Premierka Finlandii poddała się narkotestom, bo ma dość oskarżeń i zarzutów

Premierka Finlandii Sanna Marin poddała się w piątek testom na obecność narkotyków. Polityczka chce w ten sposób zdecydowanie odsunąć od siebie zarzut o przyjmowanie nielegalnych substancji, których, jak twierdzi, nie spożywała nigdy, nawet w młodości.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Noizz.pl / PAP
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

33

Premierka Finlandii Sanna Marin poddała się w piątek testom na obecność narkotyków. Polityczka chce w ten sposób zdecydowanie odsunąć od siebie zarzut o przyjmowanie nielegalnych substancji, których, jak twierdzi, nie spożywała nigdy, nawet w młodości.

Fińska premierka Sanna Marin podczas piątkowej konferencji prasowej oświadczyła, że poddała się testom na obecność narkotyków. Po tym, jak do sieci wyciekły filmiki z imprezy, w której brała udział, część komentujących sugerowała, że na nagraniu słychać słowo "proszek" - Sanna Marin chciała jednoznacznie odsunąć od siebie zarzuty o przyjmowanie nielegalnych substancji i poddała się testom na obecność narkotyków w organizmie. Ich wyniki mają być znane do końca tygodnia.

"Poddałam się dziś testom na obecność narkotyków. Nigdy nie brałam narkotyków, nawet w młodości; to poważne oskarżenie i chce być oczyszczona z takiego zarzutu" – oświadczyła podczas konferencji prasowej.

Spekulacje o narkotykach pojawiły się po upublicznieniu wideo z domówki w gronie fińskich celebrytów i influencerów. Impreza miała mieć miejsce na początku sierpnia. Niektórzy dziennikarze zwracają uwagę, że podczas celebryckich imprez, które wyszły na jaw, premier oficjalnie nie była na urlopie, a jej zachowanie — ich zdaniem — może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju.

"Czy kiedy w Europie jest wojna, Finlandia ubiega się o członkostwo w NATO, samoloty rosyjskie naruszają przestrzeń powietrzną, premier jest zdolna do pracy, gdyby coś się wydarzyło?" – pytali fińscy reporterzy.

"Jestem dostępna nawet w nocy i nad ranem" – odparła.

Sanna Marin oświadczyła również, że spotyka się z przyjaciółmi kilka razy do roku. Po pracy spędza więcej czasu z rodziną lub uprawiając sport. Wyraziła też nadzieję, że więcej będzie się mówić o jej pracy, niż o innych sprawach, tj. o imprezach, czy kreacjach.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Artemisia absinthium (absynt, piołun)
  • Pozytywne przeżycie

Szczerze mówiąc, to trochę się bałem przed spożyciem tak dużej dawki piołunu. 20g używa się do produkcji pół litra absyntu, a ja wyekstrahowałem to pod ciśnieniem zapełniając tym 1 szklankę.

Ponieważ nie miałem pod ręką czystego spirytusu, postanowiłem poradzić sobie z tym, co miałem pod ręką. Do tzw. włoskiego ekspresu wsypałem 20g zmielonego na proszek piołunu. Wlałem tam piwo zamiast wody i wstawiłem na gaz. Po kilku minutach uzyskałem mętną, brązową ciecz. Zapach był tak intensywny, że aż zmrużyłem oczy odurzony parą, która wydobywała się z naczynia. Wypiłem wszystko na raz.

  • Dekstrometorfan

  • 5-MeO-MiPT
  • Grzyby halucynogenne
  • Problemy zdrowotne

Meo Mipt: Set nastrój dobry, podniecony, brak złych myśli. Setting: dość kolorowy pokój i chwila w mieście. Grzyby: Set nastrój dobry, trip trochę nieoczekiwany. Setting: cały czas las.

Nie jest to zwykły TR. Zamieszczam tu historię bad tripa, oraz flashbacka który nastąpił miesiąc później pod działaniem łysiczek lancetowaych, których działanie też opiszę. Użyte imiona są fałszywe. Wszelka zbieżność przypadkowa. Nie myślałem o pisaniu trip raporta więc nie zwracałem uwagi na czas.

  • 4-HO-MET
  • Katastrofa

Podekscytowanie, bardzo dobry humor, zniecierpliwienie. Oczekiwałem 'syndromu boga', zupełnego odrealnienia, ciekawych przemyśleń. Miejsce: U kumpla w domu, wieczór i noc.

Chciałbym zacząć od wstępu. Miał to być mój pierwszy raz z taką substancją, spodziewałem się po niej wiele, miałem nadzieję na mistyczne przeżycia i doznania. Trip miał wyglądać w ten sposób, że leżymy sobie z kumplem (nazwę go A.) u niego w pokoju (nota bene bardzo przytulnym i pozytywnie nastawiającym) i rozmawiając dzielimy się przeżyciami. Początkowo było zupełnie tak jak sobie wyobrażałem, a nawet lepiej. Co było później? Przeczytajcie.

randomness