś pokazał mi moje zachowanie . Byłem z nim i obserwowalem siebie w roznych sytuacjach ,ktore mialy miejsce w moim zyciu.Bylem jako osoba postronna ,widzialem jak się kłuce, jaki jestem w stosunku do innych.


  • DMT
  • Pierwszy raz

Wcześniej medytacja około 15 minut, dobry humor Miejsce: Spokojny pokój, bez żadnych odgłosów z otoczenia, brak muzyki

Jako, że wcześniej nigdy nie zdarzyło mi się palić changi, a z wielu relacji słyszałem o szybko wzrastającej tolerancji, zdecydowałem się właśnie na wiadro. Były święta bożego narodzenia, więc chwilę zajęło mi znalezienie otwartego sklepu, w którym kupiłem wszystkie potrzebne akcesoria, ale w końcu się udało. Przygotowałem się krótką medytacją, oraz oczyściłem pokój i wystko było już gotowe.

  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

Spokojnie i cicho- noc, pierwszy śnieg za oknem, w pokoju ciepłe łóżko czeka na mnie.

OPIS ZMIANY I TEGO, CO MI DAŁA

(Pomiń jeśli interesuje Cię tylko część "właściwa" opisu i leć do nagłówka "zaczynajmy ;)"

 

Przeżywszy ostatnią banię na cannabis, począłem zastanawiać się, jak można odmienić los moich faz. Zaniepokoiło mnie lekko, że niegdyś każda, dosłownie każda przbierała zupełnie inny obrót, a im więcej palę, tym więcej następne tripy mają elementów wspólnych. Tak samo z deksem.

  • Katastrofa
  • Marihuana
  • Marihuana

Posiadówka u mnie w domu z kilkoma kumplami, chillera i kulturka.

Hejka.

Piszę swój pierwszy raport w życiu, chociaż miałam sporo doświadczeń z MJ. Zdedcydowałam, że napiszę, ponieważ spotkała mnie sytuacja, która weszła mi na psyche. Możecie to potraktować edukacyjnie, jako ostrzeżenie albo jako wpis z osobistego pamiętnika. Raport piszę mniej więcej 3 tygodnie po tej akcji, bo długo się wahałam, ale uznałam, że muszę to z siebie wyrzucić, a może komuś się przyda.